Przeprowadziłem dzisiaj wywiad z Michałem. Krótki oczywiście, w przerwie na posiłek
Zdaję sobie sprawę, że wczoraj pisałem o Michale, dzisiaj piszę i naturalnie rodzi się podejrzenie, że jutro również nadmienię o Michale. W takim razie uprzedzając wszelkie wątpliwości muszę przyznać, że z Michałem wywiad przeprowadzić musiałem. Był mi potrzebny do tego wpisu, bo w rozmowie z Michałem, skoncentrowaliśmy się na jego przynależności do koła Młodzieży Wszechpolskiej w Lesznie. Rozmawialiśmy przede wszystkim dlatego, że znam Michała od ośmiu miesięcy i chociaż światopoglądowo różnimy się zdecydowanie, to jednak darzymy się – tak myślę – szacunkiem i sympatią. A, że wczoraj, i dzisiaj zresztą też, głośno tu i tam o decyzji sądu, dzięki której Narodowe Odrodzenie Polski zarejestrowało dodatkowe symbole organizacji, czyli ,,zakaz pedałowania”, krzyż celtycki, orła w koronie z rózgami liktorskimi oraz ,,krzyż i miecz”, to uznałem, ze z Michałem wypada porozmawiać. Przede wszystkim dlatego, że jest jak do tej pory jest mi jedyną znaną dość dobrze postacią, która kręci się wokół idei narodowych i – muszę to przyznać – cieszę się, że pokazuje mi często – bo ostatecznie często rozmawiamy – te idee z tzw. ludzką twarzą.
Nie zaglądam do prawicowej prasy, tzn. nie kupuję jej, szkoda mi pieniędzy. Więc, co oczywiste, kiedy już czytam o konfliktach mniej lub bardziej ideologicznych między lewicą i prawicą, to mam przekaz jedynie z jednej strony, co oczywiste. Zdaję sobie sprawę, że ten przekaz jest z natury wojenny, wymierzony bez skrupułów we wroga. Więc przy okazji ostatnich wydarzeń, gdzie te dwa światy ścierają się ostatnio czy to na ulicy, w mediach, czy w komentarzach do decyzji sądu, zastanawiam się, co na to Michał. I jeszcze nad jednym się zastanawiam, jak muszą czuć się ludzie tacy jak Michał (wiem, że to trochę naiwne pytanie), czyli narodowcy z ludzką twarzą, kiedy spotykają się z takimi jednostronnymi doniesieniami z frontu walki. Ale to jest w ogóle temat na osobny wpis/artykuł.
Wracam więc do tzw. wywiadu. Najchętniej zamieściłbym go tutaj w formie audio, ale nie mam chyba zgody, bo jest bez autoryzacji więc pozwolę sobie na skrót.
Bo Michał był jednym z współzałożycieli koła Młodzieży Wszechpolskiej w Lesznie. W 2000 roku. Rok później został prezesem koła. Potem nawet, przez jakiś czas, pełnił funkcję członka Głównej Komisji Rewizyjnej ogólnopolskiej organizacji. Za to dostało mu się od portalu highlife.pl, gdzie wraz z pozostałymi wszechpolakami został uznany za homofoba. Żeby było jasne, mówię tutaj o konkretnym przypadku, czyli Michale, nie wypowiadam się o innych osobach. Jak mówi został wpisany tylko dlatego, że był w komisji rewizyjnej, bo sam nigdy, ani koło, które prowadził, nie zorganizowało żadnej imprezy przeciwko komukolwiek. Skupiał się na zupełnie innej działalności, pozytywnej – zaznacza. Żeby nie być gołosłownym, to odsyłam do informacji, zamieszczonej na portalu Elka. I tam czytamy, ale o tym też opowiadał dzisiaj Michał, że organizowali między innymi: turniej piłkarski o puchar Powstania Wielkopolskiego, sesje naukową o powstaniu, Michał miał też mieć wykład 20 stycznia 2006 roku o ,,roli, jaką w ustaleniu zachodniej granicy II Rzeczpospolitej na konferencji wersalskiej odegrał twórca Narodowej Demokracji Roman Dmowski” (cytat za portalem Elka).
Poza tym, o czym mówił dzisiaj Michał, zorganizowali akcję Polska flaga w polskim domu. Sprzedawaliśmy flagi tam gdzie się dało – opowiadał – a najczęściej dało się pod kościołem. Z tego wynika, że trochę tych flag sprzedali, bo przyznaje, że dzisiaj ma satysfakcję, kiedy widzi flagi np. na osiedlu, ponieważ zdaje sobie sprawę, że część z nich jest wynikiem ich działalności. Brał udział również w takim przedsięwzięciu Kocham Polskę, akcja polegała na rozdawaniu gadżetów. I tutaj oddaje głos Michałowi: plakaty z serduszkiem np., bo można oczywiście mieć skojarzenia, że jak MW, to na plakatach powinien pojawić się krzyż celtycki, ale nie, to były serduszka. Mieliśmy też na plakatach dziewczynę, rzucającą liście (chciałem powiedzieć kwiaty, ale to było jesienią, na 11 listopada, rzucała więc liście, nie kwiaty).
Na pytanie Adama, jak skomentuje zarejestrowanie symboli przez NOP, Michał mówi: NOP jest taką organizacją, która tak naprawdę w ogóle nie istnieje. Jest w kompletnej degradacji od kilku lat. Istnieje dzięki kilku osobom z Wrocławia. Środowiska lewicowe pomagają NOP, nagłaśniając ich akcje, w pewnym sensie pomagają w rozpropagowaniu ich działalności.
Co do decyzji sądu: wszystkie faszyzujące organizacje na świecie pewnie mogłyby mieć pretensje do polskiego sądu, ze ten znak, z którym się utożsamiają, zastrzega dla NOP. Więc to jest dla mnie pierwsza kontrowersja. Jeżeli chodzi o ,,zakaz pedałowania” uznaję to za niewinny żart, nie rozumiem, dlaczego NOP sobie ten znak przywłaszczył. Ale nie widzę w tym kontrowersji, nie dostrzegam homofobii. Myślę, że to jest problem środowisk, które się na ten znak obrażają. . Po rozmowie, kiedy już się rozeszliśmy do domów, Michał przysłał mi SMSa, cytuję to co istotne dla sprawy: Dobra, przyznaję, zakaz pedałowania jest wulgarny.
Co do środowisk homoseksualnych, to Michał nie rozumie, dlaczego ludzie o tej orientacji muszą koniecznie publicznie afirmować się, organizując parady. Ale gdyby to od niego zależało takich parad oczywiście by nie zakazał.
Koła Młodzieży Wszechpolskiej w Lesznie już nie ma. Sam Michał rozstał się z MW, między innymi dlatego, że ideologicznie bliżej mu w sprawach gospodarczych do lewicy. Więc to co dzisiaj, gdyby to jakoś w skrócie ująć, istotne dla Michała, to endecja, a nie konserwatyzm. Innymi słowy, Michał mówi, że ruch narodowy zaczynał od nacjonalizmu rewolucyjnego, kierując swoje idee do włościan, robotników itp., czyniąc ich obywatelami z przywilejami i – tutaj Michał zaznacza, że tym się różnił od socjalizmu – obowiązkami wobec ojczyzny. Dodaje zaraz, ze tak ruchy nacjonalistyczne jak i socjalistyczne przyczyniły się do demokratyzacji społeczeństwa w Europie. Konserwatyzm, który według Michała reprezentuje dzisiaj Młodzież Wszechpolska, to pomimo tego, że odwołują się tradycji endecji, jednak gospodarczo są liberalni a swoje idee roznoszą jedynie wśród elit.
Polska – mówi Michał – niezależnie jaka jest, czy jest czerwona czy czarna, zawsze jest Polską. Wielu endeków współpracowało z władzami PRL, ponieważ wychodzili z przeświadczenia, że walczą o Polskę w warunkach, w jakich przyszło im żyć.
Przyszłość? Chciałby zaangażować się społecznie, przynajmniej dojrzewa do takiej myśli. Politycznie na pewno nie zaangażuje się przez następne 10-15 lat.
Kiedy pytam Michała, czy nie zechciałby budować struktur koła Krytyki Politycznej we Wschowie, mówi oczywiście, że nie. Wiem, że nie, więc zaznaczam, że żartuję. Śmiejemy się. Adam też.
No i z tego wszystkiego wyszedł dość długi tekst niestety. A mnóstwo wątków pominąłem, do których na pewno wrócę. Gdzieniegdzie jest dość ogólnie, szczególnie kiedy Michał wypowiada się o endecji i konserwatyzmie, ale nie było czasu dopytać o szczegóły, bo rozmowa/wywiad w trakcie pracy, w czasie spożywania posiłku z zasady nie daje większych możliwości. Więc pomimo, że tekst jest długi, to mam nadzieje, że pewne rzeczy sygnalizuje i daje ogólny obraz Michała i jego działalności.
No i nie mam już sił tego skomentować. Więc wrzucam tak jak jest.
Tekst pochodzi z bloga ale sam w to nie wierzę (2011-2014)