Dwie piosenki dzisiaj za mną chodzą, trzy. Od kilku dni Fake empire, od wczoraj A my nie chcemy uciekać stąd, ale nie w wykonaniu muzyków, których przez chwilę miałem okazję posłuchać w sali widowiskowej CKiR. Z przyjemnością słucham tego utworu w wykonaniu Jacka Wójcickiego w filmie ,,Ostatni dzwonek” i na koniec Na zakręcie tylko i wyłącznie w wykonaniu Krystyny Jandy z opolskiego koncertu ,,Zielono mi” – rocznik 1997.
Więc tak, poza Fake empire, staroświecko i nostalgicznie, nawet archaicznie gdyby tak pomyśleć przez chwilę.
Chodzą więc za mną poszczególne frazy z tych utworów i nie wiem na który się zdecydować ostatecznie.
Albo Wrzuć coś małego do naszej lemoniady i wypij ją z nami albo a moje życie się kolebie niczym balia albo lecz większość śpi nadal, przez sen się uśmiecha.
No i w ten oto sposób pełen egzystencjalnych dylematów i niepokojów inicjuję życie bloga po wydaniu gazety zw.pl
Tekst pochodzi z bloga ale sam w to nie wierzę (2011-2014)