Aglomeracja albo śmierć – jaki jest pomysł na aktywność Wschowy

Kilka postów wstecz napisałem o tym, że przystąpienie do Aglomeracji Zielonogórskiej, a wcześniej aktywność gminy, która w rezultacie przyniosła zainteresowanie OPZL przedsiębiorcami ze wschowskiej gminy/powiatu ma wymiar symboliczny i ani to Wschowie nie pomoże, ani niczego nie utrudni. Myliłem się. Zdecydowanie pomoże. Problem – tak dzisiaj myślę – polega na tym, czy jest pomysł na aktywność w Aglomeracji, czy jedynie oczekiwanie na korzyści płynące z członkostwa.

Aglomeracja wyrosła z idei Lubuskiego Trójmiasta, czyli trzech miast – Zielonej Góry, Nowej Soli i Sulechowa. Wydarzyło się to w 2003 roku. Pomysłodawcą było intelektualne środowisko skupione wokół pisma Puls, które poświęciło potrzebie współpracy miast kilkadziesiąt artykułów, dostrzegając we wspólnej polityce jedyną szansę na odnowę regionu, z którego coraz częściej duże miasta wokół (Poznań, Wrocław, Berlin) przyciągały między innymi potencjał ludzki. Puls do swojej idei przekonał i w rezultacie LT stało się faktem.

Po dziewięciu latach okazało się, że współpraca nie przynosi zamierzonych efektów. Miasta zamiast współpracować, konkurowały. O symboliczne przywództwo walczyli ze sobą Wadim Tyszkiewicz i Janusz Kubicki. Projekt powoli wygasał. I wtedy pojawił się OPZL, któremu udało się na starcie wywołać duże nadzieje na zaistnienie silnego stowarzyszenia, które wspólnie zadba o silny region. Co ważne, komentatorzy, widzą dzisiaj w narodzinach organizacji pierwszy krok, który w konsekwencji ma przynieść powstanie obszaru metropolitalnego (patrz. prace nad ustawą o polityce miejskiej).

Przyglądając się wypowiedziom niektórym włodarzom miast na rtvlubuska.pl przy okazji spotkań, poświęconych powstaniu Aglomeracji, widać wyraźnie, że w południowej części województwa lubuskiego jest co najmniej kilku wytrawnych graczy, którzy do aglomeracji wchodzą między innymi dlatego, że partnerstwo między miastami w obrębie województwa uprawiają od dłuższego czasu, widzą w tym realne korzyści. Stają się naturalnie w samym stowarzyszeniu kluczowymi graczami.

No i właśnie odpowiedź na pytanie jaką rolę chce odegrać Wschowa w Aglomeracji jest moim zdaniem dzisiaj istotna. I temu zagadnieniu postaram się przyjrzeć w następnych wpisach i w kwietniowym wydaniu gazety zw.pl

Tekst pochodzi z bloga ale sam w to nie wierzę (2011-2014)

Dodaj komentarz