6 niezadowolonych w Osowej Sieni, to nie jest imponujący wynik

Media istnieją po to, żeby informować ale również dobrze jest, kiedy pozyskują informacje. Na przykład od sześciorga mieszkańców Osowej Sieni, którzy żądają natychmiastowego usunięcia pełniącego obowiązki naczelnika Wydziału Rolnictwa, Ochrony Środowiska i Infrastruktury.

Sześcioro mieszkańców na 1125 (za Wikipedią), to nie jest imponujący wynik. I chociaż żądanie jest absolutne i odważne, to jednocześnie zdradza albo pochopność tej szóstki, albo powolne wypalanie się zapału mieszkańców Osowej Sieni w temacie ochrony środowiska.

Jeżeli to pierwsze, to wbrew pozorom wysyłanie informacji do prasy, że jest nas sześcioro i domagamy się usunięcia naczelnika jest posunięciem równie odważnym jak żądanie.

Jeżeli to drugie, to wysłanie informacji do mediów, czyli próba nagłośnienia jakiegoś problemu staje się publicznym przyznaniem do tego, że 1119 mieszkańców nie zabrało w tej sprawie głosu. Nie chciało się podpisać. Uznało, że jest za wcześnie, jest im to obojętne, wreszcie – nie zgadzają się z tak postawionymi żądaniami.

Jakkolwiek jest, to albo sześcioro mieszkańców Osowej Sieni posiadają twarde dowody i nie obawiają się kompromitacji, albo stracili cierpliwość i nie mają pomysłu, jak tę cierpliwość odzyskać, a co za tym idzie, jak dalej postępować w sprawie, która – wydawało się do tej pory – jest dla nich priorytetowa.

Jeżeli posiadają twarde dowody na niekompetencję urzędnika, to zapewne niedługo media o tym doniosą. Jeżeli jednak żądanie usunięcia naczelnika jest zwykłą hucpą w dodatku hucpą nagłośnioną przez media, co jeszcze dodatkowo może zawrócić w głowie sześciorgu mieszkańcom Osowej Sieni, to za chwilę o tym wszyscy zapomną, ale ból głowy pozostanie.

Tekst pochodzi z bloga ale sam w to nie wierzę (2011-2014)

Dodaj komentarz