No i stało się. Maciej Stuhr, grający jedną z głównych ról w Pokłosiu, zostaje potraktowany tak, jak w filmie. Odmawia mu się polskości. Jeżeli udział w najnowszej produkcji Pasikowskiego, gdzie Stuhr gra mężczyznę, który zbiera macewy na swoim polu jest przyczynkiem do zarzutów o niepolskość, to niewątpliwie większą hańbą jest już tylko bycie Polakiem.
Adam Muszkieta w solidnej recenzji Pokłosia liczy na to, że Pasikowskiemu nikt nie będzie chciał odebrać obywatelstwa, bo jesteśmy (my, Polacy) mniej zacietrzewieni, pogodzeni z hańbiącymi wątkami naszej historii. Nawet jeżeli nikt nie oprotestowuje książki Joanny Tokarskiej-Bakir Okrzyki pogromowe, to prawdopodobnie znaczy, że Polacy są narodem, którego jeżeli się nie wychłoszcze, jak to zrobił ostatnio Jan Tomasz Gross w Złotych żniwach, to nic nie zrozumiemy. Dlatego Gross wyszedł z założenia, że należy ponownie zadać pytanie w sprawie, na którą nie udzielono do tej pory satysfakcjonującej odpowiedzi (tak mówiła o książce Grossów Joanna Tokarska-Bakir). Nie udzielono dlatego, że problematyka była traktowana chłodno i w sposób naukowy, historyczny. A Jana Tomasza Grossa interesowało i wzbudzenie emocji, ale przy tym dość zasadnicze kwestie – jak zwykli ludzie po tym, co uczynili Żydom, mogli nadal czuć się zwykłymi ludźmi, a nawet szanowanymi obywatelami (wypowiedź Tokarskiej-Bakir).
Żeby tego dokonać, należało problem wyolbrzymić, co z kolei być może pokazuje kierunek w jaki sposób trzeba rozmawiać z Polakami – trzeba nas spoliczkować, bo w przeciwnym wypadku zamieciemy naszą hańbę pod dywan.
Pokłosie mówi podobnym językiem, co ostatnia książka Grossa – upraszcza, gra stereotypami, ale dzięki temu wymowa filmu nie budzi wątpliwości, nie zostawia obojętnym.
Jeszcze nie tak dawno, rozmawiając na temat cmentarza żydowskiego we Wschowie dziwiłem się mojemu rozmówcy, który twierdził, że zaangażowanie się w jakąkolwiek ochronę tego miejsca łączyć się będzie z ostracyzmem, a co za tym idzie – jak rozumiem – uwolni się antysemityzm.
Po dzisiejszej informacji, dotyczącej uwag na temat polskości Macieja Stuhra skłonny jestem zrozumieć tego rodzaju obawy.
Co jednak nie zmienia faktu, że to mieszkańcy Wschowy zdewastowali cmentarz żydowski i to mieszkańcy Wschowy są moralnie odpowiedzialni za dzisiejszy stan cmentarza i dopóki mieszkańcy Wschowy będą lekceważyć ten fakt, dopóty będzie to naszą, lokalną, wschowską hańbą.
Tekst pochodzi z bloga ale sam w to nie wierzę (2011-2014)