List piąty: nie mogłem się skrzyknąć

Drogi mój Ja z innego komputera

Nie spałem. Wyobrażam sobie czasami, że budzę się i wszystkie części ciała mam w odstępach rozrzucone po prześcieradle. Guziki na nitkach kołyszą się z oczodołów, pory skóry turlają się między, rozrzuconymi po całym pokoju, palcami. 10 palców czyli 10 prosiaków schizofrenii. Następnie rzęsy unoszą się w powietrzu nad powiekami wraz z muchami/komarami/muchami. Pośladki upchane gdzieś między książki, paznokcie w kubku po kawie, pępek, tak pępek, próbuje wyskoczyć przez okno, ale nie znajduje żadnej dogodnej szczeliny w oknie (co za pech).

To wszystko sobie wyobrażam, kiedy się budzę. Ale tym razem nie mogłem sobie tego wszystkiego wyobrazić, ponieważ nie zasnąłem i dlatego też nie obudziłem się. Więc nie mogłem się skrzyknąć, wypuszczając powietrze z płuc. Nie mogłem dokonać codziennego rytuału mniej lub bardziej udanego zlepiania się/sklejania/zszywania/łączenia brzegów.

Moja przyjaciółka przynosi mi ślimaki/po parodniowym, paranoidalnym niewidzeniu się

Taki ślimak wchodzi we mnie naumyślnie/jak w zielony deszcz/ który pada i pada, od dnia narodzin

Przynosi mi ślimaki w zielonej chusteczce/ sałaty i śmieje się z podarunku/pocałunku który składam na jej ustach (to, co kursywą, to Tkaczyszyn Dycki gdybyś nie wiedział, regał przy oknie, druga od góry półka w pierwszym rzędzie)

Więc nie mam ci nic do napisania. Chociaż, kiedy zamiast spać, nie śpisz, tylko jesteś w nieustannym rozbudzeniu/sztucznym raju, to włącz sobie audycję w radio tokfm Wiktora Osiatyńskiego, w której rozmawia z archeologiem prof. Karolem Myśliwcem. Dowiesz się wtedy, że angielscy, konserwatywni egiptolodzy całymi dziesięcioleciami nie publikowali materiałów o charakterze erotycznym. Cała seria odkrytych niegdyś egipskich figurek o charakterze erotycznym, ale nie heteroseksualnym, nie dosyć, że zaginęła, to jeszcze przez dziesięciolecia była trzymana w tajemnicy przed światem, ponieważ najzwyczajniej obawiano się reperkusji, jakie wywoła w świecie naukowym. Wyobrażasz to sobie? Że nawet starożytny Egipt poddaje się cenzurze i to w środowisku ludzi wydawałoby się światłych.

Niech ten przykład będzie kolejnym kamyczkiem do naszego ogrodu. Ale przyznasz chyba, że powoli temat poliamorii czas kończyć.

Twój bez/snu/Ja

Ps. A jak jedno z nas nie śpi, a drugie ewentualnie już tak, to na pewno któreś musi być wyspane. Rzućmy monetą i przekonajmy się. Aha, pod spodem masz Dyckiego Audio. Warto (lata temu dołączone do Rity Baum).

Tkaczyszyn Dycki audio

Tekst pochodzi z bloga ale sam w to nie wierzę (2011-2014)

Dodaj komentarz