Max Cegielski w rozmowie z aktorem Andrzejem Sewerynem, zaczyna wywiad od uwagi nt. krawatów. Jestem skonfudowany – mówi dziennikarz TVP Kultura – bo pan ma krawat, a ja nie mam. Przyglądałem się pana biografii i mam wrażenie, że bardzo poważnie traktuje pan zawód aktora. Może ten krawat jest częścią gry, udawania. Na co Seweryn odpowiada anegdotą: na jedną z pierwszych prób komedii, a rzecz dzieje się we Francji, przychodzę w garniturze i z krawatem, zwrócono mi uwagę, że się niestosownie ubieram. Na co Cegielski pyta: czyli jednak we Francji jest to niestosowne, a w Polsce… I tutaj dziennikarz nie kończy, ponieważ Seweryn tłumaczy: tzn. w tym środowisku… artystycznym, lewicowym, postępowym krawat jest niestosowną częścią garderoby. A ja jestem staroświeckim artystą, który lubi obyczaje, hierarchie, lubi formy i jedną z nich jest właśnie krawat.
Tak kończy się rozmowa o krawatach i panowie przechodzą już do innych tematów.
Krawat lub jego brak mógłby stanowić we Wschowie jakieś narzędzie badawcze, żeby ocenić kto jest postępowy, lewicowy i ma jeszcze duszę artystyczną w kręgu osób o politycznych ambicjach począwszy od burmistrza Grabki po grupę, która wyłoniła się pod nazwą Nasza Wschowa, na prelegentach sobotniej konferencji programowej PiS skończywszy. Nie to, żebym kogoś chciał ominąć, ale to wszystkie znane do tej pory osoby, które w jakimś stopniu odsłoniły przedwyborczą zasłonę.
Może się komuś wydawać, że ten szczegół o niczym nie mówi. Ale znany aktor, grający na scenach świata, Andrzej Seweryn wyraźnie daje do zrozumienia, że jest odwrotnie. Że krawat lub jego brak to kopalnia wiedzy o człowieku. Weźmy na przykład burmistrza Grabkę. We wszystkich rozmowach przy szklance wody, nagrywanych dla ZW przychodził w krawacie. Kiedy rozmawialiśmy z nim o planach kandydowania na burmistrza, po raz pierwszy pojawił się w studio bez krawata.
Podobnie z mężczyznami z Naszej Wschowy – wszyscy postępowi, lewicowi, artyści. Jedynie prelegenci na programowej konferencji PiS w sali audiowizualnej zaprezentowali się w krawatach. Jakby chcieli powiedzieć tylko u nas forma z treścią idą w parze.
Niby nic, mało istotna część garderoby, a tyle wiemy o naszych przyszłych, ewentualnych burmistrzach, ich zastępcach i zastępcach ich zastępców. Założę się, że nie tylko krawaty mówią o pewnej postawie ideowej. Być może, gdyby już tak miało pozostać, jak w ubiegłym tygodniu, że konferencje będą się mnożyć, a planów na Wschowę będzie ubywać, po garderobie odczytamy wszystkie plany, zamysły i rewelacje na temat Wschowy. Trzeba tylko dobrze szukać. Ktoś jeszcze, na pewno, musiał przy okazji coś nadmienić na temat innych części odzieży i co one oznaczają w rezultacie. Ta wiedza prawdopodobnie więcej nam powie o mieście niż sami politycy.
Tekst pochodzi z bloga ale sam w to nie wierzę (2011-2014)