W mieście pojawiły się falliczne wizerunki

W mieście pojawiły się falliczne wizerunki i nikt chyba nie zwraca na to uwagi. Bo w ogóle mało co zauważa się we Wschowie. Czasami można usłyszeć, jak pomysłodawcy różnych imprez, organizowanych w plenerze lub we wnętrzach rozmaitych budynków narzekają, że ich informacyjne plakaty, rozwieszane na słupach, nieszczególnie przyciągają uwagę. Ogólnie mało co przyciąga uwagę, a już wizerunki falliczne w szczególności. Raczej się o nich nie mówi. Przynajmniej w ostatnich kilku latach nikt ze mną o tym nie rozmawiał. Nie mam też o to do nikogo pretensji. Zapewne różne są powody tego, że się obrazy falliczne przemilcza w rozmowach. Najważniejszy powód jest chyba taki, że prawdopodobnie nikt o nich nie wie, bo wrosły w krajobraz miasta i wydają się jego integralną częścią.

Nie ulega jednak wątpliwości, że fallicznych wizerunków jest coraz więcej, w różnych częściach miasta. Raczej nikomu nie przeszkadzają, no chyba, że akurat pojawiły się na prywatnej własności. Jeżeli to nie jest prywatna własność, to nie ma raczej obaw, przeżyją nas, nasze dzieci i dzieci naszych dzieci.
Naliczyłem tych wizerunków ostatnio cztery, w tym dwa wyglądają na stałą ekspozycję, a pozostałe – też dwa – to wizerunki nietrwałe, a nawet ruchome.

W dodatku nietrwałość jednego z tych wizerunków fallicznych zależna jest od czynników ludzkich, a nietrwałość drugiego wizerunku zależna od czynników – można by powiedzieć – poza ludzkich, w pewnym sensie pierwotnych.
Z kolei stałe ekspozycje obrazów fallicznych być może ktoś by wpisał w poczet popularnych aktów wandalizmu, ale nie ma się co spinać, nie takie rzeczy to miasto widziało. Faktem natomiast jest, że jeden wizerunek znajduje się na metalowym koszu ulicznym z daszkiem, a właśnie na tym daszku od dobrego roku obraz fallusa jest widoczny. Drugi natomiast widnieje na dość popularnym znaku drogowym, należącym do grupy znaków ostrzegawczych, który ostrzega kierowców dość popularną frazą o chrześcijańskim rodowodzie: ustąp pierwszeństwa.

Dużo by o tym pisać, ale nie w tym rzecz. Chodzi o to, że czasami człowiek nosi w sercu różne wschowskie wizerunki, bo do Wschowy się przywiązał i poza nią świata nie widzi. Nosi te wizerunki, np. falliczne, te ze stałej ekspozycji, ale nie wie co z nimi począć. Musi się coś wydarzyć szczególnego, żeby do nich wrócić i żeby tym samym zajęły należne im miejsce w pamięci miasta. Tak też się stało bodajże w ostatnią sobotę. Wraz z pierwszym śniegiem na placu zabaw pojawiły się wizerunki falliczne. Dokładnie trzy, ale tylko dwa udało się uchwycić. Kto ma jeszcze dobrą pamięć, ten wie, że zaraz potem śnieg stopniał, a wraz z nim stopniały i te obrazy. W sumie wszystko kiedyś stopnieje, nawet jeżeli nie jest ze śniegu. Dlatego trzeba chronić te wizerunki, które tym odwiecznym procesom jeszcze się nie poddały.

Jedna odpowiedź

  1. Awatar Departament Polityki Miłosnej
    Departament Polityki Miłosnej

    Szanowny Panie. Zwracam się do Pana jako do Kuratora tejże wystawy. Pracuję w zaprzyjaźnionym Departamencie i jako ów Departament jesteśmy żywo zainteresowani jej ekspozycją tu, u Nas. Chciałabym omówić warunki jej udostępnienia. W związku z tym proszę o pilny kontakt ze mną w tej sprawie. Z poważaniem.

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do Departament Polityki Miłosnej Anuluj pisanie odpowiedzi

The enchanting psychedelic literature.

Welcome to Psychedelic. Here, we're dedicated to exploring the transformative power and profound insights found within the pages of psychedelic-inspired books and literature.