W najbliższy wtorek odbędzie się komisja oświaty, kultury, kultury fizycznej i spraw socjalnych. Komisja obrady rozpocznie o godzinie 14:00.
Informację o obradach komisji podaje na swoim profilu facebookowym radna Katarzyna Owoc-Kochańska. Radna przypomina, że komisje są otwarte dla wszystkich mieszkańców i warto brać w nich udział. Od siebie dodam, że nikt w Radzie Miejskiej nie stara się o to, aby o spotkaniach poszczególnych komisji informować. Prosiłem przewodniczącego komisji o przychylność w tej sprawie. Obiecał informować mnie za każdym razem, kiedy zwoła spotkanie, ale już od pewnego czasu wiem, że przewodniczący pamięć ma krótką. Mam podejrzenie, że krótka pamięć przewodniczącego jest podyktowana złą wolą. Na szczęście przewodniczący nie jest jedynym członkiem komisji, są inni, którzy o tym informują i też obiecali, że w razie czego dadzą znać o spotkaniach.
Swoją drogą radni, przewodniczący poszczególnych komisji, w końcu sama Rada Miejska tak sobie poukładali życie, że wydaje im się, że spotkania komisji to ich wewnętrzna sprawa. To znaczy, ze oficjalnie nie muszą nigdzie o tym informować. Dzięki temu wychodzą z założenia, że jak odwołują spotkanie komisji, to zawiadamiają o tym członków komisji i nikogo więcej. Nie zawiadamiają o tym już mieszkańców, tak jakby mieszkańcy byli co najmniej ustawowo wyłączeni z obowiązku informowania ich o takich zdarzeniach. Jednak co innego na ten temat mówi ustawa o samorządzie gminnym:
Art. 11b.1 Działalność organów gminy jest jawna. Ograniczenia jawności mogą wynikać wyłącznie z ustaw.
2. Jawność działania organów gminy obejmuje w szczególności prawo obywateli do uzyskiwania informacji, wstępu na sesje rady gminy i posiedzenia jej komisji, a także dostępu do dokumentów wynikających z wykonywania zadań publicznych, w tym protokołów posiedzeń organów gminy i komisji rady gminy.
A zatem obrady komisji nie różnią się niczym od obrad Rady Miejskiej. Informacja o spotkaniach komisji powinna się pojawiać na takich samych zasadach, jak zawiadomienia o sesjach. W przeciwnym wypadku, w jaki sposób obywatel ma korzystać z jawności posiedzeń komisji, w jaki sposób ma w nich brać udział, skoro nikt nie informuje o tym, że komisje w ogóle się odbywają? Póki co działania Rady Miejskiej we Wschowie w szczególności zmierzają w kierunku, aby obywatele Wschowy nie mogli korzystać ze swoich praw, które zostały im zagwarantowane w ustawie o samorządzie.
Dodam jeszcze, że radna na swoim profilu informuje, że tematem numer jeden komisji będzie działalność instytucji kultury, czyli CKiR, biblioteki i muzeum. To swoją drogą ciekawe, bo członkowie tej komisji publicznie wnioskowali o spotkanie z burmistrzem, poświęcone wschowskiej oświacie. To spotkanie miało się odbyć, ale się nie odbyło. A teraz dowiadujemy się, że komisja się zbiera, ale przede wszystkim po to, żeby omówić działalność instytucji kultury. Przewiduję małą wojnę w związku z tym.