Zanosi się na to. Skończy się świat (to będzie parafraza, to nie będzie dosłowny cytat)

Jakiś czas temu miałem spotkanie z młodymi ludźmi. Bardzo to byli młodzi ludzie. Patrzyłem na nich i nie mogłem sobie przypomnieć, czy miałem w tej młodości kiedykolwiek i jakiekolwiek udziały.. A, że było to spotkanie, gdzie mówiłem więcej niż zazwyczaj, więc starałem się ich, tych młodych ludzi, wciągnąć w rozmowę, w jakąś awanturę, kłótnię, ewentualnie skandal. W coś, co by przypominało pierwsze strony ,,Faktu” lub ,,Super Expresu”. W jakąś otchłań. Depresję chciałem w nich wywołać, żeby wiedzieli, jak to jest, kiedy się dożywa 45 lat w takim depresyjnym miasteczku, jak Wschowa. I mówiłem do nich mniej więcej tak (to będzie parafraza, to nie będzie dosłowny cytat): sferę publiczną umeblowało pokolenie dzisiejszych 50 i 60-latków. Szczególnie w takich małych miasteczkach, jak Wschowa. W was jest nadzieja – mówiłem do tych młodych ludzi – że za jakieś 32 lata będziecie mogli umeblować świat według własnych upodobań. Ale póki co, nawet moje pokolenie, 40-latków, nie ma na nic wpływu lub prawie nie ma. Za chwilę stuknie nam 50-tka i kto wie, może Wielki Brat, który o wszystkim decyduje, pozwoli nam do tego skrzętnie umeblowanego pomieszczenia wprowadzić jakieś kosmetyczne zmiany, ale – w sumie – nic pewnego.

(tak sobie przypomniałem, że nawet Tomasz Szwarc ma już 41 lat)

(tak sobie teraz myślę, że zapomniałem przywołać w rozmowie z tymi młodymi ludźmi, przykład pokolenia 50-latków, które potrafiło zostawić w tym mieście spaloną ziemię tylko dlatego, że dawno temu jeden z przedstawicieli tego pokolenia przegrał konkurs na dyrektora szkoły podstawowej, że stało się to jakieś 5, czy 6 lat temu, a ten przedstawiciel nadal sobie z tym nie potrafi poradzić i nadal mu się marzy już chyba nie tylko spalona ziemia, ale i koniec tej ziemi)

Więc prowadzę ten monolog. Na tym spotkaniu. Na spotkaniu z młodymi ludźmi, tak młodymi, że nie mogę sobie przypomnieć, czy miałem w tej młodości kiedykolwiek i jakiekolwiek udziały. Więc przekonuje ich (to będzie parafraza, to nie będzie dosłowny cytat): No i wasza w tym głowa, żeby zakwestionować ten świat, który konsekwentnie meblowany jest przez pokolenie 50 i 60-latków. Więc się nie martwcie tym, że ten świat – a sprawę zawężając maksymalnie –  właściwie ta Wschowa, że o tej Wschowie decydują dzisiaj dziadkowie. Nie ma się czym martwić, nawet moim gadaniem. Przyszłość, a wraz z nią realny wpływ na rzeczywistość stoi przed wami otworem za jakieś 22 lata (wariant optymistyczny) lub 32 lata (wariant realny, bo na szczęście w tym rozdaniu nie ma wariantu pesymistycznego, gdyby ktoś z tego młodego pokolenia przespał swój czas, to na szczęście kolejne pokolenie, za jakieś 44 lata w wariancie optymistycznym zacznie wpływać na swoje otoczenie).

(ale już o tym mówiłem akapit wcześniej. Powtarzam się. W takim razie może z innej beczki: świat się zmienia, dlatego postuluję, żeby dyrektorzy we wszystkich jednostkach publicznych na terenie każdego depresyjnego miasteczka, mieli podpisane kontrakty na maksymalnie dwa lata. Jak się nie sprawdzą, należy ich zmienić. Jak będzie trzeba, to wszystkich bez wyjątków. Niedopuszczalne jest, aby w tym świecie nieustannej pogoni za czymś, dyrektorzy jednostek publicznych zmieniali się raz na ćwierć wieku – ten wariant sprawdzał się w innej epoce, w epoce, kiedy można było dojechać wszędzie autobusem lub pociągiem).

Co do spotkania z młodymi ludźmi, o których istnieniu mógłbym nie wiedzieć przecież. Co do tego spotkania – przekonałem się, że w tak młodym wieku patrzy się wbrew pozorom dość trzeźwo na depresyjne miasteczka. Nikt z tych młodych ludzi (bez wyjątku) nie chce tutaj zostać. Ani to dla nich królewskie miasto, ani miasto emerytów, ani miasto tego lub innego lokalnego polityka, ani miasto muzeum, biblioteki, ani Lepszej Wschowy. Dla nich to martwe miasto. Na bazie tego martwego miasta dużo starsze pokolenia budują w tym mieście iluzję. Dla tej iluzji potrafią nawet stracić najlepsze lata swojego życia.

(pierwsza część, która składa się na tytuł wpisu: Zanosi się na to. Skończy się świat jest autorstwa Darii Zawiałow i pochodzi z jej piosenki Szarówka)

Dodaj komentarz

The enchanting psychedelic literature.

Welcome to Psychedelic. Here, we're dedicated to exploring the transformative power and profound insights found within the pages of psychedelic-inspired books and literature.