Nie przepadam za zespołem Dżem, który będzie koncertował we Wschowie 14 czerwca. Lubię za to Macieja Balcara, wokalistę Dżemu, ale za jedno wykonanie, dostępne na youtubie – za utwór ,,Wojna” zagrany z zespołem Nie-Bo we Wrocławiu. I tylko w tej aranżacji, bo dostępny jest na yoububie również oficjalny teledysk do tej piosenki, już bez Nie-Bo niestety i tutaj mnie Balcar solowo kompletnie rozczarowuje. Ale to zawsze jest problem, kiedy porównuje się wykonania na żywo i studyjne. Najczęściej koncertowe wychodzą zdecydowanie lepiej. Ale to tak na marginesie, bo są gusta i guściki i ponoć się o nich nie dyskutuje. Też nie zamierzam tutaj się rozwodzić na ten temat, jednak kilka akapitów temu wydarzeniu poświęcę, bo nawet burmistrz Wschowy uznał, że to jest wydarzenie. Na swoim profilu konradantkowiakoficjalnie zapowiedział, że 14 czerwca Dżem zagra we Wschowie. A skoro nawet burmistrz widzi powód, żeby o tym napisać, to znaczy, że coś się dzieje ważnego.
Podzwoniłem, popytałem, co tam ludzie myślą o tym Dżemie, że zagra we Wschowie. Różnie mi odpowiadali. Jedni – że Dżem bez Ryszarda Riedla, to nie Dżem, inni, że od 6 lat nie uczestniczą w Dniach Wschowy i czy to Dżem, czy nie Dżem – nie robi na nich wrażenia. Ale jak zapytałem o Pearl Jam, czy by przyszli, gdyby to był Pearl Jam (tak zapytałem niewinnie, ze względu na zbliżone nazewnictwo, prawie onomatopeję stworzyłem, jak przystało na filologa), to widziałem, że błysk w oku się u nich pojawił i że oczywiście, gdyby Pearl Jam koncertował we Wschowie, to nawet, gdyby Wschowa była pozbawiona tradycji Dni Wschowy, to by przyszli, a nawet przylecieli na skrzydłach. Swoją drogą, wystarczy dodać pearl w nazwie, a na prowincji natychmiast zmienia się punkt widzenia.
Byli jeszcze inni, którzy mówili – Dżem? Będę. Szkoda, że bez Riedla, ale Dżem, to Dżem. Może za koncert bym nie zapłacił, ale jak jest szansa darmowo ich posłuchać, to obowiązkowo.
Mam tylko taki mały problem, że widziałem na zdjęciach zespół do organizacji Dni Wschowy. Był to zespół, który składał się z dyrektorów instytucji kultury, był komendant Straży Miejskiej, pracownicy Urzędu – znane postacie życia samorządowego. Był również wśród nich burmistrz – powiedziałbym, najważniejszy, ale i nowa postać. Gdyby to uprościć, można by powiedzieć, że na zdjęciach widziałem osoby, po których mniej więcej wiadomo, czego się spodziewać (w pozytywnym tego słowa znaczeniu, które przez lata przyzwyczaiły mieszkańców do jakiejś wizji miasta) i nową osobę, po której jeszcze nie wiadomo, czego się spodziewać (w tym pozytywnym znaczeniu, bo jakiś kierunek przecież zmian został nakreślony w trakcie kampanii wyborczej). I tak tylko się zastanawiam, kto zaproponował zespół Dżem na Dni Wschowy? Czy propozycja wyszła od doświadczonych samorządowców, czy od samorządowca, który życie samorządu dopiero poznaje? I czy był ktoś, kto zaproponował Pearl Jam (w sensie, rozumiesz drogi czytelniku, czy nie bardzo?)?
Tylko taki mały problem (mam). Jakby oczywiście ktoś pytał, czy mam jakiś problem. Bo, jak nikt nie pyta, to nie ma przecież tematu.