Kazanie:
Miejsce: Kościół farny we Wschowie
Data/Godzina: 10 marca 2019 rok, godz. 10:00
Czas kazania: 16 minut
Streszczenie:
Post Jezusa na pustyni to w pewnym sensie symbol walki o przetrwanie, przeżycie. Człowiek na pustyni to symbol doświadczenia, utraty i zyskania czegoś nowego, lepszego, dobrego. Post to również walka ze sobą, nie z drugim człowiekiem.
Katolicy nie powinni milczeń w sprawach wiary, ale również nie powinni milczeć w sprawach narodu i polityki. Jedną z pokus jest milczenie na te tematy.
I cytat z kazania:
,,Oglądając wiadomości w jednej z telewizji, gdzieś pod koniec, szeroko mówiono o nowym programie telewizyjnym, w którym będą tańczyć. To by nie wzbudziło we mnie jakiegoś niepokoju, gdyby to było w lipcu na przykład. Wzbudziła mój niepokój data rozpoczęcia – Wielki Post, kiedy ludzie zaczynają myśleć o Panu Bogu. Diabeł podsuwa pod przykrywką jakiegoś programu np. tańce, no bo w wielkim poście my nie tańczymy, nie bawimy się, wszystkie imprezy przekładamy po Wielkim Poście. Zobaczcie, jakie diabelstwo jest – nie będziemy tańczyć, nie będziemy śpiewać, popatrzymy sobie co najwyżej. Ale to już będzie zaburzenie tej harmonii, którą daje nam Chrystus na mszy świętej, na drodze krzyżowej, na gorzkich żalach, kiedy wchodzimy w klimat ciszy, klimat zadumy. A tu takie diabelstwo, nawet pod przykrywką dobra. Każdy z was może odkryć w swoim życiu próbę wejścia diabła w swoje życie. Zaburzenia tego, co Pan Bóg chce mi pokazać w Wielkim Poście. Bo Wielki Post jest dla nas momentem próby, momentem walki, prawdziwej walki. Można oczywiście się ze mną nie zgodzić, bo do tego każdy ma prawo, ale Wielki Post jest czasem walki. Dlatego mówimy, apelujemy, aby ograniczać wszelkie przypływy tego świata z zewnątrz. Aby wyjść na pustynię, wyjść na pustynię, zamykając na przykład to pudło (telewizor – przyp. mój)
Komentarz:
W kościele katolickim rozpoczął się Wielki Post. Nie ma o tym mowy w Piśmie Świętym. Więc na początku warto zaznaczyć, że Wielki Post to katolicki zwyczaj, o którym nie ma mowy na kartach Pisma Świętego. Ani w ewangeliach Jezus nie mówi o tym, ani w Dziejach Apostolskich nie ma takich praktyk, ani w listach Nowego Testamentu nie znajdziemy choćby zdania na temat takich zwyczajów wśród ówczesnych chrześcijan.
Sam post na kartach Pisma Świętego ma znaczenie oczywiście, ale pod jednym warunkiem. Jezus nauczał, żeby pościć tak, aby o tym nikt nie wiedział. W ewangelii Mateusza w 6 rozdziale mówi Jezus:
Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.
Nauczanie kościoła katolickiego jest odwrotne. Wszyscy dookoła wiedzą, że członkowie kościoła poszczą przez 40 dni i w dodatku – o tym zaraz szerzej – ksiądz widzi działania diabelskie w Polsacie, bo zakłóca czas postu, o którym Jezus mówił, że trudno post zakłócać, bo nikt o tym poście nie powinien wiedzieć. A jeżeli ktoś zachowuje się tak, że wszyscy o tym wiedzą, to jest obłudnikiem, jest w tym nieszczery. No, ale to mówił Jezus, który zdaje się nie jest zbyt popularny w kościele katolickim.
W czytanym dzisiaj fragmencie ewangelii Łukasza o tym, że Jezus nie jadł przez 40 dni i nocy są raptem dwa zdania. Reszta tego fragmentu dotyczy już zupełnie innych spraw. Nie jest to dziwne, bo ewangelista wiedział, że w poście nie chodzi o to, żeby nim wymachiwać przed innymi. Ten czytany dzisiaj fragment (całość zamieszczam poniżej) zawiera rozmowę Jezusa z diabłem. Nie ma teraz czasu, aby dokładnie ją przeanalizować, ale chcę zwrócić uwagę na jeden istotny element tej rozmowy/kuszenia. Za każdym razem Jezus odpowiada diabłu, mówiąc: jest napisane. Za każdym razem cytuje Stary Testament. Nie cytuje żadnych innych pism, żadnych objawień Faustyny, czy jakiejkolwiek innej osoby, żadnych interpretacji choćby najmądrzejszych i najbardziej oświeconych głów. Nic. Tylko Pismo Święte. Taki miał zwyczaj Jezus.
I na koniec diabeł w Polsacie. Nie wiedziałbym nawet, że w którejś z telewizji zaczyna się program z tańcem w głównej roli. Musiałem to sprawdzić, wychodzi na to, że ksiądz miał na myśli polsatowski Taniec z Gwiazdami, który zaczął się 1 marca i w każdy piątek można kolejny odcinek tam obejrzeć. Gdybym miał kierować się słowami Jezusa, czyli że pościmy, ale tak, żeby nikt o tym nie wiedział, a nawet się nie domyślił (namaść swoją głowę i umyj swoją twarz), to wychodzi na to, że bardziej autentyczny jest Polsat niż kazanie księdza, które diabła widzi w Polsacie. Polsat nie ukrywa przecież, że nagłaśnia swoje telewizyjne wydarzenia, ponieważ z tego żyje. Nie udaje, że jest inaczej. Kościół postu nie powinien nagłaśniać, bo tak nauczał Jezus.A skoro nagłaśnia, to w przeciwieństwie do Polsatu, przestaje być autentyczny. I dochodzimy do paradoksu, w którym jedna instytucja nieautentyczna w swoich działaniach, wskazuje na drugą instytucję (autentyczną), zarzucając jej, że działa pod wpływem sił nieczystych.
Jeżeli post, zgodnie ze słowami Jezusa, nie jest praktykowany na pokaz, to trudno mieć żal do kogokolwiek, że swoim działaniem zaburza ten element religijnej praktyki. To jest z logicznego punktu widzenia niemożliwe, a co dopiero z chrześcijańskiego. Natomiast, jak ktoś nieszczerze pości, to rzeczywiście wszędzie będzie widział diabła, nawet w tym wpisie. I wszystko będzie mu przeszkadzać, bo właśnie rozpoczął post.
W związku z tym gdybym miał ogłosić wynik meczu wschowska fara – Polsat, to do przerwy w tym nierównym pojedynku prowadzi Polsat 1:0.
Amen
Czytany dzisiaj fragment z Ewangelii Łukasza
(Łk 4, 1-13)
Pełen Ducha Świętego, powrócił Jezus znad Jordanu, a wiedziony był przez Ducha na pustyni czterdzieści dni, i był kuszony przez diabła. Nic przez owe dni nie jadł, a po ich upływie poczuł głód. Rzekł Mu wtedy diabeł: „Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby stał się chlebem”. Odpowiedział mu Jezus: „Napisane jest: „Nie samym chlebem żyje człowiek”. Wówczas powiódł Go diabeł w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł do Niego: „Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je dać, komu zechcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje”. Lecz Jezus mu odrzekł: „Napisane jest: „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”. Zawiódł Go też do Jerozolimy, postawił na szczycie narożnika świątyni i rzekł do Niego: „Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół. Jest bowiem napisane: „Aniołom swoim da rozkaz co do ciebie, żeby cię strzegli, i na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień”. Lecz Jezus mu odparł: „Powiedziano: „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego”. Gdy diabeł dopełnił całego kuszenia, odstąpił od Niego do czasu.