Czego dokładnie dotyczy przepowiednia Urszuli Chudak z 5 września 2018 roku?

Pani Urszula Chudak twierdzi, że przewidziała nominację Marka Kraśnego. Od 2 maja 2019 roku Marek Kraśny jest II zastępcą burmistrza Wschowy, a pani Urszula wiedziała, że tak się stanie już  5 września 2018 roku. 8 miesięcy przed nominacją. Przepowiednia została opublikowana na portalu Elka.pl. Proroctwo zostało umieszczone w komentarzu pod artykułem, który relacjonował początek kampanii przyszłego burmistrza.

Ludzie dzisiaj niechętnie przyznają się do tego, że zdarza im się przewidzieć przyszłość. Od czasu oświecenia, takie rzeczy nie mieszczą się w głowach większości racjonalnych obywateli współczesnego świata. Świat odstąpił od tego rodzaju praktyk, uznając je za jakiś rodzaj szaleństwa. A na pewno zachodni świat. Jednak pomimo terroryzmu oświecenia prorocy/jasnowidze się ostali. Żyją między nami, tylko się tak nie rzucają w oczy, jak to bywało kiedyś i nie darzy się ich już takim szacunkiem. Jednak zdarza się, na przykład przy niewyjaśnionych przez policję zbrodniach, że korzysta się z ich usług. Czy coś z pomocy jasnowidzów wynika, to już osobna historia, która wybiega poza temat tego tekstu.

Proroctwo pani Urszuli, zamieszczone 5 września na portalu Elka.pl brzmiało dokładnie tak: większość osób przedstawionych na zdjęciach, liczy na jakiś kawałek samorządowego tortu, w przypadku zwycięstwa kandydata.

Pani Urszula w tym samym miejscu, tylko 8 miesięcy później napisała: przewidziałam to, w sensie nominację Marka Kraśnego. Jednak mam duże wątpliwości, czy ta przepowiednia z 5 września rzeczywiście odnosi się do tego, co wydarzyło się 2 maja.

Otóż przepowiednie, owszem, wygłaszały w historii tego świata różne osoby, ale nie po to, żeby je potem samemu interpretować. Przykładem niech będą wyrocznie delfickie. Przekaz, jaki wychodził ze świątyni w Delfach był często bełkotliwy (wcześniej, kiedy wybierano na pytie delfickie kobiety dobrze wykształcone – przekaz był bardziej zrozumiały i podawany w heksametrze) i trzeba było dodatkowej osoby, która proroctwo redagowała i przekazywała dalej.

Otóż przepowiednia pani Urszuli Chudak wcale nie jest tak jednoznaczna, jak się jej wydaje. Pani Urszula może i ma dar, jest współczesną pytią delficką, ale czy na pewno rozumie sens tego, co wieszczy?

Przepowiednia, która nie jest racjonalnym aktem komunikacji wymaga oczywiście przełożenia tego języka na w miarę racjonalny przekaz, ale  czy zaraz musi z tego wynikać, że przepowiednia dotyczyła Marka Kraśnego? Sprawdźmy.

Czy coś się zatem sprawdziło z tego, co prorokowała pani Urszula Chudak? Na pewno ówczesny kandydat na burmistrza został wybrany przez mieszkańców. Jest burmistrzem. I myślę, że to pani Urszula przepowiedziała. Nie wprost, ale – jeszcze raz powtórzę – przepowiednia jest najczęściej bełkotliwa, nie jest racjonalna, nie jest informacją, do której jesteśmy przyzwyczajeni. To nie jest news informacyjny. Stąd można wyciągnąć wniosek, że skoro wróżba mówi o ewentualnym zwycięstwie kandydata, to jest to jakiś rodzaj wglądu w przyszłość. Kandydat został burmistrzem i w tym sensie 5 września 2018 roku pani Urszula to przewidziała.

Jednak co do dalszej interpretacji przepowiedni mam już spore wątpliwości. Pani Urszula myśli, że jej proroctwo opiera się na prostym wniosku – na zdjęciach widoczny jest kandydat otoczony osobami, z których większość na coś liczy w przypadku jego zwycięstwa. Nie wiem w jakim dokładnie transie była pani Urszula, ale zwróciłbym jej uwagę i czytelnikom na ,,samorządowy tort” w tym proroctwie. Pani Urszula traktuje ten tort bardzo dosłownie. Jest dla niej symbolem łupów. Jeden z nich ma przypaść w udziale Markowi Kraśnemu.

Zdaję sobie sprawę, że w potocznym języku przykład tortu zapowiada albo jakąś wyjątkową uroczystość, albo symbol udziału w jego konsumpcji. Gdyby jednak rzeczywiście rzecz dotyczyła wschowskiego samorządu, przepowiednia nie mówiłaby o samorządowym torcie, tylko o samorządowym zakalcu. Bo mniej więcej taki jest realny stan wschowskiego samorządu na wielu jego poziomach. Proroctwo jednak nie mówi o zakalcu, czyli o stanie rzeczywistym, ale o torcie, którego jeszcze nie ma, którego jeszcze nikt nie widział, o którym – podejrzewam – wielu marzy, czyli o samorządzie przyjaznym, zamożnym, otwartym, atrakcyjnym tak na zewnątrz, jak i wewnątrz.

Ktoś z czytelników zaraz mi zarzuci, że według tej interpretacji, obecny burmistrz doprowadzi do tego, że samorząd będzie przypominał tort. Tego nie twierdzę. O tym ta wróżba nie mówi. Najprawdopodobniej wróżba sugeruje, że jest związek między tortem, a obecnym burmistrzem. Być może tylko taki, że tort jest możliwy, ale najpierw urząd burmistrza musi dostać się w określone ręce. I tak się stało, ale nie należy od razu doszukiwać się w tym związku przyczyno-skutkowego. Może taki zaistnieć, ale nie musi. Tego proroctwo pani Urszuli Chudak nie precyzuje. Być może tort samorządowy będzie gotowy za 20, 30, a może 40 lat. Z jakichś powodów, nieoczywistych, potrzebny jest do tego obecny burmistrz.

Dodaj komentarz