Z blogerskiego obowiązku należy odnotować, że radny Przemysław Gliński wygrał konkurs na stanowisko do spraw obronności i zarządzania kryzysowego w starostwie powiatowym we Wschowie (pół etatu). Kontrkandydatem radnego był Dariusz Kubala, który zasłynął w 2014 roku tym, że wygrał konkurs na nowego prezesa Centralnej Szkoły Szybowcowej w Lesznie, na który zgłosiło się 100 kandydatów. Zrezygnował jednak z tej funkcji po 3 miesiącach. Miał trudne zadanie, bo oczekiwano od niego, że poradzi sobie z problemami finansowymi CSS. Jak pisano w leszczyńskich mediach, nie spełnił pokładanych w nich nadziei. Podobnie, jak radny Przemysław Gliński, Dariusz Kubala również jest na emeryturze.
Jednym słowem o stanowisko w starostwie powiatowym ubiegało się dwóch emerytowanych panów – emerytowany strażak i emerytowany wojskowy. Warto też dodać, że to co najmniej drugie podejście emerytowanego wojskowego na stanowisko ds. obronności i zarządzania kryzysowego w starostwie powiatowym. Na początku 2016 roku aplikował na to miejsce, ale ostatecznie konkurs wygrała osoba ze Starego Strącza, która jako jedyna przystąpiła do II etapu.
Jest jeszcze jeden blogerski obowiązek, który nie pozwala mi zakończyć tego tekstu. Otóż mija już miesiąc od czasu, kiedy mieszkaniec Wschowy Zdzisław Mazur zaapelował do radnych powiatowych, a właściwie poprosił ich, aby wyrazili zgodę na publikację swoich adresów mailowych i numerów telefonów. Co ciekawe, zrobił to na sesji powiatowej, jego wystąpienie zarejestrowała kamera, ale do dzisiaj nikt z tym niczego nie zrobił.
Z kolei oficjalnie nikt o takie dane nie prosił radnych miejskich ze Wschowy, a na oficjalnej stronie gminy, w zakładce radni, przy ich nazwiskach pojawiły się pierwsze adresy mailowe i kontakt telefoniczny do nich. Nie do wszystkich, ale do części osób tak.
Nie wiem, jak to działa, tzn. wiem, ale to temat na inny artykuł. Wynikałoby z tego, że jak mieszkaniec oficjalnie, na sesji, o coś tam poprosi, to niekoniecznie może liczyć na przychylność. A jak będzie tylko sobie myślał, że chciałby o coś zaapelować, ale nie będzie miał odwagi, czasu lub determinacji, żeby z apelem dotrzeć do radnych, to może liczyć na życzliwość.
Na koniec warto jeszcze przypomnieć, że mieszkaniec Wschowy Zdzisław Mazur, kiedy prosił radnych o to, by się zastanowili nad udostępnieniem kontaktów do siebie, otrzymał dwie wizytówki. Od radnego Mariana Kulusa i wicestarosty – Waldemara Starosty.
Nie wiem, o czym dokładnie panowie myśleli, kiedy wręczali te wizytówki. Że Mazur jest na emeryturze, więc może zająć się ich kolportażem? Że jak ma tyle wolnego czasu, jeździ rowerem po całym powiecie, to przy okazji powrzuca te wizytówki do skrzynek? Czy sam z siebie zwoła spotkanie we wszystkich miejscowości w powiecie i zorganizuje publicznie czytanie zawartości tych dwóch wizytówek? I czy myśleli wtedy, że te dwie wizytówki wystarczą na 40-tysięczny powiat? Trudno tak ad hoc odpowiedzieć na te i inne rodzące się pytania.