Powiatowe wyniki do Sejmu na tle województwa lubuskiego. Fenomen PiS i Marka Asta

Czy to nie jest zastanawiające, że w całym województwie lubuskim PiS osiąga 34, 3% głosów, a w powiecie wschowskim aż 48, 17%? I że z tego by wynikało, że w powiecie niemal co drugi głosujący oddał głos na PiS? Przypomnę, że w powiecie mieliśmy 15 750 ważnych głosów, z czego 7587 przypadło partii Jarosława Kaczyńskiego. Na tle województwa to wynik, który można rozpatrywać w kategoriach fenomenu. W żadnym innym powiecie w województwie lubuskim nie udało się temu komitetowi zdobyć takiego poparcia. W samej Wschowie niemal co drugi głosujący oddał głos na Prawo i Sprawiedliwość. Te głosy np. moich znajomych, które pojawiają się na facebooku, pytające, gdzie są ci wyborcy, w mojej ocenie oznaczają jedynie tyle, że naprawdę bańki, w których żyjemy, zacierają nam rzeczywisty obraz. I może nam się wydawać, że cały Internet jest po naszej stronie, a to tylko złudzenie, bo wbrew pozorom – mówiąc pół żartem, pół serio – cały Internet jest poza naszym zasięgiem, poza naszym wzrokiem, poza naszą obserwacją. W związku z tym może się wiele wydawać, a później rzeczywistość sprawia, że nie wiadomo, gdzie żyjemy. Ale to tak pół żartem, pół serio.

Warto dodać, że ten procentowy udział głosów oddanych na PiS w powiecie wschowskim do tego stopnia odstaje od całego województwa, ze na 14 powiatów, tylko w powiecie sulęcińskim (najmniejszym co do liczby mieszkańców) PiS osiąga trochę ponad 40% poparcia, w dwóch powiatach (strzelecko-drezdeńskim i żagańskim) zdobywa niecałe 40%, a w pozostałych dziesięciu powiatach wynik PiS rozkłada się między 31% a 37%.

W dwóch najmniejszych powiatach pod względem liczby mieszkańców, czyli sulęcińskim i wschowskim PiS wygrywa zdecydowanie.

Na poziomie województwa, wynik Marka Asta również można rozpatrywać w kategoriach fenomenu. Na 15 750 głosów,  oddanych w powiecie wschowskim, Marek Ast zdobywa 4110 głosów. Co czwarty głosujący skreślił krzyżyk przy nazwisku posła Asta. W skali województwa, nigdzie Markowi Astowi nie udało się zdobyć takiego poparcia. Owszem ze względu na to, że nie jesteśmy zbyt dużym powiatem, w dwóch powiatach – nowosolskim i Zielonej Górze zdobył więcej głosów niż w powiecie wschowskim, ale na tle wszystkich oddanych głosów w poszczególnych powiatach, tylko w powiecie wschowskim Ast zdobył aż 26,15% poparcia.

Nie wiem, czym się poseł Ast odwdzięczy powiatowi wschowskiemu, ale wydaje mi się, że dwie obwodnice – w Sławie i Wschowie, to trochę za mało.

Z drugiej strony fenomen popularności partii PiS w powiecie wschowskim na tle całego województwa również zastanawia. Może ktoś z czytających ma na to jakąś teorię?

Gdyby wziąć pod uwagę wyniki w powiecie innych osób, którzy dostali się z lubuskiego do Sejmu, to wśród tego grona najwięcej głosów w powiecie zdobyła Anita Kucharska-Dziedzic z komitetu SLD. Zdobyła 910 głosów, ale udział w całości oddanych głosów w powiecie wschowskim, to zaledwie, a może aż – 5,78%, co sprawia, że wynik posłanki w powiecie wschowskim na tle jej osiągnięć w pozostałych powiatach, wypada słabo, ale nie najgorzej. Pod względem oddanych głosów wynik posłanki w powiecie daje jej 13 wynik na 14 powiatów, a procent oddanych głosów w powiecie lokuje ten wynik na 10 miejscu.

Wyniki SLD i KO w powiecie na tle województwa niczym się nie wyróżniają. Tak w jednym, jak i w drugim przypadku liczba zdobytych głosów i ich procentowy udział w powiecie wschowskim wypadają najgorzej w całym województwie.

Paradoksalnie lepiej pod tym względem wypadają partie PSL i Konfederacji, których procentowy udział we wszystkich głosach oddanych w powiecie na tle ich wyników w pozostałych powiatach nie wypada najgorzej. Na 14 powiatów procent zdobytych głosów PSL w powiecie wschowskim, daje im siódme miejsce, a Konfederacji – 11.

Na tym tle wyróżnia się również wynik powiatowy Jolanty Fedak z PSL, która zdobyła 661 głosów. Niby to nie jest dużo, ale te 661 głosów, to 4,2% z wszystkich głosów, oddanych w powiecie, a to z kolei drugi najlepszy wynik procentowy posłanki na tle jej wyników w województwie. Trzeba pamiętać, że liczba głosów oddanych w powiecie najczęściej będzie mniejsza niż w pozostałych powiatach, ze względu na liczbę mieszkańców, ale już udział procentowy pokazuje na tle województwa, że wynik w powiecie wschowskim był jednym z lepszych, jakie udało się posłance osiągnąć.

I na koniec jeszcze jedna uwaga. Gdyby wziąć pod lupę, jak wyniki poszczególnych partii miały wpływ na ich osiągnięcia wojewódzkie, to najlepiej w powiecie pod tym względem wypada PiS, ich 7587 głosów w stosunku do 150 188 głosów zdobytych łącznie w Lubuskiem, daje 5,05%. Drugim najbardziej przydatnym wynikiem był wynik PSL. Ich 1856 głosów w powiecie w stosunku do 50 543 głosów w województwie daje 3,64% udziału. Trzecia pod tym względem jest Konfederacja. 1024 zdobytych głosów w powiecie to 3,24% z wszystkich głosów, jakie udało się Konfederacji zdobyć w województwie (31 430).

To zestawienie może dziwić, ale jak pisałem wcześniej, wyniki SLD (2,87% powiatowego udziału głosów w wyniku wojewódzkim partii) i KO (2,42% powiatowego udziału głosów w wyniku wojewódzkim partii), to efekt tego, że ich wyniki w powiecie wschowskim na tle ich wyników w pozostałych powiatach osiągały najgorsze rezultaty. Niczym się nie wyróżniały w odróżnieniu od wyników PiS, PSL i Konfederacji.

Dodaj komentarz