Zemsta Boga

Jutro na wschowa.news pojawi się materiał, w którym wraz z radnymi zastanawiamy się na temat maryjnego patronatu nad Wschową. W czwartek też Rada Miejska zdecyduje, czy wyraża wolę objęcia przez Maryję patronatu nad Wschową.

Kiedy o tym myślę, zastanawiam się, czy gdyby odwołano pasterkę w wigilię Bożego Narodzenia, lub Triduum Paschalne przed Wielkanocą, mieszkańcy by podobnie reagowali, jak na brak we Wschowie Festiwalu Podróżników 100droga? Albo inaczej. Co bardziej jest dla mieszkańców obojętne lub co są w stanie zaakceptować – brak świeckiej, cyklicznej imprezy, czy brak mszy świętej, poprzedzającej święta grudniowe lub wielkanocne.

Wydaje mi się, chociaż mogę się mylić, że jednak na tym polu religia wygrywa ze zwyczajami świeckimi, chociaż brak 100drogi i innych takich ubytków w przestrzeni malej Wschowy, jak rozwiązanie seniorów Korony Wschowa, świecki, merytoryczny urzędnik poza Urzędem i tym podobne sprawy nie budzą zbyt wielu emocji.

Czy tak samo byłoby z religią? Wątpię. W takich małych, tradycyjnych miasteczkach, jak Wschowa widać to aż nazbyt wyraźnie. I nie jest to zarzut. Można odnieść wrażenie, że wbrew pozorom, pomimo tego, że wydaje się, że żyjemy w czasach, w których nieustannie dekonstruuje się, poddaje w wątpliwość zastane od wieków porządki, jak rola kobiet, rola dzieci, człowiek, Bóg, natura itp., że pomimo tego, wbrew pozorom religia ma się dobrze, a chwilami wydaje się, że nic nie jest w stanie jej zaszkodzić. Żaden ,,Kler”, czy film braci Sekielskich. Powiedziałbym nawet, że gdybym miał rzeczowo oceniać zaangażowanie osób, związanych z kościołem katolickim i porównał je do zaangażowania osób świeckich w świeckie sprawy, to zdecydowanie na tym polu wygrywają wierni kościoła katolickiego. Stąd chyba postulat, aby Rada Miejska zajęła się patronatem Maryjnym. Bo, jakby tego nie oceniać, nawet pod tym względem, ludzie kościoła są aktywniejsi i widać to w tym konkretnym przypadku. Jeżeli dobrze się orientuję, pod tym wnioskiem zbierane są podpisy i prawdopodobnie będzie ich więcej niż pod dokumentem, który proponował przeniesienie godziny obrad Rady Miejskiej z 14:00 na 16:00. Można by nawet śmiało powiedzieć, że projekt społeczeństwa obywatelskiego przegrywa w takich małych miasteczkach z projektem społeczeństwa religijnego. Jeżeli we Wschowie jakieś świeckie wydarzenie jest w stanie przyciągnąć spontanicznie mieszkańców w jedno miejsce, to jest to chyba koncert głównej gwiazdy podczas Dni Wschowy. Zdecydowanie więcej pod tym względem jest imprez o charakterze religijnym.

Czy zatem patronat Maryjny jest we Wschowie nie na miejscu? Z powodów, które wymieniłem powyżej – jest jak najbardziej na miejscu i wynika z dość dużej żywotności tej grupy mieszkańców, która identyfikuje się z kościołem katolickim. Tym bardziej, że we Wschowie świeckie imprezy, inicjatywy nie są w stanie zbudować wokół siebie grupy osób, które tak silnie by się identyfikowały z ich ideami, np. z ideami podróżniczymi, czy ideami, związanymi z piłką seniorską (tutaj być może trochę przesadzam z tą ideą), czy z ideami urzędnika, który musi sobie szukać pracy poza miejscem, w którym zostawił sporo serca i czasu.  Nawet jeżeli jednostki staną w obronie tych idei, ludzi, czy wydarzeń, to zdecydowana większość społeczeństwa milczy na ten temat. Stąd w efekcie mamy aktywność jednej, religijnej strony i – wydaje mi się – zanikającą aktywność drugiej strony, świeckiej. Nie dziwię się więc, że ta mniej aktywna grupa mieszkańców musi od czasu do czasu mierzyć się z aktywnością tej pierwszej grupy, ale wybiegając w przyszłość, trudno dostrzec jakieś przesłanki, które by miały to zmienić.

We Wschowie widziałem dwa duże ruchy społeczne, świeckie i zawsze miały one charakter polityczny. Mam na myśli Stowarzyszenie Inicjatywa Samorządowa i po kilkunastu latach – Stowarzyszenie Odnowy Samorządowej. Skupiały wokół siebie sporo obywateli i miały przez jakiś czas ogromny wpływ na Wschowę. Poza nimi, mówiąc kolokwialnie, nic na większą skalę nie miało miejsca. I chyba kolejny taki ruch w takiej małej miejscowości, jak Wschowa, pojawi się nie szybciej, jak za kilkanaście lat. Zatem dzisiaj mamy patronat Maryjny, a przynajmniej jego postulat. Przy takiej aktywności obywatelskiej na nic więcej nie można liczyć.

* tytuł wpisu zainspirowany został książką Gillesa Kepela ,,Zemsta Boga”.

2 Comments

  1. Stowarzyszenie Inicjatywa Samorządowa i po kilkunastu latach – Stowarzyszenie Odnowy Samorządowej nie skupiały w swoich szeregach ateistów, lecz ludzi których widać co tydzień na niedzielnych mszach, więc twierdzenie, iż to były świeckie ruchy społeczne – bez nalotu religijnego w tle, jest nie do końca uzasadnione a nawet niewłaściwe. Aktywność obywatelska we Wschowie istnieje i to nawet duża aktywność – wystarczy spojrzeć, co robią stowarzyszenia na naszym terenie i ile pozyskują zewnętrznych środków. Natomiast „patronat Maryjny” niech sobie zafunduje jeden, drugi czy trzeci kościół (parafia) i jej członkowie a mieszkańcom Wschowy może należy się w końcu rada miejska, która zajmie rozwiązywaniem problemów miasta i jasnym określeniem kierunku jego rozwoju (przy czym nie musi to być miasto przemysłowe – atrakcyjna ” spalnia”, lub miasto emerytów, którzy w przeciwieństwie do wielu młodych ludzi mają stały dochód i mniejsze potrzeby ;), też może dać kopa do rozwoju tego miłego grajdołka).

    Polubienie

    1. Myślę, że to osobna kwestia, czy członkowie tych stowarzyszeń byli tez członkami kościoła. Trudno w takim mieście o większość, która by się wyłaniała z ateistów. To chyba niemożliwe. Jednak ich działania nie były skupione na sprawach religijnych, bo – co by nie mówić – skupiali się na samorządzie. Zgadzam się bardziej z tym, że ich przynależność religijna nie była bez znaczenia, ale cała ich działalność nie polegała na odnowie kościoła, ale na odnowie samorządu. Jakkolwiek tego później nie oceniono.
      Co do stowarzyszeń – pełna zgoda. W tekście skupiłem się jednak na skali oddziaływania. Dziękuję za lekturę i uwagi.

      Polubienie

Dodaj komentarz