Zbierając materiały o ZTG ,,Sokół” w Polsce oraz gniazdach towarzystwa gimnastycznego w różnych zakątkach Polski, przypomniałem sobie o artykule, który napisałem 8 lat temu dla Netkultury.pl.
8 lat temu pracowałem w zw.pl z Michałem Józefiakiem, który zginął tragicznie 8 czerwca 2014 roku w wypadku samochodowym i Adamem Muszkietą.
Mieliśmy we trójkę taki w sobie ferment, tak się różniliśmy, że do dzisiaj myślę sobie, że na tle wszelkich redakcji pod niebem, jakie znam, stanowiliśmy mieszankę wybuchową, która wbrew tej mieszance potrafiła pracować ze sobą i tworzyć świetne projekty.
Za chwilę zwolniono Adama. Natomiast w 2014 roku zginął Michał. Jedno i drugie wydarzenie – zwolnienie Adama i śmierć Michała z niezrozumiałych powodów, dobrały się do serca redakcji i to serce wyrwały.
Michał zginął na miesiąc przed moimi 40 urodzinami. Pal licho te urodziny, ale umawialiśmy się wtedy, że przyjdzie, że przecież wiadomo, że się spotkamy, pogadamy, wypijemy sok pomarańczowy, czy marchewkowy. Nie przyszedł, nie wytłumaczył się, nie napisał SMS-a tego dnia, żeby chociaż się jakoś usprawiedliwić. Wciąż mam skopiowane wiadomości, które sobie wysyłaliśmy w różnych okresach czasu naszej pracy w redakcji, jak np. ten, kiedy pisał, że zdążyłby na czas, ale przeszkadzają mu w tym radary, które stoją na drodze. Michał przestrzegał zasad ruchu drogowego, jak mało kto. Na co ja odpisywałem mu, że niech się nie lęka, jak będą dobre zdjęcia z radarów, to ustawimy je na jego ślubie. Na co Michał, że chyba żartuję, bo na ślubie nie zamierza się ograniczać radarami.
Brakuje mi Michała dzisiaj, bo to była jedyna osoba, którą mógłbym zapytać, co myśli na temat patronatu prezydenta Andrzeja Dudy nad 75 rocznicą powstania Brygady Świętokrzyskiej. Albo co myśli o zatrudnieniu Adama Andruszkiewicza w ministerstwie cyfryzacji. Co myślą moi znajomi z drugiej strony wiem, ale co myślałby Michał – tego już się nie dowiem.
Ps. W ten dzień, kiedy nie dotarłeś do redakcji, pisałem do Ciebie, Michale, SMS-y. Nie wiem, czy wiesz, bo nie mam od tamtego czasu żadnej od Ciebie reakcji. Byś je w końcu przeczytał. I odpowiedział.
Dodaj komentarz