
Radzie Muzeum Ziemi Wschowskiej znowu się coś nie podoba. Wcześniej nie podobała się część sprawozdania przygotowanego przez p.o. dyrektora MZW, Leszka Lenarczyka. Nie minął nawet miesiąc, a Rada Muzeum ustami radnej Jolanty Pawłowskiej zwraca uwagę, że Lapidarium Rzeźby Nagrobnej jest zamknięte dla zwiedzających.
Na ostatniej sesji Rady Miejskiej (15 czerwca) radna Jolanta Pawłowska w swoim stylu prosiła, żeby otworzyć ten obiekt dla zwiedzających. Można tego apelu wysłuchać z transmisji sesji od 1 godziny, 40 minuty, 45 sekundy. Polecam.
Muszę powiedzieć, że chylę czoła przed radną Jolantą Pawłowską, bo jeszcze do niedawna dostęp do Lapidarium nie stanowił żadnych problemów. A dożyliśmy takich czasów, że trzeba się o to prosić, wręcz błagać, powiedziałbym – żebrać. A nuż może litościwa władza się pochyli nad problemem.
Na ten apel radnej odpowiedziała pani wiceburmistrz, cytuję: Chciałam powiedzieć, że Lapidarium jest udostępniane na takich samych zasadach, jak dotychczas. (wypowiedź na tej samej sesji o 1 godziny 43 minuty 40 sekundy)
Lapidarium jednak, jak było, tak jest zamknięte. I chętnie opowiem, jak ta cała sytuacja wygląda z perspektywy takiego zwiedzającego. Otóż średnio zorientowany zwiedzający wie, że co najmniej od października 2019 roku Lapidarium jest zamknięte dla zwiedzających ze względu na zły stan zabytkowego drzewostanu.
Średnio zorientowany zwiedzający wie również, że jednocześnie, jeżeli wejdzie na stronę internetową gminy, to dowie się, że jedną z siedzib MZW jest Lapidarium i wstęp do Lapidarium jest od wtorku do niedzieli, w święta nieczynny, a między listopadem a marcem trzeba uzgodnić termin wizyty. Ta informacja tam sobie wisi, pomimo tego, że od dawna jest nieaktualna.
Pomimo tego średnio zorientowany zwiedzający przechodził obok Lapidarium 7 czerwca

2020 roku i zrobił zdjęcie na pamiątkę i widział wciąż komunikat MZW od strony ulicy Spokojnej, że Lapidarium nieczynne jest do odwołania.
I wtedy przyszedł ten dzień, kiedy na sesji, czyli 15 czerwca 2020 roku wypowiada się pani wiceburmistrz, twierdząc nagle, że Lapidarium jest udostępniane, jak do tej pory. Średnio zorientowany zwiedzający zdaje sobie sprawę, że co najmniej do 7 czerwca nic takiego się nie działo. Mało tego – nikt o tym nie informował. Nie ma nigdzie takiej informacji.
Więc średnio zorientowany zwiedzający wybrał się jeszcze raz, 17 czerwca do Lapidarium (około godziny 20:00, żeby sprawdzić, czy pojawiły się nowe informacje) i zastał taką oto sytuację, że nie ma już kartki z wiadomością, że Lapidarium jest nieczynne. Przez co zrozumiał, że skoro to była kartka, sygnowana przez Muzeum, a placówka ta nie administruje od 30 kwietnia cmentarzem ewangelickim, to w końcu ktoś tę kartkę zdjął.
Od strony ulicy Spokojnej nie ma żadnych informacji. Dosłownie żadnych – godzin otwarcia, numeru telefonu, nic. Od strony ulicy Daszyńskiej widnieje ta sama informacja, co kilka miesięcy wcześniej, czyli, że z tej strony wstępu nie ma, jest od strony ulicy Spokojnej. Dla porządku warto dodać, że 18 czerwca o godzinie 12:00 Lapidarium, tak, jak to miało miejsce w ostatnich miesiącach nadal było zamknięte.
Oczywiście może ktoś powiedzieć, że pani wiceburmistrz miała na myśli co innego, że gdyby jakieś wycieczki, jakaś większa grupa osób się zebrała, to wtedy Lapidarium jest udostępniane, jak do tej pory. Nawet gdyby to chciała pani wiceburmistrz powiedzieć, a nie to, co powiedziała, to i tak nadal nie rozwiązuje to podstawowego problemu – czyli kto o tym wie poza panią wiceburmistrz. I czy nie można w takiej sytuacji odpowiedzieć chociażby czterema zdaniami, żeby było wiadomo, co to znaczy, że Lapidarium jest udostępniane na takich samych zasadach, jak dotychczas, chociaż wszyscy wiedzą, że jest zamknięte? I może jeszcze by pani wiceburmistrz dodała kto już skorzystał z tego udostępniania muzeum na tych zasadach, jak do tej pory.
Dodaj komentarz