Posłuchajmy kobiet

Znacie może kobiety, które po porodzie zdrowego dziecka chciały napisać na drzwiach domu lekarza lub na szybie jego samochodu, że jest chujem? A znacie kobiety, które mówią, że wszyscy się spuszczają, kiedy kobieta jest w ciąży, dotykają ich brzucha, ale kiedy kobieta w Polsce zaczyna rodzić, to często czuje się, jak w rzeźni? A znacie kobiety, które mówią: a przestań narzekać, że lekarz był niemiły, że pielęgniarki obcesowe, trzeba to przeżyć, bo potem jest piękne macierzyństwo? A wiecie może w jakiej pozycji rodziła błogosławiona Maryja, nie mniej błogosławionego Jezusa? Myślicie, że w pozycji leżącej, do której was przyzwyczaiła popkultura, sugerując, że wszystkie kobiety tak rodzą od zarania świata?

Im dłużej słucham dyskusji na temat orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego (niektórzy mówią, że to nie jest Trybunał, a jedynie jego atrapa), tym częściej myślę – posłuchajmy kobiet. Fajnie by było, gdyby dzisiaj młodzi mężczyźni, zapytali partnerki/żony, np., jak chciałyby rodzić, o jakich myślą standardach, a potem niech ci młodzi mężczyźni sprawdzą, czy w ich najbliższym otoczeniu szpitale te standardy zapewniają. Potem niech młodzi mężczyźni zapytają swoje matki, w jakich warunkach rodziły. Później – bo chyba warto – niech przejrzą dyskusję w Polsce na temat zasad ,,Rodzenia po Ludzku”, czyli standardów opieki okołoporodowej, a szczególnie tego momentu, kiedy minister zdrowia Konstanty Radziwiłł w 2016 roku planował wprowadzić zmiany, sprowadzające się do tego, że rodzenie po ludzku, chciano zastąpić rodzeniem po lekarsku.

Pytanie do mężczyzn, szczególnie tych, którzy myślą, że to obrona kościołów jest dzisiaj najwyższym obowiązkiem – walczyliście wtedy z Radziwiłłem, czy tylko kobiety się tym interesowały i martwiły?Oczywiście niech wszyscy mężczyźni zapytają partnerki i żony, nie tylko młodzi mężczyźni– jak to właściwie wygląda z ich perspektywy. Czy obawiają się np. tego, że będą nacinane w trakcie porodu (bo w Polsce wciąż lekarze nacinają co najmniej w 50 procentach porodów, bo to im, a nie kobietom rodzącym, ułatwia lekarskie obowiązki), a potem będą zszywane, często bez znieczulenia? Czy myślą o tym, że będą mogły zdecydować w jakiej pozycji chcą rodzić, kiedy otrzymają wodę i czy o tę butelkę wody muszą same zadbać (bo to wcale nie jest takie pewne)? Czy myślą o tym, co będzie kiedy naturalnie krzykną w trakcie porodu, i czy w związku z tym spotykają się z niewybrednymi uwagami pielęgniarek lub lekarza itd., itp.

Potem znowu zapytajcie/zapytajmy nasze matki – czy one o czymś decydowały.Sprawdźmy to – mówię do mężczyzn młodych i tych nieco starszych – prześledźmy, czy o każdą sprawę wokół ciąży i porodu toczy się w tym kraju przeciągnie liny. Tutaj nie ma tak, szczególnie w małych miasteczkach, szczególnie wśród kobiet niezbyt zamożnych, nie mających w rodzinie kogoś znajomego (radnego, posła, sędziego, itp.), że o nic nie trzeba się martwić. Tutaj cały czas toczy się wojna. Nawet jeżeli kobiety nie krzyczały do tej pory na ulicach, tego co dzisiaj krzyczą – to myślicie, że w swoich sercach pokornie to wszystko znosiły? Naprawdę dziwi was dzisiaj, że kobiety krzyczą: wypierdalać? Naprawdę myślicie, że to się sprowadza tylko i wyłącznie do orzeczenia TK? A może myślicie, że gdy jakiś sfrustrowany użytkownik lokalnej grupy patriotycznej pisze, że ktoś obserwuje lokalne kościoły, np. wschowską Farę, żeby tylko ją zdemolować, to naprawdę myśli, że o to w tym całym bajzlu chodzi? Że kobiety wolą zdemolować lokalny kościół, a potem wyprzeć się rodzenia po ludzku, bo kościoły już zostały zdemolowane? W tym kraju ciąża i poród to sprawy, które wciąż wymagają monitorowania przez wiele kobiecych organizacji, żeby czasami jakiś mało rozgarnięty polityk, mężczyzna, czegoś kobietom nie odebrał. Wiecie może, gdzie kobieta w południowej części województwa lubuskiego może rodzić w wodzie? I czy to pytanie wydaje się Wam fanaberią? Dlaczego trzeba takich miejsc szukać na mapie Polski, a nie można zagwarantować kobietom w każdym szpitalu rozmaitych rozwiązań, które będę ją satysfakcjonować, skoro dla kościoła i ideowej prawicy tak ważny jest moment poczęcia?

A jeżeli nie ma na to pieniędzy, zrezygnujmy ze znieczulenia przy wyrywaniu zębów, wszelkich operacji, w których udział biorą mężczyźni (szczególnie ci, którzy bronią dzisiaj lokalnych kościołów lub nawołują do ich obrony), znieczulenia, kiedy im nogę odcinają lub wyrostek robaczkowy i przeznaczmy zaoszczędzone środki dla kobiet, skoro ich ciąża jest tak ważna, tak ważna, że trzeba je wkurwić, żeby dzisiaj wyszły na ulicę. Podstawowe standardy w tym kraju, związane z ciążą i porodem nie są dostatecznie pilnowane, bo o ciąży myśli się w kategoriach romantyczno-religijnych. Błogosławione poczęcie, a potem hulaj dusza, piekła nie ma. Tzn. piekło jest, ale dla kobiet, bo dla reszty społeczeństwa państwo gwarantuje spokój i dobre samopoczucie.A może kobiety będą chciały podzielić się swoimi doświadczeniami pod tym postem? Jeżeli obdarzycie mnie zaufaniem, napiszecie o tym w prywatnej wiadomości, to zamieściłbym w osobnym komentarzu, nie podając Waszych danych. Myślę, że wszystkim by się to przydało, wszystkim bez wyjątku w tych gorących i trudnych czasach. Orzeczenie TK dotyczy kobiet. Posłuchajmy więc kobiet.

Dodaj komentarz

The enchanting psychedelic literature.

Welcome to Psychedelic. Here, we're dedicated to exploring the transformative power and profound insights found within the pages of psychedelic-inspired books and literature.