Święty Jan Paweł II. Proroctwo

Tak się szczęśliwie złożyło, że przed 11 listopada pojawił się dokument w TVN24, który przypomniał wszystkim, jak należy myśleć o Polsce i jak należy traktować Polaków. Takich Polaków np. jak kardynał Dziwisz, który bez ogródek tłumaczył dziennikarzowi, że zadawanie pytań o udział kardynała w tuszowaniu przestępstw seksualnych psychopaty i gwałciciela Marciala Degollado, czy innego McCarricka są nie na miejscu. Dlaczego są nie na miejscu? Och, każdy to wie. Całe pokolenia w Polsce to wiedzą, co najmniej od lat 70-tych XX wieku. Odpowiedź jest prosta – bo kardynał Dziwisz służył wielkiemu Polakowi Janowi Pawłowi II i Polsce. A kto służył największemu z Polaków, a przy tym jeszcze służył i służy Polsce jest poza wszelkim kręgiem podejrzeń. Należy mu się jedynie cześć, chwała, kwiaty, pomniki i wysokobudżetowe, biograficzne filmy, finansowane przez Polski Instytut Sztuki Filmowej. Brakowało jeszcze, żeby kardynał przyznał, że tuszował te wszystkie pedofilskie afery, bo jest Polakiem, bo robił to dla Polski, bo służył największemu z Polaków, bo Polska jest najważniejsza. Brakowało tego wyznania przed 11 listopada, naprawdę, człowiek od razu by z tego wszystkiego wywiesił flagę biało-czerwoną na balkonie. To jakaś nowa forma patriotyzmu. Kiedyś przelewano krew za Polskę, a teraz tuszuje się afery pedofilskie za Polskę. Oscar i Złota Palma jak nic się należą. I Nobel do kolekcji.

Szczęście nas przed 11 listopada naprawdę nie opuszczało, bo dzień przed, czyli 10 listopada, Watykan opublikował raport, w którym między innymi napisano, że największy z Polaków, Jan Paweł II, wiedział o zarzutach wobec McCarricka, ale nie dał im wiary. No Polska w pigułce, jak nic. Czy to Polska PiS, czy Polska – PO – bez znaczenia. Ordery uśmiechu, pomniki, pocztóweczki i kremówki dla wszystkich.Do końca XXI wieku zostało jeszcze 80 lat. Jak tak dalej pójdzie, za jakieś czterdzieści lat Szkoła Podstawowa nr 3 im. Jana Pawła II we Wschowie zmieni swojego patrona. Jak nie za czterdzieści i nie za osiemdziesiąt, to najwyżej dopiero w XXII wieku. Nie dożyję tego, owszem, ale to przewidziałem i stało się to 11 listopada 2020 roku.

Dodaj komentarz

The enchanting psychedelic literature.

Welcome to Psychedelic. Here, we're dedicated to exploring the transformative power and profound insights found within the pages of psychedelic-inspired books and literature.