Czasami mówi się o Wschowie, że pociąg z pieniędzmi odjechał. Że straciliśmy najlepsze lata na rozwój tego miasteczka. Nie zawsze wiem, co się za tym kryje. To znaczy, co uważa się za stracone lata. Jedno wiem na pewno – porównując sytuacje finansową takich gmin, jak Wschowa, Sława, Włoszakowice i miasto Nowa Sól, przekonamy się, że jesteśmy dość ubogą gminą, z której nie da się wycisnąć nie wiadomo jakich pieniędzy. Na pewno nie uda się tego, podnosząc podatki lokalne, pobierane co roku od mieszkańców. Innymi słowy podwyżki w tym zakresie, nie sprawią, że Wschowa stanie na nogi. One nam niczego nie sfinansują i niczego nie gwarantują.
Podatki od mieszkańców nie pokrywają we Wschowie pieniędzy, które gmina w tym roku przeznaczyła na utrzymanie Urzędu. A podatki od osób prawnych (przedsiębiorców) nie wystarczą na środki, które gmina dokłada do oświaty. A to jest połowa dochodów, które jesteśmy w stanie wypracować. Druga połowa to udział gminy w podatkach dochodowych od mieszkańców (PIT) i podatkach dochodowych przedsiębiorstw (CIT). Każda gmina w Polsce ma zagwarantowany udział na poziomie 39,34% z wszystkich podatków mieszkańców gminy, które rozliczamy co roku w Urzędzie Skarbowym oraz 6, 71% z sumy tego, co wypracują przedsiębiorcy na terenie Wschowy.
Gdyby to przełożyć na konkretne kwoty, to z podatku CIT nie jesteśmy w stanie utrzymać Centrum Kultury i Rekreacji, a z podatku PIT otrzymujemy tyle, że w przeliczeniu na mieszkańca gminy, więcej od nas dostaje gmina Włoszakowice, która ma niespełna 10 tysięcy mieszkańców. I świadczy to o zamożności mieszkańców danej gminy (poniżej tabela z planowanymi dochodami czterech wymienionych gmin, ograniczonych do dochodów własnych).
Jeżeli mówimy o podatku PIT, to są to dużo większe kwoty niż z podatku CIT. We Wschowie w 2021 roku będzie to około 15 milionów, ale pokryją one wszystkie wydatki, które nie są naszym wymysłem, tylko przepisów prawa. I właściwie na końcu nie zostaje nam nic. Warto w tym miejscu poczynić jedno spostrzeżenie – podatek CIT mamy na poziomie miliona złotych. Dla porównania, Sława ma 1,5 miliona, Nowa Sól – 1,5 miliona, Włoszakowice – 1 224 000.
Uwaga 1 –Dochody własne gminy Wschowa pochodzą przede wszystkim z dwóch źródeł. Z podatków lokalnych, które co roku ustala Rada Miejska. Są one podzielone na podatki od mieszkańców i podatki od przedsiębiorców. Z czego największe wpływy są z podatków od nieruchomości. Łącznie zaplanowano w tym roku, że do kasy gminy wpłynie 13 500 000 z groszami.
Drugim pewnym dochodem każdej gminy są udziały gminy w podatkach PIT i CIT. W tym roku powinniśmy mieć z nich około 16 300 000.
Do tego dochodzą pieniądze z najmu i dzierżawy – na poziomie około 2 milionów. I niepewne pieniądze ze sprzedaży mienia gminy. Różnie są co roku planowane. W tym mają przynieść dochód na poziomie 2 milionów złotych, ale jest to kwota nie do przewidzenia. Może tyle być, może być dużo mniej, a może się sprzedać trochę więcej. Jak to mówią: na dwoje babka wróżyła.
Uwaga 2 – Reszta dochodów, to dotacje z budżetu państwa, których nie można wydawać na dowolny cel.
Dla osób, które interesują się finansami gminy nie są to zapewne żadne rewelacje. Finanse gminy, które nie zmieniają się od kilkunastu lat, właściwie nie zmieniają się w ogóle, można porównać do osoby, która zarabia 2, 5 tysiąca miesięcznie. Nie ma żadnych dodatkowych wpływów. Zapłaci za rachunki, ratę kredytu i wystarczy jej na życie. Na życie skromne. Bez szaleństw. Żeby kupiła sobie coś nowego do domu – musi na czymś zaoszczędzić. Jednego miesiąca kupi sobie nową sukienkę. Drugiego miesiąca, nie daj Boże, zepsuje się pralka, więc weźmie nowy sprzęt AGD na raty i comiesięczne spłaty co najmniej na rok zakończą jej możliwości finansowe. Tak wyglądają finanse Wschowy. Czy przychodzi ten lub inny burmistrz – nic się tutaj nie zmienia. Jedyne co możemy robić, to wierzyć, że mieszając w szklance herbaty, stanie się ona słodsza od samego mieszania.
Być może ktoś z Państwa powie, że w takim razie to dobrze, że burmistrz Antkowiak zabrał pieniądze organizacjom pozarządowym, bo to darmozjady i jednocześnie nie kontynuuje budżetu obywatelskiego. W sytuacji biedy tej gminy, wygląda to tak, jakby osoba z dochodem 2,5 tysiąca złotych, poinformowała rodzinę, że od tego miesiąca nie będzie już wyjazdów raz w miesiącu do kina i raz w miesiącu na basen, ponieważ te pieniądze przeznaczone zostaną na whiskey i cygara.
Wracając do finansów gminy. Jestem zdania, że każdy mieszkaniec powinien orientować się, jak wygląda struktura finansów gminy. Szczególnie wtedy, kiedy pojawiają się inspirowane przez urząd artykuły o tym, że moglibyśmy odzyskać ponad 8 milionów z zaległych podatków. Gdyby mieszkaniec się orientował, wiedziałby, że np. w Nowej Soli tych zaległości na koniec 2019 roku było prawie 23 miliony bez 100 tysięcy. I, że tego typu rewelacje nie służą temu, aby mieszkaniec Wschowy wiedział, dlaczego tak się dzieje. Nie, w tej całej biedzie wschowskiej, chodzi o to, żeby coś sugerować i robić z mieszkańców idiotów, wykorzystując ich niewiedzę.
Gdyby jednak – załóżmy – burmistrz (jako instytucja, a nie konkretna osoba) chciał rozmawiać z mieszkańcami szczerze, nie wykorzystując swoich możliwości, żeby utrudniać życie temu lub innemu radnemu, tej lub innej instytucji, czy organizacji, mielibyśmy możliwość porozmawiać o realnych możliwościach. Gdybyśmy jeszcze chcieli mieć podstawową wiedzę o finansach gminy, żaden kandydat na burmistrza nie przeszedłby do drugiej tury, twierdząc, że ma progresywny program. Progresywny program, to miał Wadim Tyszkiewicz w Nowej Soli i to bardzo dawno temu. A dzisiaj – proszę na to zwrócić uwagę – wschowska polityka krąży wokół naszych obiektywnie rzecz biorąc, marnych możliwości. Żaden jednak lokalny polityk nie mówi, co zrobić, żeby zwiększyć dochody gminy. Na tym polega jej problem. Że w lokalnej biedzie i braku możliwości, lokalni politycy zamiast rozwiązywać te problemy, bez skrupułów sugerują, że wina ich słabych rezultatów leży gdzie indziej. Nie w nich, ale w przeszłości. Gdyby tak twierdził Wadim Tyszkiewicz, Nowa Sól nigdy nie zrobiłaby tego ogromnego skoku, o którym się dzisiaj powszechnie pisze i rozmawia.
Tabela poniżej przedstawia plany budżetowe dochodów własnych czterech gmin na 2021 rok


Dodaj komentarz