Trzech kreatorów sprzedaje byłą mleczarnię

Zapraszam do zakupu nieruchomości gminnej – napisał 16 czerwca na swoim oficjalnym profilu burmistrz Wschowy. Wtóruje burmistrzowi kolejny oficjalny profil facebookowy – tym razem Miasta i Gminy Wschowa, pisząc, że szukają (oni, czyli gmina) kupca dla atrakcyjnego terenu. Nie byłoby tych dwóch muszkieterów*, gdyby nie trzeci w postaci lokalnego portalu, który informuje na swoich internetowych nieużytkach o tym samym, czyli o kolejnym przetargu na sprzedaż terenów po byłej mleczarni.

Jeszcze rok temu i lokalny portal i gazeta samorządowa ,,Jestem ze Wschowy” ronili krokodyle łzy nad trudną sytuacją we Wschowie. To znaczy, jak wielokrotnie o tym pisałem, lokalny portal udawał, że roni łzy lub odgrywał jakąś rzewną scenkę, bo ronił łzy anonimowo na tym portalu wschowski urząd, pisząc, cytuję: Dzisiaj niestety  gmina postrzegana jest jako miejsce, w którym ciężko zainwestować pieniądze, a każda inicjatywa może spotkać się z trudnościami związanymi z ochroną zabytków. To nie najlepsza wróżba chociażby, dla terenu po byłej mleczarni lub pustych lokali w starym mieście.

W tym samym tonie, ale już bez tego anonimowego rauszu, gazeta ,,Jestem ze Wschowy” pisała, cytuję: Każda inwestycja może wiązać się z trudnościami w kwestii ochrony zabytków, dlatego niestety gminę postrzega się aktualnie jako miejsce, w którym ciężko jest ulokować pieniądze. Nie wróży to dobrze chociażby terenom po byłej mleczarni czy pustym lokalom w starym mieście.

Trzeba przyznać, że minął rok i coś drgnęło w mieście. Może nie w samym mieście, ale wśród jej – jakby to powiedzieć – kreatorów, demiurgów, a nawet architektów. Po pierwsze – nie ma już tej tajemniczej lub tchórzliwej (zależy kto o tym mówi) anonimowości. Wszyscy mówią tym samym głosem: zapraszamy, atrakcyjny teren, kiedyś mleczarnia.

Po drugie – opuściły ich apokaliptyczne wizje. Nie jest już ciężko z lokowaniem pieniędzy we Wschowie. Przestali uprawiać pogaństwo (to zapewne dobroczynny wpływ lokalnego portalu, alleluja) i nie wiedzą już, co mówią wróżby w tym roku (w poprzednim roku wiedzieli, że wyrocznie są niedobre, a nawet nienajlepsze).

Po trzecie mleczarnia stała się dla nich atrakcyjnym terenem. A przecież rok temu była podawana jako przykład tego, że jesteśmy w przysłowiowej dupie. Może to nie brzmi zbyt wzniośle, ale znalazłem w miejskim słowniku wytłumaczenie. I być w dupie oznacza nie mniej i nie więcej, że jest to sytuacja bez wyjścia, że ktoś się zgubił, ma jakiś problem.

Zatem widać na pierwszy rzut oka, że minął rok i naprawdę jest progres, jakby powiedział burmistrz w kampanii wyborczej.

Swoją drogą – tak na marginesie  powiem tylko – nie wiem, czy Państwo zauważyliście, że na oficjalnym profilu burmistrza, pod jego informacją, że jego profil polubiło już 1700 osób, jedna z mieszkanek Wschowy w komentarzu pod tym entuzjastycznym postem, zamieściła matematyczne działanie. Zwróciliście może uwagę? To działanie wygląda tak, cytuję: 22000-1700=20300. I tylko to mieszkanka Wschowy zamieściła. Nic więcej. Ciekawe, co to znaczy, prawda? Bo to jest tak ezoteryczne, pitagorejskie i jakby z innego kosmosu, że na pewno zajmiemy się tym w kolejnym odcinku podcastu Pod Mocną Wschową. Może macie jakieś swoje typy? Może to jest wzór na tę zmianę podejścia do wschowskiej mleczarni?

Wracając do tematu i kończąc go jednocześnie: Oczywiście z tyłu głowy rodzi się pytanie, która z tych postaw jest szczera. Czy ta sprzed roku, czy obecna? Trudno powiedzieć. Może żadna. Może to po prostu jest biznes. Na przykład taki, że w ramach umowy z lokalnym portalem, trzeba od czasu do czasu coś wyprodukować, co zostanie na lokalnym portalu zamieszczone, a za co się w miesięcznym rozliczeniu, zapłaci. Może. Chyba, że znajdzie się kupiec na tę nieszczęsną rok temu mleczarnię, a szczęsną w tym roku. Wtedy – tylko przyklasnąć, pochwalić, zamieścić informację o sukcesie i… za tę informację też zapłacić. Jakby nie było i cokolwiek się nie zdarzy, muszkieterowie, jak to muszkieterowie, raz tak (anonimowo), raz siak (z otwartą przyłbicą), sprzedadzą, czy nie sprzedadzą, wydatki mieć będą.

* Muszkieter – za sjp.pwn.pl; 1. Żołnierz uzbrojony w muszkiet; 2. żołnierz oddziałów specjalnych francuskiej gwardii królewskiej w XVII–XVIII w.; 3. Bohater słynnej trylogii Aleksandra Dumasa spod znaku płaszcza i szpady

Jedna odpowiedź

  1. 3 lat powoli mijają a w gminie nic się nie zmieniło. Pomijając inwestycje których brak, nie zmieniło się nic w mentalności włodarza. Pieniądze są marnowane na wizerunkowe projekty, czyli kampania wyborcza trwa i wchodzi w kolejny etap , kolejnego marnowania pieniędzy. Ciekawe czy burmistrz zostanie rozliczony z tego przy kolejnych wyborach i czy mieszkańcy będą się sugerowali PR owymi zagrywkami czy faktycznymi zmianami w gminie, których brak. Teraz na szybko sprzedawany jest majątek bo większość pieniędzy została zmarnowana

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do Karol Anuluj pisanie odpowiedzi

The enchanting psychedelic literature.

Welcome to Psychedelic. Here, we're dedicated to exploring the transformative power and profound insights found within the pages of psychedelic-inspired books and literature.