Dlaczego nie ma nigdy świeżego pieczywa

Jeden z moich znajomych, dosłownie przed chwilą, zapytał mnie, czy to widziałem? W sensie czy czytałem informację o tym, że burmistrz Wschowy poinformował swoich czytelników na oficjalnym profilu o spotkaniu z urzędnikami. No więc – nie, nie czytałem, nie widziałem, zarobiony jestem. Tak mniej więcej znajomemu odpowiedziałem, ale – tak czy siak – zajrzałem tam. I mam jedną prośbę do administratora tego profilu – czy ze względów wizerunkowych mógłby usunąć zdjęcie, na którym II zastępca burmistrza siedzi w pozycji takiej – jakby to powiedzieć delikatnie – mało burmistrzowej. Tak, to dobre określenie. Mowa ciała jest tam jednoznaczna i raczej nie wyraża zachwytu. A szkoda by było, żeby takie wrażenie pozostało po spotkaniu burmistrza z urzędnikami. Dlatego proszę to zdjęcie usunąć i zastąpić jakimś innym. Są przecież dzisiaj takie możliwości, ze można II zastępcę z tego zdjęcia wyciąć i w to samo miejsce wkleić z jakiejś innej fotografii. Gdzie mowa ciała wyraża zachwyt. To taka moja drobna sugestia. Życzliwa i delikatna zarazem.

Jak już zajrzałem na profil burmistrza, to przejrzałem ostatnie wpisy i widzę, że mieszkańcy zadają tam pytania, ale nie znajdują odpowiedzi. Nie wiem dlaczego. Na przykład pod informacją, że MAMY TO!!! Jedna z pań zapytała grzecznie po co nam totemy w mieście, czy nie lepiej je umieścić w innych zakątkach kraju lub świata. Bo – zdaniem pytającej – mieszkańcy znają historię miasta, a lepiej, żeby poznały ją osoby spoza regionu.

W sumie ciekawe pytanie. Ale bez odpowiedzi.

Był kiedyś taki kabaret ,,Dudek” i tam w jednym z monologów pt. ,,Skarga” (całość z YT pod tekstem) nieodżałowany Jan Kobuszewski opowiadał, jak to  napisał książkę życzeń i zażaleń. Było coś takiego w czasach PRL-u. Że jak się coś nie podobało, to prosiło się o taką książeczkę i wpisywało się swoje uwagi co do jakości towarów lub jakości obsługi. Pełen profesjonalizm. Jak spotkanie burmistrza z urzędnikami. Otóż nieodżałowany Jan Kobuszewski w tym monologu, opowiadał, że wchodząc pewnego dnia do sklepu spożywczego ze świeżym pieczywem, nie wytrzymał dłużej i napisał, cytuję: dlaczego nie ma nigdy świeżego pieczywa. Podał tam swój adres i po kilku dniach otrzymał odpowiedź. Że bardzo się dziękuje za skargę/protest obywatela, że pouczono personel na okoliczność i że zapraszają do odwiedzin. W tym monologu rzecz polegała na tym, że jego autor po kilku takich skargach zrozumiał, że cokolwiek nie napisze, nikt tego nie czyta, a odpowiedź zawsze otrzymuję tę samą. Zatem poszedł szeroko i jego kolejne skargi dotyczyły już spraw ogólnych. A to, że program telewizyjny do bani, a to, że budownictwo kompletnie rozmija się z rzeczywistością, a że warto kogoś tam wymienić na górze, a to, że prezes telewizji, itd., itp.

I tak przy okazji mam taką uwagę, że w sumie, skoro nikt na pytania mieszkańców lub byłych mieszkańców nie odpowiada na profilu burmistrza, to można tam zadawać bardziej filozoficzne pytania. Bo dlaczego by nie? Na przykład: co było pierwsze – jajko, czy kura. Albo – dlaczego Dzień Matki przypada na 26 maja, a nie na 27 maja. Albo – dlaczego na tym profilu pojawiają się wykrzykniki po spacji. Albo – czy jak idzie luty, to trzeba podkuć buty. I tak dalej, i tym podobne. Nic się nie zmieni, ale pytania mogą być ciekawe, inspirujące, bo jak mówił ponoć Einstein: szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów. Dlatego, jak się będzie zadawało różne pytania na profilu burmistrza, to można z pewnością oczekiwać różnych rezultatów. Bo tak rozumiem drugą stronę medalu tej cytowanej sentencji.

Natomiast co do pierwszego tematu. W sensie spotkania burmistrza i urzędników. Fajnie było zobaczyć twarze urzędników Miasta i Gminy Wschowa. Uśmiechajcie się częściej i bądźcie dobrej myśli. Aha, i usuńcie to zdjęcie z II zastępcą burmistrza. Będzie Wam wdzięczny.

1 Comment

  1. Mina urzędników = zadowolenie ze współpracy z burmistrzem. Słyszałam ze spotkanie nudne, burmistrz się powtarza z prezentacja i mówi od 2 lat to samo, wyszkolone teksty z zarządzania zgodnie ze swoim wykształceniem. Więcej nagabywania urzędników niż dobrego słowa motywującego

    Polubienie

Dodaj komentarz