Raport o stanie gminy. Cz. 2 – między idealizmem a realizmem

Pisząc w ostatnim i jedynym do tej pory tekście na temat Raportu o stanie gminy za 2020 rok, zwrócono mi uwagę, że powoływanie się na sugestie fundacji (w tym wypadku Fundacji Batorego) co do kształtu i zawartości Raportu, to nic innego, jak odwieczny spór między idealistami, a realistami. I że w ogóle moje uwagi, np. co do atrakcyjności raportu są – delikatnie mówiąc – zbyt daleko idące. Że nie biorę pod uwagę tzw. realiów, czyli możliwości przerobowych urzędników.

Po części zgadzam się z tymi uwagami. Ale jednocześnie myślę sobie, że raport może być wybiórczy. To znaczy, że mógłby skupić się na najważniejszych sprawach, które powstają na linii urząd/instytucje – mieszkańcy. Zdaję sobie też sprawę, że tak, jak rok temu mieszkańcy nie byli tym dokumentem zainteresowani, tak będzie również i teraz. Chociaż porównując oba raporty (ten za 2019 rok i obecny za 2020) wydaje się, że ten ubiegłoroczny był ciekawszy. Zawierał więcej danych. Przyświecała mu po części idea zestawienia tego, jak gmina funkcjonowała w pierwszym roku rządów nowego burmistrza. Zatem zasadne z punktu widzenia osób, które odpowiadały za kształt tamtejszego dokumentu, było wskazanie na pewne napięcia, które pojawiały się między stanem, jaki nowa władza zastała, a stanem, do jakiego chciałaby zmierzać.

Różnie oczywiście ubiegłoroczny Raport można było interpretować: 1) Robimy, co możemy, ale sytuacja jest trudna; 2) Niewiele możemy zrobić, bo jak wyżej; 3) To co robimy i tak przekracza realne możliwości gminy itp.

Mniej ciekawie i zdawkowo

Raport z tamtego roku, jak wspomniałem wcześniej, dawał wgląd w konkretne dane. Myślę też, że był bliżej niż dalej od wzorcowego dokumentu na temat stanu gminy. Trudno powiedzieć, co zdecydowało o tym, że tegoroczny dokument, który – przypomnę – teoretycznie miałby stać się punktem wyjścia do debaty nad stanem gminy, jest zdecydowanie mniej ciekawy, zdawkowy i będący po części takim typowym biurokratycznym narzędziem, relacjonującym jedynie działania poszczególnych instytucji, urzędu, burmistrza itp. No bo co zwykłemu mieszkańcowi z kilku stron zdawkowych zarządzeń burmistrza, skoro każdy może je przejrzeć na stronie Biuletynu Informacji Publicznej? Te, zawarte w obecnym raporcie sprawiają tylko, że dokument jest obszerniejszy, ale na pewno nie bardziej merytoryczny. Ciekawa natomiast byłaby informacja, co zdaniem wschowskiego urzędu zdecydowało o tym, że nie znaleziono chętnych do usuwania azbestu z terenu gminy? Albo dlaczego zdaniem wschowskiego urzędu nie było chętnych wykonawców do usuwania folii rolniczych i innych odpadów, pochodzących z działalności rolniczej. Nie są to może tematy z pierwszych stron gazet, ale warto by wiedzieć, czy gmina w tym roku, czyli 2021 będzie nadal próbowała znaleźć wykonawców, czy odstąpi już od tego.

Pandemia i starzejące się społeczeństwo

Jednak to, co moim zdaniem jest najciekawsze w raporcie za 2020 rok, to z jednej strony wzmianka o pandemii we wstępie burmistrza do raportu oraz wyraźne wskazanie, że zgodnie z europejskim trendem jesteśmy małą, lokalną społecznością, której średnia wieku jest coraz większa (społeczność się starzeje), a w porównaniu do 2010 roku liczba mieszkańców spadła o prawie 1000 osób. Wydaje mi się, że są to dwie najważniejsze sprawy. Jedna, bieżąca – pandemiczna. Druga – wskazująca na bardzo wyraźny trend, który, jeżeli się utrzyma, sprawi, że gmina w 2030 roku będzie bliska stanu poniżej 20 tysięcy mieszkańców.

Jedno i drugie będzie miało wpływ na to, co w bliskiej i dalekiej przyszłości. W tej pierwszej, pandemicznej sprawie brakuje mi informacji na temat tego, czy są na poziomie lokalnym jakiekolwiek rozmowy, które miałyby zachęcać mieszkańców do szczepień antycovidowych. Pod względem liczby zaszczepionych mieszkańców, województwo lubuskie ma najgorsze wyniki w Polsce. Pod względem dziennej liczby szczepień wypadamy najsłabiej. Pod względem osób, które mają za sobą pierwszą i drugą szczepionkę – lubuskie wyprzedza jedynie świętokrzyskie i opolskie. Nie oszukujmy się – jeżeli te statystyki (nie tylko oczywiście w lubuskiem) nie poprawią się, to po wakacjach wracamy do obostrzeń i 4 fala pandemii na pewno nas nie ominie. Brakuje mi więc w tym raporcie informacji na ten temat.

Pokoleniowa przepaść

Co do spraw, związanych z malejącą liczbą mieszkańców i rosnącą średnią ich wieku – interesuje mnie bardziej fakt, że istnieje co najmniej pokoleniowa przepaść między osobami, które w jakikolwiek sposób nadają ton temu miastu, a młodszymi mieszkańcami. Tutaj też mamy taką sytuację, że na polu organizacji pozarządowych, jak w sferze lokalnej polityki aktywne są osoby urodzone w latach 70-tych i być może na początku lat 80-tych. I mówię to o tych najmłodszych. Urodzeni w latach 80-tych i 90-tych są nieobecni (to nie jest zarzut, tylko diagnoza) i prawdę mówiąc nie ma pomostu, ani chyba pomysłu na to, co zrobić, aby pojawiali się nowi aktorzy lokalnej sceny samorządowej, społecznej itp.

2 odpowiedzi

  1. Przejrzałem raport i nie zachęca do czytania, tak jak burmistrz zasłania się rękoma i nogami żeby nie odpowiadać na konkretne pytania tak w raporcie są ogólne informacje.

    Polubienie

  2. Może pan redaktor sprawdzić dlaczego kierownik podatków i dyrektor oświaty nie składają oświadczeń majątkowych ?

    Polubienie

Dodaj komentarz

The enchanting psychedelic literature.

Welcome to Psychedelic. Here, we're dedicated to exploring the transformative power and profound insights found within the pages of psychedelic-inspired books and literature.