Szum morza, czyli burmistrz prezentuje swoich pełnomocników

Kilka dni temu burmistrz na wschowskim rynku przedstawił troje pełnomocników. Mówiąc najkrócej są to osoby, które będą reprezentować burmistrza w kontaktach z organizacjami pozarządowymi. Wezmą też udział w pracach nad dwoma regulaminami. Jeden będzie dotyczył jakichś zmian, związanych z przyznawaniem środków stowarzyszeniom i osobny, regulujący finansowanie klubów sportowych.  Jak podkreślał burmistrz– są to jego pełnomocnicy, czyli będą reprezentować osobę, która zapisała się w historii tego miasta odebraniem środków organizacjom pozarządowym, cofając ich finansowanie co najmniej o 10 lat. Przypomnę, że w 2011 roku środki przeznaczone na organizacje pozarządowe wynosiły 378 tysięcy (kadencja Krzysztofa Grabki), osiągając za kadencji pani burmistrz Danuty Patalas – 470 tysięcy, żeby decyzją burmistrza Konrada Antkowiaka od 2020 roku cofnąć się do poziomu 250 tysięcy złotych.  

Nie przypominam sobie, żeby w tamtym czasie obecni pełnomocnicy zabierali glos w tej sprawie. Zdaje się, że publicznie nie wypowiadali się również, kiedy usuwano zapisy, które ograniczały możliwości organizacjom pozarządowym w konkursie ofert w 2020 roku, ani wtedy, kiedy w komisjach, oceniających wnioski, zasiadały osoby, które nigdy nie powinny w niej zasiąść. Trudno więc powiedzieć na starcie, jaką opcję reprezentować będą pełnomocnicy – opcję chaosu i postępującej degradacji organizacji pozarządowych na terenie gminy, czy opcję wychodzenia z tego chaosu? Trudno powiedzieć, ponieważ tak wypowiedzi burmistrza, jak i jego pełnomocników nie zawierały żadnych konkretów, poza standardowymi deklaracjami, które 10 lat temu być może miałyby sens, ale dzisiaj brzmią tak, jakbyśmy zaczynali przygodę z organizacjami pozarządowymi. A nie zaczynamy. Nie jesteśmy na początku tej drogi. Jesteśmy daleko dalej, a przynajmniej byliśmy.  Dla porządku warto wspomnieć, że w 2021 samorząd wycofał się z rzucania kłód pod nogi organizacjom, przywracając odpowiednie zapisy w programie współpracy. Trzeba jednak koniecznie dodać, że nie był to jakiś rewolucyjny krok, a jedynie powrót do tego, co obowiązywało w tej gminie od zawsze. Zatem bilans w relacjach gmina – organizacje pozarządowe jest ujemny. I z tego poziomu startują pełnomocnicy.

Jednak co by nie mówić – cała oprawa prezentacji pełnomocników nijak się ma do treści, jaka została tam zaprezentowana. Wyglądało to tak –  z całym szacunkiem dla państwa pełnomocników – jakby nie mieli nic do powiedzenia. Jakby przypadkowo znaleźli się na tym spotkaniu, ewentualnie, jakby ich znajomość sytuacji we Wschowie zatrzymała się co najmniej 10 lat temu.  Dlatego też, że zabrakło konkretów, w Internecie zaczęto dopytywać o inne sprawy. No bo, jak nie ma o czym dyskutować, bo takiej przestrzeni nie stworzyli ani pełnomocnicy, ani burmistrz, to internauci skupili się na czymś innym. Na przykład na tym, czy pełnomocnicy będą opłacani. Co najmniej dwie osoby z imienia i nazwiska o to zapytały publicznie, czyli Urszula Chudak i Krzysztof Owoc. Oczywiście nie otrzymali odpowiedzi, co jest u nas normą, ale już sam ten fakt budzi moje wątpliwości. Bo w sumie na czym ma polegać więc rola pełnomocników? Na unikaniu odpowiedzi na proste pytania, w sytuacji, kiedy o organizacjach pozarządowych mówią językiem, który obowiązywał dekadę temu?

Dlatego też w mojej ocenie wydarzyło się to, co najczęściej w tej kadencji ma miejsce. Dużo hałasu o nic. I prawdę mówiąc nie mam pod tym względem żadnych oczekiwań od burmistrza, bo swoimi pozornymi działaniami przyzwyczaił już do tego. Zaskoczony jednak jestem okrągłymi zdaniami, wypowiadanymi przez jego pełnomocników. Tym bardziej, że jest to jedyny przekaz, skierowany do zainteresowanych, czyli organizacji pozarządowych. Wątpię, żeby przeciętny mieszkaniec interesował się tymi sprawami. A organizacje usłyszały szum morza, czyli nic konkretnego.

1 Comment

  1. To zagrywa która ma na celu zapchanie swoich zadań na inne osoby. Teraz burmistrz będzie miał argument czemu się tymi sprawami nie zajmuje. Od tego będzie miał ludzi, kolejnych po zastępcach. kierownikami i dyrektorach. Po co samemu się tym zajmować ? Nie będzie musiał chodzić na spotkania z organizacjami i innymi środowiskami. Takiego burmistrza nie chcemy.

    Polubienie

Dodaj komentarz