Powiat i gminy, czyli o miejscach, które nie mają znaczenia

Na sesji powiatowej z 28 czerwca nie odbyła się debata na temat raportu o stanie powiatu wschowskiego, bo ponoć radni omawiali ten dokument na wspólnym posiedzeniu komisji. Szkoda, że nie na sesji, bo rzecz w tym, że debata nad raportem w intencji ustawodawcy nie miała być dyskusją rodem z filmów szpiegowskich, gdzie wszystkie rozmowy toczą się za zamkniętymi drzwiami lub w miejscach rzadko uczęszczanych. Przeciwnie. Zostało to tak pomyślane, by radni rozmawiali, a mieszkańcy powiatu, żeby mieli możliwość usłyszenia tego, co mają do powiedzenia.

W czasie przeznaczonym na debatę wicestarosta Waldemar Starosta wspomniał jedynie, że dyskutowano na komisji i zwrócono uwagę na fakt, że na terenie powiatu więcej osób umiera niż się rodzi. Potwierdził to radny Krzysztof Grabka, mówiąc, że jak ta tendencje będzie się utrzymywać, to powiat na tym straci przede wszystkim finansowo. A sam raport – mówił radny – jest taki, jaki powinien być, obszerny i rzetelny.

Radni o sytuacji demograficznej

Dokument, nad którym radni mieli debatować liczy sobie 66 stron. Nie dziwię się prawdę mówiąc, że zwrócili uwagę na sytuację demograficzną, bo jest ona opisana na 4 stronie w małej tabelce, gdzie poza zdawkowymi danymi, pojawiła się też próba diagnozy, licząca sobie dwa zdania, która mówi, że jednym z czynników, który ma wpływ na tę sytuację jest migracja mieszkańców powiatu wschowskiego. Reszta raportu jest czysto informacyjna i można pokusić się o opinię, że skoro tyle czasu rzekomo rozmawiano na komisji o niżu demograficznym, to tylko dlatego, że ten temat został opisany w kilku zdaniach i zawierał diagnozę. Można więc było ją powtórzyć, ewentualnie coś do niej dodać. Pozostałe kilkadziesiąt stron, to informacje o tym, co działo się w 2020 roku. Dokument niezwykle nudny, na pewno nie został napisany z myślą o mieszkańcach powiatu. A na pewno nie został napisany po to, by zachęcić ich do wzięcia udziału w debacie.

Miejsca bez znaczenia

Chciałbym jednak wrócić do tematu, który tak poruszył radnych powiatowych, czyli do depopulacji, a właściwie jej przyczyn. Bo, że jej główną przyczyną jest migracja, to wiadomo chyba od czasu, kiedy te wskaźniki bada się tak w Polsce, jak i na całym świecie. Migracja z takich małych miasteczek, jak Wschowa, Sława i Szlichtyngowa bierze się stąd, że owe miasteczka, jak i tysiące innych w całym kraju nie mają w opinii mieszkańców większego znaczenia. Choćby dlatego, że mieszkańcy wymagają zaspokojenia kilku podstawowych potrzeb, które w żaden sposób ubogie tereny, nie są w stanie zaspokoić. Sytuacja po 1989 roku, czyli upadek dużych przedsiębiorstw, rozwój technologiczny oraz zmiany obyczajowe doprowadziły peryferia, takie jak powiat wschowski do nic nieznaczącej roli w regionie, a nawet w okolicy. Brak usług publicznych – na przykład we wschowskim szpitalu nie ma od dawna oddziału pediatrycznego, a od niedawna oddziału ginekologiczno-położniczego, słaba sieć komunikacyjna (w weekendy nie można dostać się autobusem ze Wschowy do Sławy lub Lginia, czyli do miejsc rekreacyjnych), pojawienie się takich udogodnień jak droga S5, którą szybko można przejechać do Wrocławia, czy Poznania – tym bardziej drenuje takie miasteczka, jak Wschowa, bo możliwość znalezienia pracy w większym mieście ułatwia w miarę szybki dojazd samochodem, a co znaczy, że rozwój infrastruktury wokół takich powiatów, jak wschowski, wcale im nie pomaga, a jedynie przyspiesza proces migracyjny (najpierw praca, potem mieszkanie, potem wyprowadzka), ewentualnie przyspiesza rozluźnianie więzów z małą społecznością. Nie wspomnę już o osobach, które opuszczają małe miasteczka z powodów bytowych, wyjeżdżając za granicę, bo ich dochody albo były niewystarczające, albo część pieniędzy otrzymywali pod stołem, a nie posiadając możliwości kredytowych, zarabiają dzisiaj w innych częściach Europy. Często nawet nie posiadając nie wiadomo jakich kwalifikacji, ale za to osiągając zarobki, które pozwalają godnie żyć. To wszystko i wiele jeszcze innych czynników sprawia, że powiaty, składające się z takich małych miasteczek, powoli, ale systematycznie nie tylko się starzeją, nie tylko, że nie mają żadnego znaczenia, ale powoli też umierają, mówiąc brutalnie. Są to procesy, które w ostatnich dwóch dekadach przyspieszyły. Widać to choćby po tym, że w najliczniejszej z tych trzech gmin, wschodzących w skład powiatu, czyli w gminie Wschowa jest co najmniej pokoleniowa wyrwa na polu organizacji pozarządowych. A wkrótce będzie to pewnie dwupokoleniowa przepaść.

Postawa lokalnych polityków

Na tle tych wszystkich procesów ciekawa jest postawa lokalnych polityków. Nie tylko powiatowych, ale wszystkich bez wyjątku. Że nie mają żadnych rozwiązań na podniesienie znaczenia powiatu lub poszczególnych gmin – to rzecz naturalna. Nikt tego nie rozwiąże przecież na poziomie lokalnym. Niby ma na to pomysł PiS (partia populistyczna – w jakim zakresie, to już na inną rozmowę, z ciągotami do autorytaryzmu), ale nawet pieniądze, które otrzymuje dzisiaj powiat wschowski z rządowych funduszy, niczego w całym tym procesie marginalizacji peryferyjnego powiatu nie zmieni. Może jedynie zagwarantować, że w następnych wyborach, obecna koalicja nie straci władzy. Zatem za sprawą środków finansowych, jakie powiat otrzymuje, powstanie jedna ścieżka rowerowa więcej, może dwie, ale – mówiąc obrazowo – dookoła szaleje burza z gradobiciem, a PiS peryferyjnym powiatom proponuje parasolki.

Nie zmienia to jednak faktu, że lokalni politycy są bezradni, a jedynie co mogą zaproponować mieszkańcom, to coraz częściej PR w mediach społecznościowych. Nie trzeba bystrości umysłu, by sobie zdawać sprawę, że takim peryferyjnym miejscom, z którymi coraz mniej osób się identyfikuje (poza rządzącymi oraz kadrą kierowniczą, bo nieźle zarabiają, jak na lokalne warunki) można obiecywać gruszki na wierzbie, wygrywać wybory i potem przez kolejne lata udawać, że robi się coś wyjątkowego i ważnego. A nie wiem prawdę mówiąc, co można zrobić wyjątkowego w miejscu, które nie ma znaczenia.

Lepiej nie będzie

Oczywiście to nie znaczy, że trzeba się poddać. Chociaż, kiedy słyszę wypowiedzi o depopulacji na sesji powiatu wschowskiego, to mam wrażenie, że właśnie wywieszono białą flagę, próbując jednocześnie sprowadzić cały problem do tego, że powiat w przyszłości będzie miał mniej środków. Będzie miał, wiadomo. Jeżeli pod koniec 2020 roku liczba ludności w Polsce wynosiła 38 milionów, to badania przewidują, że za 30 lat liczba ta osiągnie 34 miliony, a nawet 32 (źródło – TUTAJ). Wyzwania przed takimi społecznościami jak powiat wschowski leżą gdzie indziej. Ale najpierw trzeba sobie opowiedzieć – sobie i mieszkańcom – w jakim punkcie jesteśmy i że lepiej nie będzie (poza tym, że powstaną gdzieś nowe drogi, sale wiejskie lub ścieżki rowerowe, a może nawet kolejna jakaś termomodernizacja, co stanowi dla lokalnych polityków szczyt ich osiągnięć).

___________________________________________________________________________________

Raport o stanie powiatu wschowskiego za rok 2020 można przeczytać – TUTAJ

Dodaj komentarz

The enchanting psychedelic literature.

Welcome to Psychedelic. Here, we're dedicated to exploring the transformative power and profound insights found within the pages of psychedelic-inspired books and literature.