Wschowski urząd poinformował kilka dni temu, że seniorzy otrzymali Lubuską Kartę Seniora (LKS). Prawdę mówiąc, przy tak daleko posuniętym uogólnieniu, warto dopowiedzieć, że nie seniorzy, a kilkoro seniorek, nie wszyscy, a raczej zrzeszeni w UTW i innego tego typu organizacjach, działających we Wschowie. Że póki co na terenie gminy z kart tych nie sposób korzystać, bo nie ma jeszcze odpowiednich partnerów biznesowych. Oczywiście, trzeba cierpliwości, nie wszystko naraz. Na razie są karty, a partnerzy też się znajdą. Poza tym wschowscy seniorzy korzystają z LKS na terenie województwa, a to oznacza, że część z nich ma już taką możliwość. Przynajmniej tak twierdzi pełnomocniczka.
Czy wszyscy seniorzy?
Od czasu, kiedy burmistrz ogłosił pełnomocników i zakres ich zadań, zastanawiałem się, czy pomysł na seniorów ogranicza się do tych zrzeszonych, czyli jakiegoś małego procenta mieszkańców, których można by zaliczyć do tego grona. Czy też chodzi w tej akcji o wszystkich seniorów? Od samego początku mam wrażenie, że cała ta akcja jest dość elitarna, wąska, skierowana do osób, które są aktywne w Internecie, organizacjach itp. Innymi słowy, że gmina powołała pełnomocnika, aby zajął się tymi, którzy w jakimś sensie potrafią się zorganizować lub może bardziej – chcą się organizować i dobrze im z tym.
Czy tylko zrzeszeni seniorzy?
Z drugiej strony nie mam pewności. Bo ostatecznie, kiedy powoływano pełnomocników, to dwoje z nich zostało oddelegowanych do prac ze stowarzyszeniami i klubami sportowymi. Zatem można się domyślać, że trzecia pełnomocniczka od spraw seniorów, skierowana została do tych zorganizowanych w UTW, Klubie Seniora itp. Jednak ilekroć mówi się o tej grupie mieszkańców, używa się określenia ,,seniorzy”, ,,znam seniorów”, ,,potrzeby seniorów” itp. Podczas prezentacji trojga pełnomocników, można było usłyszeć, że rozmowy, jakie pełnomocniczka będzie prowadzić z seniorami, odbędą się w ramach spotkań z organizacjami, zrzeszającymi tę grupę mieszkańców. A to by znaczyło, że nie chodzi o wszystkich seniorów, a jedynie o tych zorganizowanych. I w tym kontekście używanie zwrotu ,,seniorzy” jest sporym nadużyciem. Lepiej by to brzmiało, gdyby zrezygnować z tego uproszczonego uogólnienia i mówić jak jest. Czyli o zorganizowanych seniorach. O jakiejś małej grupie seniorów na tle wszystkich seniorów, zamieszkujących gminę.
Senior Taxi
Żeby nie było – wszyscy mieszkańcy, którzy mają ochotę się organizować, mają na to czas i chcą tym samym coś zaoferować mieszkańcom lub spędzić ze sobą dobrze weekend, wszyscy oni zasługują na szacunek, na uwagę i pomoc gminy. Nie podważam tego. Organizacjom obiecywano kilka lat temu zwiększenie pieniędzy na ich działalność, a seniorom – senior taxi. Nic z tych obietnic nie pojawiło się na stole od czasu, kiedy do gry weszli pełnomocnicy. Tym bardziej, że senior taxi był skierowany do wszystkich seniorów, a obecne działania są nieco zawężone, chociaż rzecz jasna z LKS może skorzystać każdy.
Każda okazja jest dobra
Nie zmienia to faktu, że zrobiono przy tej okazji sesję zdjęciową z siedmioma seniorkami, dwiema urzędniczkami, w tym panią wiceburmistrz i jedną pełnomocniczką. Wschowski urząd przyzwyczaił wszystkich (co najmniej tych, którzy się interesują lokalnymi sprawami), że każda okazja jest dobra, by zawołać fotografa i rzucić później galerię na Fb. Ma się przez to wrażenie, że coś się dzieje. Albo, że dużo się dzieje. Ktoś inny mógłby do tego dodać – że może i dużo tego – tych sesji, malutkich wydarzeń, spotkań, ale to nic ważnego, bo dotyczy bardzo wąskiego grona osób. A przecież gmina to coś więcej niż osoby zaangażowane, aktywne i potrafiące posługiwać się klawiaturą. Właściwie gmina – to wszyscy mieszkańcy – a już szczególnie ci, którzy nie są zaangażowani, nie są aktywni i niekoniecznie mają ochotę posługiwać się klawiaturą.