Orły i Sokoły, czyli wschowskie obchody Święta Niepodległości

Święto Niepodległości we Wschowie zawsze jest obchodzone z wielką pompą. Jest uroczyście. Jest msza św, są modlitwy, mieszkańcy na ulicach. Są przemówienia, odznaczenia i kwiaty. Wreszcie są zdjęcia. Gdyby ich nie było, człowiek niezorientowany, a już na pewno osoba, która nie uczestniczyła w tych obchodach (jakieś 99% mieszkańców gminy) mogłaby pomyśleć, że nic się u nas nie dzieje. Jednym słowem – mogłaby narzekać. A tak, dzięki zamieszczanym fotografiom z tego typu uroczystości narzekać nie może. Nikt. Bo ma czarno na białym, że się dzieje.

Ważna uroczystość, czy przykry obowiązek

Nie wiem, jak uczestnicy tych uroczystości traktują to święto. Czy jest to dla nich ważna uroczystość, czy raczej przykry obowiązek? Zakłada się, że wszyscy bez wyjątku, tego dnia, 11 listopada, czują przypływ patriotycznych uczuć, które być może towarzyszą im na co dzień, a tego jednego, jedynego dnia w roku, mogą je w sposób podniosły zademonstrować.

Święto Niepodległości na fotografiach gminy i powiatu

W ubiegłym roku zwracałem uwagę, że nie uwzględniano w notatkach lub na zdjęciach radnego Wojciecha Kuryłło w relacjach powiatu wschowskiego. W tym roku obchody organizowały dwa samorządy – powiatowy i gminny oraz jedna organizacja. Można było więc założyć, że tym razem, jak jeden samorząd kogoś wykluczy w tym pełnym wzniosłości dniu, to drugi samorząd możliwe, że akurat tego nie zrobi. I rzeczywiście – jak przystało na świąteczny dzień – porównując fotografie, zamieszczone na profilach fb gminy i powiatu, widzimy, jak obchody tego polskiego święta są uwieczniane.

Orły i Sokoły

A są różnie – lepszej jakości zdjęcia widzimy z powiatu, gorszej jakości z gminy. Więcej starosty na zdjęciach, zamieszczonych na profilu powiatu, więcej burmistrza na zdjęciach, umieszczonych na gminnym profilu. Jak burmistrz Wschowy ze swoimi zastępcami składa wiązankę kwiatów pod tablicą upamiętniającą 100-lecie odzyskania niepodległości, to na zdjęciach z powiatu tego nie znajdziemy. A jeżeli starosta składa kwiaty w tym samym miejscu, to na profilu gminy również tego nie będzie. Chciałoby się powiedzieć – jak świętować, to na całego.

Przypadek radnego Wojciecha Kuryłło

Ciekawa natomiast jest obecność radnego Wojciecha Kuryłło na fotografiach gminnych i powiatowych. W kulminacyjnym momencie, kiedy podchodzi do tablicy wraz z delegacją, fotograf powiatowy zdążył go uchwycić, a fotograf gminny już nie, uchwycił tylko dwie, towarzyszące mu osoby. Ktoś powie – a przestań człowieku, co to za afera niepodległościowa. W Warszawie to się działo. Owszem, nie ma co się porównywać z Warszawą. Niemniej warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden szczegół, jaki miał miejsce w ten uroczysty i podniosły dzień. Otóż porównując fotografie powiatu i gminy, widzimy, że przed trzyosobową delegacją, którą współtworzył radny Wojciech Kuryłło, kwiaty składał dyrektor LO – Jakub Ślipko. Fotograf gminny zrobił dyrektorowi zdjęcie, ale widać na nim, że dyrektor Ślipko ma zamknięte oczy. Więc pstryknął drugie. Ale tuż za dyrektorem – i widać to na fotografiach z powiatu – stała delegacja z radnym Wojciechem Kuryłło. Co robi więc fotograf gminny? Pstryka zdjęcie w pionie dyrektorowi, dzięki czemu oglądający te zdjęcia nie będzie widział, kto przygotowuje się do złożenia kwiatów. No i potem podchodzi delegacja z W. Kuryłło, ale jak już się rzekło, radnego Wojciecha Kuryłło na zdjęciu gminnym nie ma. Jest ucięty. Widać tylko towarzyszące mu osoby. Można tę samą sytuację, uchwyconą w kadrze, porównać na zdjęciach powiatu. Zamieszczam je poniżej.

Dzień uroczysty i podniosły

Czy to oznacza, że wycinanie radnego Wojciecha Kuryłło ze zdjęć, upamiętniających wschowskie obchody Święta Niepodległości stało się tradycją? Trudno powiedzieć. Zapewne to przypadek. Bo kto o zdrowych zmysłach w taki dzień, uroczysty i podniosły, w którym wszyscy kochają Polskę (więc chyba też i Polaków, a radny na pewno jest Polakiem) myślałby przy okazji o takich mało wzniosłych sprawach, jak te, wyżej opisane. Raczej należałoby w to wątpić, prawda? Niewątpliwie był to przypadek. Gdyby się on powtórzył w 2022 roku, to wtedy, rzeczywiście, być może moglibyśmy już mówić, coś przebąkiwać o znamionach tradycji wschowskiej w to niezwykle polskie święto.

Czuwaj, Orły i Sokoły.

Zdjęcie z gminy – dyrektor LO po raz pierwszy – TUTAJ

Zdjęcie z gminy – dyrektor LO po raz drugi – TUTAJ

Zdjęcie z gminy – delegacja bez Wojciecha Kuryłło – TUTAJ

Zdjęcie z powiatu – dyrektor LO, za nim delegacja z radnym Kuryłło – TUTAJ

Zdjęcie z powiatu – delegacja z radnym Kuryłło – TUTAJ

Foto wykorzystane w grafice: Thgusstavo Santana z Pexels

Dodaj komentarz