Tomczyszyn ostro o decyzji Antkowiaka: całkowity brak empatii i wrażliwości etycznej

Arthur Schopenhauer powiedział przed laty, że „Sława jest czymś, co trzeba zdobywać, honor natomiast czymś, czego nie wolno utracić”. Wygląda na to, że w przypadku burmistrza Wschowy – nie udało się ani jedno, ani drugie. – Tak zaczyna się wpis na oficjalnym profilu lubuskiego PSL, poprzedzający oficjalne pismo prezesa lubuskich struktur partii.

4 stycznia Stanisław Tomczyszyn, prezes wojewódzkich struktur PSL w lubuskiem wycofał poparcie polityczne dla burmistrza Konrada Antkowiaka. Jest to wynik decyzji, jaką podjął burmistrz Wschowy, odwołując 31 grudnia 2021 Martę Panicz-Szajnkenig z funkcji I zastępcy burmistrza.

Pismo to ukazało się na stronie fb PSL (link – TUTAJ.) Zamieściła je też na swoim profilu facebookowym Marta Panicz-Szajnkenig. Czytamy w nim, że w związku z zaistniałą sytuacją Zarząd Lubuskiego Polskiego Stronnictwa Ludowego wycofuje poparcie polityczne dla burmistrza Wschowy. Z pisma dowiadujemy się również, cytuję: ,,Sam fakt odwołania, wręczony Marcie Panicz-Szajnkenig ostatniego dnia 2021 roku, odbieramy nie tylko jako akt rażącej niewdzięczności za udzielone poparcie wyborcze, ale także jako całkowity brak empatii i wrażliwości etycznej”.

W dalszej części pisma Stanisław Tomczyszyn wskazuje na rolę pani wiceburmistrz, jaką odegrała przy projektach, które zdobyły w tej kadencji dofinansowanie. Całość pisma można przeczytać również poniżej.

Długo trzeba było czekać, aby ktoś z lokalnych polityków na szczeblu wojewódzkim zabrał głos na temat działalności burmistrza Wschowy. Okazuje się, że trzeba zwolnienia pani wiceburmistrz, która ma umocowanie w strukturach partyjnych, aby głośno upomnieć się o podstawowe standardy nie tylko kreowania polityki kadrowej w UMiG, ale również upomnieć się o zwykłe, ludzkie normy.

Przypomnę, że to nie jest pierwsza osoba, która tak została potraktowana. Niestety większość osób, które odeszły z urzędu, czy jednostek podległych lub zostały zwolnione, nie mogły liczyć na tego rodzaju wsparcie. Zapewne część z nich liczyła, że samorząd sam w sobie ma jakiś mechanizm, który w takich sytuacjach się uruchomi. Niestety idea samorządu w takich sprawach jest dość krucha i poza sądami, nie za bardzo można dociekać sprawiedliwości. Z drugiej strony można podejrzewać, że nawet gdyby we wschowskim samorządzie nie pozostał kamień na kamieniu, ale nadal nie naruszałoby to interesów politycznych jakiejkolwiek partii, nikt by nawet się nie zająknął na ten temat.

Niemniej w całym tym nieszczęściu, kolejnym, jest jakiś promyk nadziei. Otóż w końcu nie tylko Nowe Opinie, nie tylko radni z podcastu Rozmowy o Wschowie, nie tylko twórcy podcastu Pod Mocną Wschową, czyli lokalni politycy i społecznicy, ale również wysoko postawieni politycy w województwie lubuskim mówią dzisiaj jednym głosem.

Foto wykorzystane w grafice: cottonbro z Pexels

3 Comments

  1. No i doczekałam się już jako były (szykanowany) pracownik umig, że zauważono problem we wschowskim samorządzie. A gdzie wcześniej byliście? Bo co: urzędnik to ktoś, kto może być podle traktowany, …Niestety zwolniona pani wiceburmistrz nie chciała (a może nie mogła) wstawić się za szykanowanymi ” starymi” (niekoniecznie wiekowo) pracownikami.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Niestety przez pierwsze dwa lata p. Marta przyglądała się obrzydliwym działaniom kolegi Antkowiaka. Niejednokrotnie sama będąc jego marionetką, potrafiła krzywdzić wieloletnich pracowników. Niejedna osoba płakała przez nią i jej słowa. Niejedna osoba do dzisiaj leczy się z depresji. Mobbing w stosunku do byłych pracowników UMiG był szeroko praktykowany. Oczywiście nikt nie zasłużył na takie traktowanie, ale karma wraca. Wróci i do obecnie rządzącego… a tego zapewne nie tylko ja – doczekać się nie mogę!!!

    Polubione przez 1 osoba

  3. DO xxx i Karma
    Dziękuję za Wasze komentarze. Przykro mi, że w ogóle takie rzeczy dzieją się we Wschowie, a już w ogóle mi przykro, że coś takiego robią ludzie na wysokich stanowiskach, którzy są stosunkowo młodzi (chociaż widać, że dusze mają stare i brudne) i że mieszkańcy dali im mandat do rządzenia w 2018 roku, do czego w jakimś stopniu sam przyłożyłem rękę.

    Jestem też zdania, że we Wschowie to jest systemowy problem. To znaczy, że większość osób na wysokich stanowiskach zarządza właśnie w ten sposób. Znam mnóstwo podobnych i może nie na taką skalę, ale jednak, historii mobbingu, zastraszania, wykorzystywania swojej pozycji do rządzenia, które w normalnych warunkach powinno zostać potępione i osądzone.
    Jestem też zdania, że w samorządzie konieczny jest etat terapeuty/psychologa. Bo sposób zarządzania na wielu poziomach w publicznej branży woła o pomstę do nieba.

    Polubienie

Dodaj komentarz