Otwarte niebo nad Ukrainą

Jak widać na wschodzie Europy, modlitwy nie pomagają, bo pomóc może tylko NATO, ale dzisiaj (4.03.22) dowiedzieliśmy się po raz kolejny, że nie można zamknąć nieba nad Ukrainą. Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg stanowczo stwierdza, że gdyby to się stało, musiałyby nad ukraińskim niebem, pojawić się samoloty sojuszu i zestrzeliwać rosyjskie samoloty, gdyby ten zakaz złamały. A wiadomo, że wtedy spełniłby się makabryczny sen – hulaj, wojno, piekła nie ma. W sensie piekło jest, w Ukrainie, ale chodzi o to, żeby piekło się nie rozlało. Niech jego granice dzisiaj w Europie będą wyraźnie wyznaczone. Na wschód od krajów NATO. Kto chce zobaczyć, jak wygląda piekło, ma właśnie taką możliwość. Więc nie, niebo będzie otwarte nad Ukrainą.

Giną kobiety, dzieci i mężczyźni, przy czym piekło wojny upomina się jeszcze o kobiety, które przeżyły atak na Chersoń. Tam, jak twierdzi Ukrainka z Chersonia, rosyjscy żołnierze gwałcą i zabijają kobiety. Sprawdziłem i wiem już, że Ukraina 8 marca w normalnych warunkach obchodziłaby Dzień Kobiet. W Ukrainie to dzień wolny od pracy i jest też jednocześnie symbolem wiosny. Nie wiem, co myśleć, bo czuję, że mam szkło w gardle.

Coraz częściej zadawane jest pytanie w przestrzeni publicznej, co jeszcze musi się stać, żeby NATO zareagowało w sposób zdecydowany – pytał dzisiaj o to między innymi Andrzej Stankiewicz w Onet. Gdzie jest granica? Wydaje się, że nie ma takiej granicy. Ma się wrażenie, że w Ukrainie może wydarzyć się wszystko, Putin może zrobić wszystko, ale cywilizowany świat może (chce) zdecydowanie mniej. Śmierć niewinnych ludzi, gwałty na kobietach, martwe dzieci, to jeszcze za mało. I nawet jeżeli brzmi to histerycznie, to tym razem nie jest oderwane od rzeczywistości. Niebo będzie otwarte nad Ukrainą.

Marcin Wyrwał, korespondent z Onetu, przebywający w Kijowie, sprawdził dzisiaj, jak daleko są wojska Rosjan od centrum stolicy Ukrainy. Okazało się, że 20 kilometrów od strony północnej. Przy czym korespondent Onetu pokazał materiały z tych terenów. Było widać ostrzał bloków mieszkalnych, dramaty rodzin, zniszczony dobytek życia, ucieczki z domów bez niczego, byle tylko przeżyć w piekle, jakie konsekwentnie gotuje Putin Ukrainie. Tam, gdzie dojechał Wyrwał, to miejscowość przylegająca do Kijowa – Irpień, leżący w zachodnio-północnej części Kijowa. Widząc to, co robią wojska rosyjskie z przedmieściami stolicy Ukrainy, stwierdził, cytuję: ,,nie jestem w stanie sobie wyobrazić co tutaj będzie, jak Rosjanie wejdą do miasta. Uważam, że to będzie absolutne piekło”.

Dlatego niebo będzie otwarte nad Ukrainą.

Slava Ukraini!

Foto wykorzystane w grafice: Kostiantyn Stupak z Pexels

____________PRZEMYŚL WSPARCIE DLA NOWYCH OPINII __________

Jeśli chcesz wesprzeć Nowe Opinie, możesz to zrobić poprzez portal zrzutka.pl – https://zrzutka.pl/72ucvn

Dodaj komentarz