Politycy Platformy Obywatelskiej na czele z posłem Waldemarem Sługockim po raz drugi pojawili się w Tylewicach w związku z szeroko zakrojonym remontem drogi wojewódzkiej (będą chodniki, ścieżka rowerowa, nowa droga). Za pierwszym razem (październik 2019), przyjechali do Tylewic, żeby powiadomić lokalną społeczność o harmonogramie działań. Za drugim razem (13 kwietnia 2022), żeby przypomnieć, że prace idą pełną parą. Zatem – można było usłyszeć – to, co obiecali jest realizowane i jeżeli nie wydarzy się nic złego, to wszystko powinno pójść zgodnie z planem. Burmistrz Wschowy na swoim profilu napisał, że będzie to w trzecim kwartale 2023 roku.
Druga konferencja na temat remontu drogi wojewódzkiej, biegnącej przez Tylewice nie przyniosła właściwie żadnych, nowych informacji. Owszem, jest jedna tajemnica, związana z obiecaną przez burmistrza Wschowy w 2019 roku budową kanalizacji, na którą gmina miała znaleźć pieniądze. Obecnie nic na ten temat nie wiadomo. Więc właściwie w kwietniu 2022 roku mieliśmy powtórkę konferencji z października 2019, okrojoną o wątek kanalizacyjny. Pojawiło się za to więcej lubuskich polityków, chętnych do wystąpienia przed kamerami.
I właściwie można by na tym zakończyć, gdyby nie dwie sprawy, które rzucają się w oczy, a właściwie trzy.
Nie wiem dla kogo politycy PO, burmistrz, wysoko postawieni urzędnicy i pani sołtys zorganizowali kwietniową konferencję. Za pierwszym razem było to nawet ciekawe. W małym sołectwie pojawiły się ważne osoby na poziomie województwa i mówiły o swoich planach. Inwestycja była ważna, pieniądze jak na gminę Wschowa bardzo duże, warto było zrobić trochę szumu wokół tego. Nawet jeżeli w materiale wideo widziało się i słyszało formułę typu ,,gadające głowy”. Nieszczególnie to przeszkadzało. Natomiast z jakichś powodów większość osób, która uczestniczyła w 2019 roku, postanowiła mniej więcej powiedzieć to samo w 2022 po raz drugi organizując konferencję, nie mówiąc niczego nowego, czego byśmy nie wiedzieli. I to jeszcze po to, by więcej polityków PO mówiło jedno i to samo w kółko. Było wtórnie, przewidywalnie, nudno i w zasadzie można odnieść wrażenie, że próbowało się w ten sposób przykryć problemy gminy z rekultywacją wysypiska śmieci w tychże Tylewicach. I że wcale nie o drogę wojewódzką chodzi, a o wizerunek burmistrza, który na tle tego, co dzieje się wokół rekultywacji, nie wypada zbyt dobrze.
Po drugie, kiedy organizuje się konferencję i powtarza się te same informacje sprzed 2, 5 roku, to przeciętny odbiorca się nudzi i przygląda się całej oprawie i z nudów wyłapuje takie drobnostki, jak ręka przytrzymująca baner, na którego tle stoją wszystkie ważne osoby na zdjęciu (tak zwane zdjęcie grupowe). Wygląda to, jakby jakaś ekipa dodatkowa, która przyjechała osobnym samochodem z urzędu wschowskiego, stała za banerem i przez całe dwadzieścia minut konferencji, przytrzymywała go w pionie ze strachu, że się przewróci i szef będzie niezadowolony. Trochę mi to wyglądało na jakieś niewolnicze praktyki, serio. Kto tam znowu przytrzymywał ten baner, kiedy pozostali się uśmiechali do kamery? I dlaczego nie mają zdjęć osoby lub osoba (prawdziwi bohaterzy tej konferencji), które dzielnie trzymały z tyłu ten baner?
I po trzecie, ostatnie, można odnieść wrażenie po kwietniowej konferencji, że burmistrz Wschowy pojawia się przed kamerami tylko wtedy, kiedy wszystko idzie zgodnie z planem. Można nawet mieć podejrzenie, graniczące z pewnością, że burmistrzowi zależy na tym, aby był kojarzony jedynie z sukcesami, a porażki, lub ewentualne klęski były przypisywane innym osobom, współpracownikom, zastępcom itp. Jeżeli tak jest, to jest to wątpliwa strategia. Prawdę mówiąc nie wiem, czy współcześnie w ten sposób uprawia się politykę. Czasy są takie, że na każdym poziomie samorządowej, czy politycznej odpowiedzialności, oczekuje się od liderów zdecydowanej postawy. Nie ma co uciekać przed problemami, ukrywać się za innymi, pisać jakieś tajemnicze odezwy do mieszkańców, jakoby się jakimś sprawom przyglądało z troską. Trzeba – że tak zaapeluję patetycznie – stanąć twarzą w twarz z wysypiskiem śmieci i drogą wojewódzką, tym bardziej, że oba te miejsca są w Tylewicach, i bez względu na to, czy deszcz pada, czy świeci słońce, śmiało i odważnie brać na klatę porażki, a jak trzeba, to nastawiać pierś do odznaczeń. Takich liderów potrzebujemy. Za takimi tęsknimy.
Foto wykorzystane w grafice: Thierry Fillieul z Pexels
____________PRZEMYŚL WSPARCIE DLA NOWYCH OPINII __________
Jeśli chcesz wesprzeć Nowe Opinie, możesz to zrobić poprzez portal zrzutka.pl – https://zrzutka.pl/72ucvn