01. Czy samorządność w województwie lubuskim jest fikcją? Bytom Odrzański – Siedlisko – Wschowa – m. Żagań

Miałem napisać o tym, jakie znaczenie będzie miała I tura w zbliżających się wyborach na burmistrza w 2023 roku i uznałem, że zanim cokolwiek napiszę o tym, sprawdzę, jak to wygląda w innych gminach w województwie lubuskim. Byłem ciekaw, jak często zdarza się, że urzędujący burmistrz wchodzi do II tury, bo we Wschowie tak jest zawsze od 2002 roku. I przejrzałem sobie wszystkie gminy pod tym kątem w lubuskiem z perspektywy ostatnich wyborów w 2018 roku. I trafiłem na kilka ciekawych wątków, np. w Bytomiu Odrzańskim, gdzie w 2018 roku urzędujący burmistrz Jacek Sauter nie miał żadnego kontrkandydata. Przejrzałem więc poprzednie wybory i okazało się, że od 2006 roku nikt nie stawał naprzeciwko Sautera w wyborach na burmistrza.  Za każdym razem był to plebiscyt, tzn., mieszkańcy głosowali za lub przeciw jednemu, jedynemu kandydatowi. Uznałem więc, że muszę sprawdzić, jak to wygląda w całym województwie od czasu, kiedy wybierano burmistrzów w bezpośrednich wyborach, czyli od 2002 roku. A dokładnie, to przyjrzeć się, jak kształtują się w poszczególnych samorządach relacje na linii burmistrz – Rada Miejska – ewentualni, aktywni mieszkańcy – ewentualne/lokalne/niezależne media.

30 lat na jednym i tym samym stanowisku

Przypadek Bytomia Odrzańskiego o tyle wydał mi się ciekawy, bo chociaż jest wielu samorządowców, którzy rządzą gminami od wielu, wielu lat (np. burmistrz Cezary Sadrakuła w Sławie), to jednak na tle całego województwa tylko w Bytomiu Odrzańskim od 2006 roku urzędujący burmistrz nie miał z kim powalczyć o fotel burmistrza. Owszem, Jacek Sauter miał w 2002 roku dwóch przeciwników, wygrał z nimi w pierwszej turze, ale trzeba wiedzieć, że miastem zarządza od 1992 roku, czyli w 2022 roku minie 30 lat jego rządów.

Coś musi być zaburzone

Być może są kraje, które tak stanowią prawo, że można w sferze publicznej osiągać takie wyniki, jakie ma burmistrz Jacek Sauter. Stawiam jednak hipotezę – nawiązując do ,,metodologii” strategii rozwoju sportu w gminie Wschowa – że nie ma to niczego wspólnego z ideą samorządności na styku burmistrz – Rada Miejska – ewentualni, aktywni mieszkańcy – ewentualne, lokalne/niezależna media. To znaczy, że zakładam, że musi być tutaj coś zaburzone, coś musi nie działać, żeby czterokrotnie, co cztery lata nie mieć żadnego kontrkandydata w walce o fotel burmistrza. A przy okazji stawiam też drugą hipotezę (wiem, wcześniej trzeba problem badawczy wskazać i ułożyć do niego pytanie badawcze – to wszystko będzie, ale na poziomie województwa lubuskiego, a poszczególne gminy będą mi służyć, jako zmienne 😉 ), że samorządność w Polsce jest fikcyjna, jeżeli rozumiemy ją klasycznie, czyli złożoność relacji jakie zachodzą między dwoma organami gminy, które zostały wybrane do tej roli głosami mieszkańców, i które dzięki temu pełnią określone prawem funkcje (burmistrz – władza wykonawcza i kierownik urzędu/aparatu administracyjnego oraz Rada Miejska – władza uchwałodawcza i kontrolująca burmistrza).

Samorządność w Polsce jest fikcją?

Żeby nie przedłużać, spieram się o to często z moim przyjacielem Krzysztofem Owocem, mówiąc, że samorządność w Polsce jest fikcją. Krzysztof odpowiada mi najczęściej, że to nieprawda, bo buduję sobie ten obraz, przyglądając się temu, co dzieje się we Wschowie. I muszę powiedzieć, że – jak to zwykle bywa – rzeczywistość nie jest tak czarno-biała, jest oczywiście bardziej złożona. Na przykład, biorąc pod uwagę tylko i wyłącznie wybory na burmistrza w województwie lubuskim, to trzeba powiedzieć, że na drugim biegunie Bytomia Odrzańskiego, są dwie gminy (tylko lub aż dwie), gdzie od 2002 roku zawsze w wyborach na burmistrza ma miejsce 2 tura (czyli w latach: 2002, 2006, 2010, 2014 i 2018). I są to: gmina Wschowa i miasto Żagań. Ale jest też sporo gmin, gdzie w wyborach bezpośrednich na burmistrza aż czterokrotnie dochodziło do II tury i są to gminy: Otyń, Iłowa, Żary, Tuplice, Bobrowice, Sulęcin, Skwierzyna, Lubiszyn, Świebodzin, Szprotawa, Wymiarki. I gdyby tylko pod tym względem oceniać stan demokratycznego, politycznego sporu o gminę w województwie lubuskim, to najlepiej pod tym względem wypada powiat żagański.

Bytom Odrzański i Siedlisko

W każdym razie zanim dotrę do wątku, o którym chciałem pierwotnie napisać, czyli o znaczeniu I tury w zbliżających się wyborach na burmistrza w 2023 roku we Wschowie, zacznę jednak od czego innego, czyli od dwóch gmin – Bytomia Odrzańskiego i Siedliska (obie gminy z powiatu nowosolskiego). Gmina Siedlisko jest podobnie ciekawym przykładem, ponieważ od 2002 roku rządzi tam jedna i ta sama osoba i raz, w 2014, nie miała kontrkandydata. Od początku wójt tej gminy wygrywał w I turze i raz tylko, w 2018, musiał walczyć o głosy wyborców w ponownym głosowaniu.

Będę brał pod uwagę kilka spraw, przyglądając się temu, jak samorządność w woj. Lubuskim wygląda – jak często odbywają się w gminach sesje Rady Miejskiej, gdzie  pojawiają się informacje na temat obrad sesji i komisji Rady Miejskiej, sprawdzę, jak wyglądają proporcje między koalicją rządząca i opozycją (przejrzę interpelacje). Przyjrzę się, czy są tam aktywni mieszkańcy, którym sprawy gminy/samorządności leżą na sercu i jak są oni traktowani, itd., itp. Najbliższy tekst zacznę od Bytomia Odrzańskiego.

Foto wykorzystane w grafice: Rosemary Ketchum z Pexels

___________PRZEMYŚL WSPARCIE DLA NOWYCH OPINII __________

Jeśli chcesz wesprzeć Nowe Opinie, możesz to zrobić poprzez portal zrzutka.pl – https://zrzutka.pl/72ucvn

2 Comments

Dodaj komentarz