„Zaklinanie węży w gorące wieczory” Małgorzaty Żarów, czyli niewidzialna obecność

Akcja powieści Małgorzaty Żarów ,,Zaklinanie węży w gorące wieczory” (premiera w czerwcu 2022, wydawnictwo Czarne) ma miejsce w Warszawie i w posiadłości nieopodal miasta. Rzecz się dzieje w dwa upalne dni, żar leje się z nieba, a pot z ciała. Wszystko się przy tym klei. Violet Love – taki nick ma bohaterka – wraca wczesnym rankiem nie wiadomo skąd (tak to się mniej więcej zaczyna) w białej sukni z butelką wytrawnego wina w ręce, przemierzając warszawskie ulice. W tym samym czasie nad miastem pojawiają się kłęby nieprzyjemnego dymu. Coś musiało się wydarzyć niedaleko stolicy i jest to niepokojące. Trudno powiedzieć, co się stało. Nikt nic nie wie, ale każdy coś tam słyszał, wyczytał, coś wie na ten temat – mniej lub bardziej rozsądnego. Przebywanie w plenerze nie jest w tym czasie zalecane. Na ulicach mamy pustki, jak z początków pierwszej fali pandemii covid.

Jajo Faberge

Violet Love pracuje na kamerkach, seks czatach, jest performerką. Studiowała kiedyś kulturoznawstwo. Pewnego dnia, jak to bywa w bajkach lub legendach, niejaki Ambroży, człowiek z kasą, amator z kamerą w ręku, zaproponował jej udział w artystycznym projekcie. Ma to być pornograficzny film, niemal dzieło życia, coś takiego, co na długo zostanie z widzami, rozpali ich wyobraźnię, takie jajo Faberge, jak będzie przekonywał Ambroży, żadna szmira. Jeżeli się pospieszą z tym przełomowym projektem, to może nawet zdążą przygotować film na berliński festiwal.

Są jeszcze krótkie, kilkustronicowe rozdziały w debiutanckiej powieści Żarów, gdzie mamy seks czaty z Violet Love, kiedy jest online. Te ,,wiele nudnych godzin” (s. 7) jak zdaje się myśleć narratorka o swojej pracy, ekscytują z kolei jej przyjaciółkę (byłą/niebyłą) Magdę. Dla niej stara się wydestylować z codziennej rutyny co bardziej soczyste kawałki. Mężczyźni o niezbyt skomplikowanych nickach w wirtualnym seks świecie, stają się jednym z wielu tematów spotkań przy herbacie.

Zestaw w McDonaldzie

Nie jest to broń boże powieść erotyczna, nawet jeżeli na ostatniej stronie okładki w czerwonej ramce umieszczono informację, że tylko dla osób dorosłych. Ma to takie samo znaczenie, jak notka Piotra Siemiona na tej samej stronie, z której dowiadujemy się, że od czasu Doroty Masłowskiej chyba takiej jazdy w polskiej literaturze jeszcze nie było. Jest to samo w sobie ciekawe, bo stawką debiutu Małgorzaty Żarów są obrazy nas samych, które ulegają zniekształceniom pod wpływem innych osób i wracają do nas ponownie, ale w zupełnie innych dekoracjach. Cały ten proces nie powstaje w wyniku niewinnych igraszek, zestawu ploteczek powtarzanych sobie w tajemnicy z ust do ust. Chodzi o coś bardziej pierwotnego, co nas oblepia, jak smoła, czyniąc z nas zestaw w McDonaldzie, powszechną, stereotypową mieszankę myśli, obserwacji i poglądów, z których jesteśmy ulepieni, będąc przy tym przekonani, że to właśnie my sami siebie kształtujemy, lepimy i tworzymy. Nic bardziej mylnego mówi Małgorzata Żarów – nic takiego samo z siebie się nie dzieje. Nie ma takich neutralnych procesów.

Żona rybaka

Tę podstawową obserwację, wydaje się istotną dla powieści, autorka ilustruje za pomocą dwóch krótkich scen, przekonując nas, że Violet Love doskonale orientuje się w gąszczu znaczeń, które są obecne w powietrzu, jak wspomniany wyżej niebezpieczny, być może trujący dym, unoszący się nad Warszawą. Najpierw widzimy wraz z Violet Love dziewiętnastowieczną reprodukcję bez tytułu, ,,na której dwie ośmiornice robią dobrze nagiej poławiaczce skorupiaków” (s. 36). Poławiaczka wydaje się szczęśliwa, a wszystko, co dzieje się dookoła zostało jakby stworzone dla niej, dla tej chwili przyjemności, uniesienia, szczęścia. Ale – przestrzega nas narratorka – znajdziemy w obiegu te same ilustracje, zatytułowane: ,,Żona rybaka” i cały ten obraz w jednej chwili ulegnie zmianie, ,,jakby konieczne było wprowadzenie do tej historii jakiegoś mężczyzny, nawet niewidzialnego, byleby postawił nogę na nadmorskim piasku i odcisnął ślad” (s. 37). Ta niewidzialna obecność jest w ,,Zaklinaniu węży w gorące wieczory” jednym z ważniejszych tematów, a unoszący się dym nad miastem jest być może symbolicznym tego wyrazem. Od tego wszystkiego ma się ,,zaczerwienione oczy i mruga zaciekle” (s. 125), oczy pieką, a pomimo tego ,,nie ma żadnych podejrzanych okruchów, ciał obcych (…) nic tu nie ma” (s. 125).

Białe węże traperów

Podobnie rzecz wygląda z dokumentalnym filmem, który Violet Love widziała mając osiem lat. Niby nic takiego – ot biały traper brał ślub z czerwoną dziewczyną. Mgliste wspomnienie, prawie, że trudne do odtworzenia, a pomimo tego niezupełnie zapomniane. Z czasem ten odległy obraz z przeszłości przechodził będzie różne etapy, które odciskać będą na nim swoje piętno – kulturoznawstwo, rozmowy o małżeństwie, filmy porno, piosenki o miłości, informacje z Wikipedii, statystyki, pewność/niepewność, że widziało się w tym filmie białe węże traperów, które czerwone dziewczyny brały sobie do ust, a przecież to niemożliwe, żeby ośmioletnim dziewczynkom ktoś pokazywał filmy o białych wężach. Na koniec jednak unosi się nad tym obrazem coś złowieszczego i kolonizatorskiego. Tego ośmioletnia dziewczynka nie mogła wtedy wiedzieć, ale dorosła Violet Love doskonale sobie zdaje sprawę, że ,,w dorosłym życiu wszystko jest bardziej kolonizatorskie niż kiedy się ma osiem lat” (s. 40).

,,W światłach i makijażu”

Na ogólnym planie mamy więc w debiucie Małgorzaty Żarów opowieść o tym, że bez względu na to, co czujemy i co rozumiemy z otaczającego nas świata, nikt nam nie może dać gwarancji, że jesteśmy poza zasięgiem/zainteresowaniem niewidzialnych sił, jakkolwiek byśmy je definiowali. Na poziomie jednostkowego doświadczenia, przyglądamy się Violet Love, opuszczającą właśnie bezpieczne i oswojone seks czaty, bo, jak mówi ona sama: ,,zobaczyłam się już w światłach i makijażu, Violet Love wypisana w czołówce Helveticą jak ostrzeżenie na paczce papierosów, kariera nabierająca rozpędu, wątpliwości nie były mi potrzebne” (s. 152). Co z tego wyniknie jest głównym wątkiem powieści Małgorzaty Żarów. Książki ciekawej, performerskiej, zachłannej.

___________PRZEMYŚL WSPARCIE DLA NOWYCH OPINII __________

Jeśli chcesz wesprzeć Nowe Opinie, możesz to zrobić poprzez portal zrzutka.pl – https://zrzutka.pl/72ucvn

2 Comments

Dodaj komentarz