Jakby Bóg prosił o pomoc

Prawdopodobny kandydat na burmistrza Wschowy z ramienia PiS Tomasz Kłosowski uznał kilka dni temu, że odkrył brutalny atak na księży w mojej zapowiedzi tekstów nt. seksualnych przestępstw dominikanina Pawła M. i francuskich twórców wspólnoty Arka. W tej krótkiej zajawce pytałem, jak to jest, że T. Kłosowski chce chronić dzieci przed seksualizacją i nie dostrzega prostego faktu, że przede wszystkim należy je chronić przed kościołem katolickim. Akurat tego dnia, kiedy prawdopodobny kandydat na burmistrza Wschowy z ramienia PiS twierdził, że ma miejsce z mojej strony kolejny brutalny atak na księży, ,,Rzeczpospolita” opublikowała głośny już dzisiaj raport nt. pedofilii w kościele w latach 1945-1989. Czytamy tam między innymi: ,,Wyniki pionierskiej kwerendy m.in. w Instytucie Pamięci Narodowej i Archiwum Akt Nowych, której przed nami nikt w Polsce nie przeprowadził, sugerują, że skala wykorzystywania seksualnego małoletnich była w Kościele nad Wisłą ogromna” (1).

,,Byliśmy też często naiwni w postępowaniu wobec sprawców tych przestępstw”

Po tej publikacji Prymas Polski abp Wojciech Polak tak ten raport skomentował, cytuję fragment: ,,Po zapoznaniu się z wynikami kwerendy przeprowadzonej przez dziennikarzy „Rzeczpospolitej” w archiwach państwowych, m.in. Instytutu Pamięci Narodowej, myślę przede wszystkim o osobach skrzywdzonych wykorzystaniem seksualnym w dzieciństwie. Zawstydzające jest, że przez dziesięciolecia nie dostrzegaliśmy ich krzywdy i cierpienia. Jeszcze raz pragnę za to przeprosić. Byliśmy też często naiwni w postępowaniu wobec sprawców tych przestępstw” (2). Kilka dni przed publikacją raportu ,,Rzeczpospolitej” oficjalny profil PiS na twitterze cytował marszałek Sejmu Elżbietę Witek w sprawie projektu ,,Chrońmy dzieci”, który tak mężnie promuje przyszły kandydat na burmistrza Wschowy T. Kłosowski, cytuję panią Marszałek: ,,Chronić dzieci, wspierać rodziców – to hasło, które musi przyświecać każdemu z nas. 20,30 lat wcześniej nie było takich zagrożeń z jakimi w obecnym świecie muszą zmagać się dzieci od najmłodszych lat. Ochrona młodzieży to nasz priorytet” (3). Nie tylko  po publikacji artykułu w ,,Rzeczpospolitej”, ale również po wielu innych kwerendach w ostatnich latach, trudno poważnie traktować wypowiedzi osób, które twierdzą, że obecne czasy eskalują zagrożeniami, które czyhają na dzieci, bo takich zagrożeń nie było w ostatnich dwóch, trzech dekadach. Otóż oczywiście, że były i ich najokrutniejszą odsłoną są fakty, dotyczące kościoła katolickiego.

,,To jakby Bóg prosił o pomoc”

Niech przykładem będzie fragment z filmu ,,Spotlight” z 2015 roku, powstały na faktach o wykorzystywanie seksualne w bostońskich kościołach. Jedna z dorosłych osób, wykorzystana seksualnie w dzieciństwie przez księdza tak opisuje ten system zagrożeń: ,,Miałem 11 lat, kiedy wykorzystał mnie ksiądz David Holley w Worcester. Nie do modlitwy, ale do innych celów (…). Pozwólcie, że wam powiem, że dla dziecka z biednej rodziny religia bardzo się liczy. Gdy ksiądz poświęca ci trochę uwagi, to naprawdę jest wielka sprawa. Poprosi o zebranie śpiewników, czy wyrzucenie śmieci, to wyróżnienie. To, jakby Bóg prosił o pomoc. Może to dziwne, kiedy opowiada ci sprośny dowcip, ale teraz łączy wasz sekret, więc nie protestujesz. Potem pokazuje ci pornosa, też nie protestujesz. Nie protestujesz i się zgadzasz, aż kiedyś każe ci zwalić konia albo zrobić mu loda. Wtedy też nie protestujesz, bo jesteś w pułapce, bo przecież on cię wyszkolił. Jak odmówić Bogu?” (4). 

Rola Jana Pawła II w historii bostońskiego arcybiskupa

Przypomnę tylko, bo pewnie nie wszyscy znają tę historię, że dziennikarze bostońskiego ,,Globe” ujawnili skalę przestępstw seksualnych na ogromną skalę. W ich śledztwie chodziło również o to, by udowodnić, że o skali nadużyć wiedzieli najwyżsi dostojnicy kościoła katolickiego, w tym bostoński arcybiskup Bernard Law. Jak wiadomo 13 grudnia 2002 roku kardynał Law ,,zrezygnował z funkcji arcybiskupa Bostonu w związku z przestępstwami seksualnymi w amerykańskim Kościele katolickim. Zarzucano mu wielokrotne tuszowanie przypadków pedofilii”, co nie przeszkodziło Janowi Pawłowi II 27 maja 2004  wezwać Lawa do Rzymu, ,,powierzając mu godność i obowiązki archiprezbitera bazyliki Matki Bożej Większej. Brał udział w konklawe 2005, które wybrało papieża Benedykta XVI” (5).

,,Przez dziesięciolecia nie chroniliśmy polskich dzieci”

W świetle nie tylko wydarzeń w amerykańskim kościele katolickim, przywołane wyżej słowa arcybiskupa Wojciecha Polaka w reakcji na raport o pedofilii w polskim kościele, cytuję: ,, Zawstydzające jest, że przez dziesięciolecia nie dostrzegaliśmy ich krzywdy i cierpienia” brzmią jak kiepski żart śliniącego się wujka z wąsami na rodzinnych imieninach. Gdyby arcybiskup chciał w końcu powiedzieć prawdę, to te słowa powinny brzmieć ,,zawstydzające jest, że przez dziesięciolecia tuszowaliśmy ich krzywdy i cierpienia”. A w myśl akcji, którą promuje prawdopodobny kandydat na burmistrza Wschowy T. Kłosowski, słowa te zapewne powinny wybrzmieć i tak: ,,zawstydzające jest, że przez dziesięciolecia nie chroniliśmy polskich dzieci”.

Raport ,,Rzeczpospolitej”, który ukazał się 18 maja 2023 roku warto odczytywać również przez pryzmat tego, jaką rolę polski kościół katolicki odgrywał w latach 1945-1989. Bo był to jeden z nielicznych okresów w historii polskiego kościoła, kiedy kościół nie był zblatowany z rządzącymi. W tamtym czasie dla wielu Polaków, szczególnie działających w opozycji do peerelowskich władz, kościół był miejscem niezwykle ważnym na politycznej mapie kraju. Zaufanie do księży, do samego kościoła było zdecydowanie większe niż to ma miejsce obecnie. W żaden sposób nie powstrzymywało to drapieżców seksualnych z polskiego kościoła katolickiego przed krzywdzeniem dzieci.  Właściwie można  powiedzieć, że w sposób niebywały wykorzystano ten stopień niemal bezgranicznego zaufania do kościoła katolickiego.

W końcu jest doniesienie do prokuratury

Z kolei przemoc i gwałty, jakich dokonywał dominikanin Paweł M., przywołany w pierwszym akapicie tego tekstu, pokazują, że tuszowanie tego rodzaju nadużyć w kościele katolickim jest nadal na porządku dziennym. Bite i wielokrotnie gwałcone kobiety przez dominikanina, zwracały się o pomoc w 2000 roku do szefa polskich dominikanów – o. Macieja Zięby, znanego w tamtym czasie katolickiego celebryty, który często pojawiał się w świeckich mediach, rozsiewając wokół siebie aurę ,,bożej mądrości”, ,,świętości”, ,,intelektualnej wnikliwości” itp. Raport, który ukazał się we wrześniu 2021 roku, przygotowany przez niezależną komisję, poświęcony działalności Pawła M., wyraźnie pokazuje, że gdyby nie wykorzystana seksualnie siostra zakonna, która w marcu 2021 roku postanowiła zawiadomić prokuraturę (a więc 21 lat po tym, jak szefowie dominikanów doskonale wiedzieli, co wyprawia Paweł M.), prawdopodobnie do dzisiaj sprawa nie ujrzałaby światła dziennego. Warto w świetle tego, jak skomentował kilka dni temu raport ,,Rzeczpospolitej” arcybiskup Polak, przywołać słowa siostry zakonnej, która tak opisała zachowania dominikanów w 2021 roku po tym, kiedy zawiadomiła prokuraturę, cytuję: ,,Kiedy zestawimy pierwszy list prowincjała do mnie z oświadczeniem dominikanów z 7 marca, to zobaczymy, że zwrot o wstydzie i bólu jest u nich dość powszechny. Ale czasem mam wrażenie, ze jest im wstyd i boleją tylko nad tym, że nie upilnowali, żeby tajemnica pozostała tajemnicą” (6). 

Łaska stygmatów i ofiara gwałconej kobiety

Warto też dodać, że nieżyjący już o. Maciej Zięba – jak pokazuje raport nt. Pawła M. – straszył ofiary swoimi prawnikami, twierdząc przy tym, że nikt z nim nie wygra, a zgwałcone ofiary były pełnoletnie, a więc dobrze wiedziały, co robią. Skala potwornej (dosłownie) hipokryzji nie ma sobie równych. A, to, co miało miejsce u Dominikanów raport opisuje na przykład w ten sposób: ,,Paweł M. rozeznał, że zostanie obdarzony „łaską stygmatów”. Rozpoczął się wtedy długi seans modlitewny, podczas którego zakonnik raz po raz bladł i bezwładny osuwał się na ziemię. Był wtedy podtrzymywany przez modlące się osoby. Świadkowie twierdzą, że istotnie przypominał wówczas umierającego Chrystusa. Tracił świadomość, następnie ją odzyskiwał. Na ustach pojawiała się ślina, rozwierał ramiona w oczekiwaniu na pojawienie się upragnionych ran. Ów seans modlitewny trwał kilkanaście godzin (wedle Świadka 1 ok. szesnastu). Na ciele Pawła M. nie pojawiły się jednak stygmaty. Uznał wtedy, że winę za to ponosi „niewierna” osoba ze wspólnoty, która powinna odpokutować tę „zdradę”. Winą obciążył jedną z prorokiń. Została ona zamknięta na dziewięć dni w „oczku” – małym pomieszczeniu przy duszpasterstwie, gdzie – wedle jej relacji – miała pościć o chlebie i wodzie; była tam wielokrotnie gwałcona przez Pawła M. Zbliżenia seksualne były interpretowane przez zakonnika nie tylko jako pokuta, ale także cierpienie wstawiennicze, czyli zastępcze. Miały być ofiarą składaną przez niego samego i gwałconą kobietę za grzechy oraz w celu uzdrowienia duchowego, a nawet fizycznego innych osób” (7 – s.94).

W osobnym tekście

Temat raportu nt. Pawła M. omówię w osobnym tekście. Minęły dwa lata od jego publikacji. Jest to obszerny, bo liczący 260 stron dokument, który został, owszem, omówiony jednak dość wydaje się jednostronnie. Autorzy tego raportu podkreślali, że chodzi tutaj o studium przypadku, ale w obliczu systemowych nadużyć kościoła katolickiego, nie ma mowy o studium przypadku dominikańskiego potwora. Dokument ten wyraźnie pokazuje, jak się traktuje ofiary przemocy seksualnej, kto o tym wiedział (a wiedziało naprawdę sporo tzw. duchownych) i jak oczywiste jest, że mamy do czynienia z instytucją, która działa w tym zakresie w sposób nieprzypadkowy i konsekwentny.

Koalicja antyAntkowiakowa

Na koniec mam jeszcze jedną uwagę natury ogólnej, odnośnie prawdopodobnego kandydata na burmistrza Wschowy z ramienia PiS. Być może w ogóle przyszłym kandydatom, którzy będą ubiegali się o fotel burmistrza Wschowy, wydaje się, że należą do wielkiej koalicji antyAntkowiakowej. I głoszenie przez nich rzeczy niedorzecznych jest uprawnione, bo wpisują się w tę koalicję. Otóż chcę powiedzieć, że tak nie jest. I mam nadzieję, że zrozumieją to, zanim będzie za późno.

Foto wykorzystane w grafice: Allec Gomes z Pexels

Źródła cytatów, artykułów i raportów, z których korzystałem, pisząc powyższy tekst:

  1. https://www.rp.pl/przestepczosc/art38489151-pedofilia-ogromna-skala-krzywd-w-kosciele
  2. https://info.wiara.pl/doc/8277300.Prymas-komentuje-raport-Rzeczpospolitej-ws-pedofilii-w-Kosciele
  3. https://twitter.com/pisorgpl/status/1654108692852211712?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1654108692852211712%7Ctwgr%5E7be60a2425d0f9ca2d6ea0030d0a92554db5796f%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fwww.radiomaryja.pl%2Finformacje%2Fchronmy-dzieci-wspierajmy-rodzicow-pis-wyrazil-poparcie-dla-inicjatywy-blokujacej-seksualizacje-dzieci-w-szkolach%2F
  4. https://www.filmweb.pl/film/Spotlight-2015-723550
  5. https://pl.wikipedia.org/wiki/Bernard_Law
  6. https://wiez.pl/2021/07/20/dla-czystego-wszystko-jest-czyste/
  7. https://tvn24.pl/najnowsze/hh4z48-Raport-komisji-eksperckiej-w-sprawie-dominikanina-Paw%C5%82a-M.

Dodaj komentarz