Tag: ale sam w to nie wierzę
-
Zmierzch, czyli trzeba zmienić opozycję
Opozycja we Wschowie dojrzewa od lat. Nie ma lekko, bo wraz z nią dojrzewa też lokalna władza. Teksty pisze opozycja, gazety wydaje, blogerską twarz też…
-
Być jak Lenin
W nowej siedzibie biblioteki trafiłem na biografię Lenina. Autor Beryl Williams, wydawnictwo Ossolineum – to dobra okazja, żeby uczcić swój kolejny pobyt w byłym budynku…
-
To co się wydarzy jest przekleństwem
Przyszłość nie istnieje. Nie ma chrześcijańskiej apokalipsy, zbliżających się wyborów samorządowych, przyszłych decyzji Spółdzielni Mieszkaniowej, rozwiązujących problem wody we wschowskich mieszkaniach, jarmarku nie ma lub…
-
Stałem się wszystkim dla wszystkich, czyli rzecz o tym, jak idea miasta krąży wokół idei chrześcijańskiej wspólnoty
W prawym górnym rogu na tym blogu, do dzisiaj (ale gdyby do jutra, to i tak nie ma żadnego znaczenia) widnieje cytat z Kingi Dunin…
-
Kiedy sznurowadła nie trzymają się obuwia, miasto cierpi
Nie urażając nikogo, spraw istotnych dla miasta, które mają na nas wpływ jest nieskończona ilość. Na przykład od rana szukam dzienników Kafki, o których przecież…
-
Tadeusz Różewicz przemawia w Genui, ja rzucam papierosy, a flecista gra
Tekst z 2008 roku opublikowany na stronie portalliteracki.pl.—————————————IW 1979 roku Tadeusz Różewicz przemawia na festiwalu ‚Poesia in Pubblico’. Na spotkanie zjechali się poeci ze wszystkich…
-
,,Nadprzyrodzoność wulgarna i zdziczała”
Teoria literatury (bądź co bądź moja ulubiona teoria) ukuła swego czasu pojęcie idealnego czytelnika, który odczyta wszystkie intencje tekstu. W sumie nie wiadomo po co…
-
Odwieczny spór
Na balkonie papieros za papierosem. Od czasu, kiedy jeden z moich znajomych zwrócił uwagę na to, że można gasić papierosy w słoikach i one same…
-
Podziel się z kolegami, czym masz
Jak się nic nie wynurza z morza, to można się spodziewać, że za chwilę coś na horyzoncie zacznie niepokojąco przykuwać wzrok. Może to być jakaś…
-
W ulubionym dyskoncie obok makulatury znalazłem Bieńczyka
Miało być o Hera, koka, hasz, LSD, ale wszedłem dzisiaj do ulubionego dyskontu, zajrzałem do książek, spośród niczego znalazłem Marka Bieńczyka i to za 9,99 złotych…
