Poniżej zamieszczam treść pisma autorstwa byłego już urzędnika Ratusza. Pismo zostało wysłane w grudniu 2019 roku z urzędowego maila na urzędową skrzynkę mailową burmistrza Wschowy. Autorka tego pisma po 15 latach pracy w UMiG złożyła wypowiedzenie pod koniec 2019 roku i przestała być pracownikiem wschowskiego Urzędu. W obliczu wydarzeń, które obecnie mają miejsce, postanowiła podzielić się z opinią publiczną o powodach swojego odejścia, a tym samym pokazać atmosferę, jaka została wobec niej wytworzona.
____________________________________________________________
Pan Konrad Antkowiak
Burmistrz Miasta i Gminy Wschowa
Panie Burmistrzu, zapewne dotarła do Pana wiadomość o mojej rezygnacji z pracy w Urzędzie którym Pan kieruje. Mogę powiedzieć z prawdziwą dumą że kilkunastoletnia praca we wschowskim Ratuszu była dla mnie czymś wyjątkowo ważnym, a świadomość że służyła ona naszemu samorządowi i lokalnej społeczności dawała mi przez te lata wyjątkową satysfakcję. Przez 15 lat miałam także prawdziwe szczęście pracować ze wspaniałymi ludźmi, równie jak ja oddanymi swojej pracy.
Dlatego też Decyzja którą podjęłam była wyjątkowo trudna i przykra, ale jedyna możliwa do podjęcia, szczególnie w świetle pańskich poczynań w stosunku do mojej osoby.
Myślę tu o haniebnym informowaniu pracowników urzędu, w trakcie spotkań i odpraw służbowych, o moich osobistych sprawach i problemach, nie mających żadnych korelacji z pracą przeze mnie wykonywaną, a więc kompletnie nie rzutujących na jej jakość.
Tego rodzaju „wywlekanie” czyichś spraw, w moim przekonaniu nie licuje z urzędem jaki Pan sprawuje, a poprzez tego rodzaju działania, obniża jego wyjątkową rangę.
Co więcej, w moim mniemaniu, ten wyjątkowo niski czyn, powoduje naszą dalszą współpracę niemożliwą, także z powodu całkowitej utraty pańskiego autorytetu, również w oczach ludzi będących bezpośrednimi uczestnikami tego haniebnego incydentu, który niestety wpisuje się w szerszą tendencję charakteryzującą pański sposób sprawowania władzy.
Operowanie w przestrzeni publicznej faktami z prywatnego życia innych ludzi jest czymś wyjątkowo nieetycznym i dyskwalifikującym pod każdym względem.
Żal z tego powodu jest dla mnie trudny do wypowiedzenia. Chodzi o Kilkanaście lat mojego życia wyrażonych w moim dorobku zawodowym a postawionych na szali publicznego ujawniania moich spraw osobistych, co mnie jako kobietę szczególnie boleśnie dotyka.
Magdalena Nakoneczna
Główny Specjalista
Referat Kadr i Płac

Dodaj odpowiedź do rklanblog Anuluj pisanie odpowiedzi