W czwartek Rada Miejska podniosła stawki cmentarne. Podwyżki dotyczą opłat za groby w zależności od ich rodzaju. I tak na przykład za grób murowany pojedynczy – opłata przed podwyżką wynosiła 504 złote, a obecnie to 702 złote (30% podwyżki). Z kolei rezerwacja jednego miejsca do pochówku na 20 lat – przed podwyżką kosztowała 648 złotych, po podwyżce – 1080 złotych (67% podwyżki). Większość stawek, które podniesiono, pochodzą jeszcze z 2005 roku.
Dyskusja o stawkach cmentarnych miała miejsce 28 kwietnia (na komisji budżetu) oraz 29 kwietnia podczas sesji Rady Miejskiej. Na komisji wydawało się, że radni wraz z prezesem Spółki Komunalnej doszli do kompromisu, decydując się na to, aby podwyżki maksymalnie wyniosły 30%. Prezes deklarował, że przedstawi nowe propozycje z mniejszymi podwyżkami dzień później, czyli na czwartkowej sesji. Pomysł był taki, aby sprawdzić, czy przez dwa lata mniejsze podwyżki sprawią, że cmentarz będzie się bilansował. Gdyby okazało się, że nie, to po dwóch latach miały się pojawić się propozycje nowych stawek. Jednak na sesji – prezes SK nie odniósł się do tych wstępnych ustaleń. Nie zaproponował mniejszych stawek i ostatecznie Rada Miejska przyjęła większością głosów opłaty, z którymi można zapoznać się pod artykułem.
Uznaniowość i rozbieżność
Warto wiedzieć, że forma opłat cmentarnych ma często charakter uznaniowy. I nie dotyczy to tylko Wschowy, ale sporej ilości gmin, na co zwraca uwagę Najwyższa Izba Kontroli w swoim raporcie z 2016 roku o zarządzaniu cmentarzami komunalnymi. Czego przykładem jest wschowska opłata za nisze w kolumbarium. Według danych, jakie przedstawiono Radzie Miejskiej wynika, że średnia stawka za nisze w Zielonej Górze, Sulechowie, Lesznie i Górze wynosi 962 złote. We Wschowie – 1944 złote. A więc prawie tysiąc złotych więcej. Wspomniany raport NIK wskazywał na jeszcze większe dysproporcje. Na przykład, całkowity koszt miejsca grzebalnego za dwuosobowy grób na okres 20 lat w Luboniu (woj. wielkopolskie) wyniósł 255 zł, a w Koninie (woj. wielkopolskie) – 1980 zł. W trzech gminach wprowadzono dodatkowe zróżnicowanie opłat. Na przykład, w Luboniu opłata za miejsce grzebalne dla osób spoza tej gminy była wyższa o 400 proc., a w Siemiatyczach (woj. podlaskie) o 200 proc. (cytat za https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/nik-o-zarzadzaniu-cmentarzami-komunalnymi.html)
Nowe stawki, jakie zaproponowano we Wschowie, porównano z miastami, które wymieniłem wyżej. Z tego zestawienia wynika, że po wielu latach – opłaty za groby we Wschowie osiągną ceny, jakie obowiązują w okolicznych miastach. Można by uznać, że jest to jakiś argument, ale brakuje w nim konsekwencji. Ponieważ jeżeli mielibyśmy osiągać podobne ceny, to należałoby zmniejszyć opłatę za nisze w kolumbarium. A tego nie zrobiono. Powstaje zatem pytanie – dlaczego w jednych obszarach równamy do średniej cen, jakie przedstawiono Radzie Miejskiej, a w innych obszarach tego nie robimy. Z kolei raport NIK wskazuje, że porównywanie z innymi miastami jest niezasadne, ponieważ nie ma jednolitego wzoru, który by obowiązywał wszystkie gminy. Ceny stawek za groby powinny być regulowane przy uwzględnieniu indywidualnych uwarunkowań gminy. W związku z tym, że tak się nie dzieje, zdaniem NIK, obywatele narażeni są na ponoszenie nieuzasadnionych kosztów.
Przyczyny podwyżek
Prezes Spółki Komunalnej podwyżki opłat cmentarnych argumentował również tym, że od 2005 roku nastąpił znaczny wzrost inflacji, że podrożały koszty wywozu i utylizacji odpadów. Wzrosły: średnie wynagrodzenie, podatek od nieruchomości, ceny materiałów, środki czystości, usługi obce itp. Ponadto podał, jak w ostatnich trzech latach wyglądał bilans zarządzania cmentarzem. Za każdym razem było on ujemny. W 2020 była to strata wynosząca 43 689 złotych, w 2019 – 51 299 złotych, a w 2018 – 92 827 złotych.
Widać więc, że z roku na rok straty te są coraz mniejsze. Nie poinformowano jednak radnych – z czego one wynikają poza informacją, że zmieniła się liczba etatów. Trudno więc cokolwiek o tym deficycie powiedzieć. Poza tym dane te podano dopiero na sesji Rady Miejskiej. Komisja budżetu, która zajmowała się tą uchwała, odbyła się dzień wcześniej i to tam radni wnioskowali o więcej danych na temat opłat cmentarnych. Zwracam na to uwagę, ponieważ w mojej ocenie zabrakło czasu, aby zebrać odpowiednią ilość danych, dzięki którym można by jednoznacznie stwierdzić, że podwyżki rzeczywiście są zasadne. A z drugiej strony – dane, jakie przedstawiono radnym przed sesją Rady Miejskiej miały charakter wybiórczy. Czyli wskazano na to, że od 2005 roku wzrastają ceny w wielu obszarach, ale nie pokazano szczegółowych danych, związanych z obsługą cmentarza.
Warto też dodać, na co zwracał uwagę prezes SK, że w latach 2016-2017 zmodernizowano cmentarz komunalny we Wschowie i koszt tych prac wyniósł 457 tysięcy 618 złotych. Radni zwracali uwagę na fakt, że w tamtym czasie, pomimo tych remontów, ceny nie zostały podniesione. Pytali więc – dlaczego w tej kadencji, kiedy nie ma inwestycji na cmentarzu komunalnym – podnosi się stawki za groby. W odpowiedzi prezes zwracał uwagę na przyszłe inwestycje, związane z rozbudową cmentarza.
Stawianie znaku równości
Na koniec trzeba dodać, że przepisy, dotyczące prowadzenia cmentarza są różnie traktowane przez samorządy. We Wschowie – jeżeli dobrze się orientuję – po raz pierwszy Rada Miejska decydowała o stawkach cmentarnych, co jest zgodne z przepisami prawa. Do tej pory robiła to Spółka Komunalna. Brakuje nadal – na co zwraca uwagę NIK – odpowiednich zapisów w budżecie gminy. Ponieważ za każdym razem to w budżecie gminy, a nie w budżecie Spółki Komunalnej, powinny być planowane dochody i wydatki na cmentarz. I to z konta gminy powinny być przekazywane pieniądze na obsługę cmentarza. Dzięki czemu radni na bieżąco mieliby wiedzę – na co przekazywane są środki, jakie są koszty utrzymania cmentarza.
To oczywiście nie znaczy, że gmina nie może w związku z tym ustalać opłat cmentarnych. Może. Natomiast – w mojej ocenie – podnoszenie stawek nie powinno być dyktowane rachunkiem ekonomicznym. Są to dość subtelne różnice, ale wypowiedź prezesa Spółki z czwartkowej sesji Rady Miejskiej, w której przekonywał, że musi dbać o interes spółki i wykazywać burmistrzowi wszystkie nierentowne obszary, aby je następnie modyfikować – budzi moje zastrzeżenia. Owszem – są takie obszary komercyjne, jak usługi pogrzebowe i one powinny być w ten sposób monitorowane, ponieważ nie należą do tej samej kategorii, co cmentarze gminne, czy edukacja. Stawianie znaku równości między wszystkimi obszarami działalności spółki komunalnej wymaga dodatkowych wyjaśnień. Ponieważ część z nich ma nieco inny charakter, bo stanowi o zaspokajaniu zbiorowych potrzeb mieszkańców gminy. I tym samym zupełnie inaczej traktuje się tutaj obywatela. Nie jako kogoś, kto ma zasobny portfel, ale właśnie jako kogoś, kto bez względu na zasobność portfela, musi mieć zapewniony dostęp do tego rodzaju usług, jak kultura, edukacja, czy właśnie cmentarz gminny. Innymi słowy – spółka delegowana jest do prowadzenia cmentarza gminnego, ponieważ są to podstawowe zadania gminy. Prowadzenie już usług pogrzebowych nie należy do zadań gminy i dlatego te dwa obszary w żaden sposób nie można porównywać. Bo tak samo, jakby porównywać prywatną szkołę z publiczną. Rządzą się one innymi prawami. Publiczna szkoła musi być na terenie gminy, a obecność prywatnej zależna jest od zupełnie innych czynników.



Dodaj odpowiedź do Karol Anuluj pisanie odpowiedzi