Jest wisienka, ale nie ma tortu

Burmistrz Wschowy zdecydował się po trzech latach zrealizować część swoich obietnic wyborczych. Od stycznia rusza właśnie Senior Taxi. W nowym roku ma powstać projekt deptaka na ulicy Bohaterów Westerplatte. Przy dobrych wiatrach, za rok, można spodziewać się realizacji i tej inwestycji. Nie są to jednak już te same deklaracje, które burmistrz składał w 2018 roku. Nie mają też już tego samego znaczenia, co trzy lata temu. Wtedy stanowiły one część dużo większego i ważniejszego projektu, którego mianownikiem miała być normalność, dobre relacje z mieszkańcami, mniej politykowania, większa otwartość na NGO, politycznych przeciwników (kandydat na burmistrza nie chciał skłóconej Wschowy) itd., itp.

Wtedy te twarde obietnice, jak budowa deptaka, taksówka, boiska na wsiach itp., odgrywały zupełnie inną rolę. Miały pomóc w wygranej, ale też nadać kampanii nieco innych barw, zwrócić uwagę na kandydata, który z racji tego, że nie mieszkał tutaj na co dzień, musiał zadbać o to, by mieszkańców w jakiś sposób oczarować. Owszem, to czarowanie było wyborczą kiełbasę, ale kryła się za tym opowieść o innym mieście. Nie to, żeby kandydat, kreśląc wizję lepszej Wschowy, był w tym oryginalny. W trakcie kadencji burmistrzów Patalas i Czopek nieustannie podnoszono ten nieco idealistyczny aspekt samorządu, czyli normalność, większą empatię, odwagę w szukaniu porozumienia, większą otwartość na wspólnotę ludzi, którym zależy na gminie, jednym słowem podnoszono potrzebę wybrania kogoś, kto będzie burmistrzem wszystkich mieszkańców. I nawet jeżeli dzisiaj można by tej myśli zarzucić, że jest fatalnie naiwna, to spieszę z wyjaśnieniem, że owszem, ale nikt wtedy nie myślał, że to stanie się z dnia na dzień, tylko, że wraz z ewentualną wygraną, zacznie się proces zmian.

I właśnie na tym szkielecie/fundamencie zasadzały się takie projekty, jak deptak, czy senior taxi. Bez tego, te inwestycje, nawet sprawnie wykonane, nie miałyby już żadnego smaku, żadnej dodatkowej wartości poza tą jedną, że zrobiono jakiś projekt, że wyremontowano jakąś ulicę, że zbudowano jakieś boisko. To robili do tej pory poprzednicy i będą robić następcy. Raz lepiej, raz gorzej w zależności od środków, jakie się uda na te inwestycje zdobyć. Tym razem miało być inaczej. Inwestycje miały stanowić wisienkę na torcie lepszej, mądrzejszej i otwartej Wschowy. Została z tego wisienka, ale nie ma tortu, jest forma, ale wyprana z treści.

Foto wykorzystane w grafice: Bruno Scramgnon z Pexels

1 Comment

Dodaj komentarz