O Bytomiu Odrzańskim pisałem wcześniej – TUTAJ oraz – TUTAJ
W 2016 roku wybuchła w Bytomiu Odrzańskim afera (dla jednych duża, dla innych mała), związana z zawyżonymi dietami, jakie otrzymywał co miesiąc tamtejszy przewodniczący Rady Miejskiej. Wszystko zaczęło się od tego, że w grudniu 2015 roku, jak pisał portal tygodnikregionalna.pl do biura rady wpłynął projekt uchwały, podwyższający przewodniczącemu dietę o 100 złotych. Przewodniczący przed szykowaną podwyżką pobierał od 1 stycznia 2014 roku 1806 złotych. Szykowało się więc od stycznia 2016 roku – 1906 złotych co miesiąc. Problem polegał na tym, że stara dieta (przed podwyżką), jak i nowa znacząco przekraczały najwyższą stawkę, jaką przewodniczący mógłby pobierać. Dokładnie o 482 złote przed planowaną podwyżką, po podwyżce byłoby to 582 złote. Radni zrobili raban, zajęły się tym media, nawet Regionalna Izba Obrachunkowa w 2016 roku przeprowadziła kontrolę, w czasie której między innymi sprawdziła pod tym kątem uchwałę z 12 grudnia 2013 roku, która przyznawała przewodniczącemu tak wysoką podwyżkę. Kontrola RIO w tym aspekcie nie zostawiła wątpliwości. Przewodniczący pobrał łącznie przez dwa lata o 11 547, 60 złotych za dużo. Winny temu – czytamy w wystąpieniu pokontrolnym RIO z 19 maja 2016 roku – jest burmistrz i sekretarz gminy, a gmina według zaleceń RIO miała wyegzekwować od przewodniczącego zwrot niesłusznie pobranej diety w tak dużej wysokości.
Są winni, ale nikt nie poniesie konsekwencji
Burmistrz przyznał, że to jego wina, ale nie zamierzał domagać się zwrotu nadwyżki. Lokalne media kontaktowały się w tej sprawie z prawnikami, Fundacją Batorego i wszyscy byli zdania, że nie można tego tak zostawić. Burmistrz miał jednak swoje opinie i na tym sprawa się zakończyła. Tygodnikregionalna.pl pisał wtedy, że przewodniczący Rady Miejskiej pobierał tak wysoką kwotę od dawna i nadwyżki uzbierało się łącznie około 50 tysięcy.
Nadwyżki od 32 złotych po 482 złote
Aż tyle jednak się nie uzbierało, niemniej prawdą było, że przewodniczący pobierał zawyżoną dietę od dłuższego czasu, a dokładnie od 1 stycznia 2008 roku. Z tym, że wtedy uchwała zawyżała przewodniczącemu miesięczną dietę raptem o 32 złote więcej niż zezwalały na to przepisy. Dietę od tamtej pory miał podwyższaną systematycznie: w 2009, 2011, 2013 i 2014. W 2009 pobierał więcej miesięcznie już o 108 lub 160 złotych (do tej rozbieżności jeszcze wrócę), od 2011 roku było to 275 złotych więcej miesięcznie, od 2013 było to już o 424 złote więcej, a od wspominanego tutaj 2014 o 482 złote więcej. Łącznie więc przez ten okres uzbierało się ponad 26 tysięcy lub ponad 27 tysięcy niesłusznie pobranej diety. Rozbieżności wynikają z kwoty bazowej, która jest podstawą do wyliczenia maksymalnej stawki radnych w latach 2009-2010. Najprawdopodobniej była to kwota, obowiązująca od 2008 roku do 2016, czyli 1766, 42. Trafiłem jednak i na takie dane, że w latach 2009-2010 była ona większa i wynosiła 1835, 35, co wydaje się niemożliwe, niemniej uwzględniam tę kwotę na wypadek pomyłki. Wyniki wtedy są na korzyść przewodniczącego Rady Miejskiej, tzn., że pobierana nadwyżka nie wynosiłaby w tych dwóch latach 160 złotych miesięcznie, a 108. System obliczania diety radnych, a więc i przewodniczącego zamieszczam na końcu artykułu.
Bez kontroli przez osiem lat
W mojej ocenie warto przyjrzeć się temu bliżej. W latach, kiedy przyznawano przewodniczącemu podwyżkę ponad stan, podwyższano wynagrodzenie również burmistrzowi i radnym. Były to lata: 2008, 2009, 2011 i 2014. W 2013 również ustalano podwyżki dla przewodniczącego i radnych, ale wtedy burmistrzowi nie podnoszono pensji. Radni na tym tle otrzymywali ochłapy, ale warto wiedzieć, że tak burmistrzowi, jak i przewodniczącemu wyliczano dietę i pensję w oparciu o tę samą kwotę bazową. Różnica była tylko taka, że w przypadku przewodniczących rad miejskich przemnażało się kwotę przez 1, 5, a burmistrzowi przez cyfrę – 7. Gdyby w tym 2016 roku, kiedy urwały się nadwyżki przewodniczącemu, RIO sprawdziło od początku, jak to wyglądało, przekonałoby się, że nie był to jednorazowy wypadek. Przewodniczącemu podnoszono dietę ponad stan pięciokrotnie w czasie dwóch kadencji. Pięciokrotnie zawyżano dietę w oparciu o tę samą kwotę bazową. Ta kwota nie rosła, ale podwyżki diety przewodniczącego jak najbardziej. Najpierw minimalnie, bo o 32 złote miesięcznie, a potem coraz więcej i więcej. Nikt na to nie reagował przez dobrych osiem lat – ani media, ani kontrole, ani burmistrz, ani radni, nikt.
Co miesiąc dieta, sesji jak na lekarstwo
Trzeba mieć na uwadze fakt, że przewodniczący pobierał miesięczny ryczałt, czyli miesiąc w miesiąc wpadała mu do kieszeni dieta z nadwyżką, pomimo tego, że Bytom Odrzański, w porównaniu do innych gmin w woj. lubuskim (sprawdziłem do tej pory wszystkie gminy z powiatu nowosolskiego, zielonogórskiego i dwie z powiatu świebodzińskiego) miał najmniejszą ilość zwoływanych sesji rad miejskich. W kadencji 2006-2010, kiedy zaczęły się nadwyżki dla przewodniczącego, zwołano 39 sesji. W latach 2010-2014, kiedy nadwyżki były coraz większe, zwołano 29 sesji. Owszem, kadencję później (2014-2018) zwołano jeszcze mniej, bo 27, ale przewodniczącym była nadal ta sama osoba. Spośród gmin, które do tej pory przejrzałem pod tym kątem, nie ma ani jednej z takim dorobkiem.
Jak przelicza się diety radnych i rządy PO oraz PiS
Warto też wiedzieć, że kiedy naliczenia nadwyżek miały miejsce, w Polsce rządziła Platforma Obywatelska. Skończyło się to wraz z przyjściem PiS do władzy. Czy za tym kryje się jakaś prawidłowość? Trudno powiedzieć, ale na pewno warto to zbadać.
W jaki sposób przeliczane są diety radnych? Za każdym razem, co roku:
1. Podawana jest przez Radę Ministrów kwota bazowa dla osób, zajmujących kierownicze stanowiska państwowe.
2. Kwotę należały przemnożyć przez przelicznik, który jest określany w ustawie o samorządzie. W interesujących nas latach wynosił on – 1, 5.
3. Następnie uzyskaną kwotę trzeba pomniejszyć o 25% dla gmin poniżej 100 tysięcy mieszkańców lub 50% dla gmin poniżej 15 tysięcy mieszkańców. I dopiero wtedy uzyskamy maksymalną wysokość diety, jaką może otrzymać przewodniczący Rady Miejskiej w Bytomiu Odrzańskim.
4. Przykład.
W 2013 roku wyglądało to tak:
Kwota bazowa – 766, 42
Mnożymy przez przelicznik: 766, 42 x 1,5 = 2649, 63
Dla Bytomia Odrzańskiego (gmina poniżej 15 tys. mieszkańców) odejmujemy z powyższej kwoty 50%, czyli:
2649, 63 – 50% = 1324, 815. I to była wtedy maksymalna kwota, jaką mógł otrzymać przewodniczący Rady Miejskiej.
Otrzymywał natomiast – 1748 złotych.
Nadwyżka – 423, 18 złotych.
Foto wykorzystane w grafice: Valeria Boltneva z pexels
___________PRZEMYŚL WSPARCIE DLA NOWYCH OPINII __________
Jeśli chcesz wesprzeć Nowe Opinie, możesz to zrobić poprzez portal zrzutka.pl – https://zrzutka.pl/72ucvn
