,,W szczególności” radni opozycji się mylą

Dwie nadzwyczajne sesje Rady Miejskiej zdarzyły się w ostatnich dwóch miesiącach. Jedna 14 września, a druga 13 października. Przyjęło się nazywać takie sesje nadzwyczajnymi, ponieważ zwoływane są na wniosek burmistrza lub ustalonej liczby radnych. Te nadzwyczajne sesje mają miejsce wtedy, kiedy istnieje pilna potrzeba przegłosowania jakiejś uchwały. Zazwyczaj są to uchwały, związane za zmianami w budżecie. Mówi się więc o tych sesjach, że są nadzwyczajne, bo w normalnym, zwyczajnym trybie zwoływane są przez przewodniczącą Rady Miejskiej.

Ostatnio, czyli 14 września i 13 października spierano się o to, co powinien zawierać porządek obrad sesji nadzwyczajnej. Radni opozycji (Przemysław Gliński i Katarzyna Owoc-Kochańska) byli zdania, że każda sesja powinna obejmować co najmniej 6 punktów, ponieważ tak mówi statut gminy Wschowa i ich zdaniem nie ma wyjątku od tej reguły. Zapis w statucie brzmi następująco, cytuję:

Porządek obrad obejmuje w szczególności: 1) przyjęcie protokołu z obrad poprzedniej sesji, 2) sprawozdanie z działalności Burmistrza w okresie międzysesyjnym, zwłaszcza z wykonania uchwał Rady, 3) rozpatrzenie projektów uchwał i podjęcie uchwał, 4) interpelacje i zapytania radnych, 5) informację o udzielonych odpowiedziach na interpelacje zgłoszone na poprzednich sesjach, 6) wolne wnioski, zapytania i informacje.

Sesje nadzwyczajne natomiast we wrześniu i październiku składały się (nie licząc otwarcia i zamknięcia obrad) z 2 punktów (wrzesień) i 3 punktów (październik). Były to: 1) przyjęcie wniosków do porządku obrad, 2) przyjęcie protokołu z poprzedniej sesji (w październiku), 3) podjęcie uchwały.

Radca prawny Rafał Jedyński na wrześniowej sesji tłumaczył, że zwrot ,,w szczególności” nie wskazuje, że jest to obligatoryjny porządek obrad (czyli to nie oznacza, że sesja musiałaby za każdym razem zawierać wymienione punkty), fraza ,,w szczególności” zwraca jedynie uwagę na to, jakie punkty mogą znaleźć się w porządku obrad. Gdyby w statucie ten zapis brzmiał ,,porządek obrad sesji powinien zawierać lub zawiera”, wtedy byłby to zapis obligatoryjny (czyli każda sesja musiałaby zawierać wszystkie wymienione punkty). Dalej radca prawny tłumaczył, że w statucie jest zapis ,,w szczególności”, co należy rozumieć jako przykładowy porządek obrad. I że dotyczy on tzw. sesji zwyczajnej, czyli zwoływanej przez przewodniczącą Rady Miejskiej. A, że wschowski statut nie zawiera odrębnych zapisów nt. tzw. sesji nadzwyczajnej, to jej formułę reguluje ustawa o samorządzie gminnym, w której mowa jest o tym, że burmistrz zwołuje taką sesję wraz z proponowanym porządkiem obrad (który to porządek nie jest w żaden sposób zdefiniowany, zatem od burmistrza zależy, jakie punkty będą realizowane podczas sesji)

13 października sytuacja się powtórzyła. Radny Przemysław Gliński po raz kolejny zwracał uwagę, że porządek obrad jest wadliwy. Tym razem na sali obecny był radca prawny Mateusz Kondracki. Tłumaczył on, że fraza ,,w szczególności” wskazuje na to, że mamy do czynienia z katalogiem otwartym, który nie obliguje osobę, zwołującą sesję, by zawarła wszystkie punkty, wymienione w statucie.  Radny Gliński nie zgadzał się z tłumaczeniem radcy prawnego, a radna Katarzyna Owoc-Kochańska dziwiła się, że: a) radca prawny po studiach prawniczych nie rozumie tak prostych spraw, b) przewodnicząca pozwala na łamanie przepisów.

Kilkakrotnie wyrażałem opinię, że czwarty rok kadencji wschowskiego samorządu wszedł w fazę schyłkową. Rada Miejska stała się miejscem dyskusji, które poza dyskutującymi nikogo w gminie nie interesują. Zarzuty z jednej (rządzącej) i drugiej strony (opozycyjnej) są coraz bardziej zapalczywe, pytania coraz mniej istotne, a poziom zaufania pomiędzy uczestnikami Rady Miejskiej dawno osiągnął poziom zerowy (w skali 1-10, gdzie 10 oznacza najwyższy, możliwy poziom zaufania). Nie warto też moim zdaniem na tym etapie spierać się kto jest bardziej temu winny, bo jedyną, oczekiwaną zmianą, która może przeciąć ten gordyjski węzeł są następne wybory samorządowe. Przykre jedynie jest to, że jesteśmy świadkami upadku Rady Miejskiej (w całości) i że będziemy się temu jeszcze przyglądać przez kilkanaście miesięcy (jeżeli kto ma cierpliwość). Dobra wiadomość jest taka, że to się wcześniej, czy później skończy.

Niemniej warto powiedzieć, że w tym konkretnym przypadku radcy prawni słusznie zwracają uwagę, że: 1) zapis ,,w szczególności” nie jest jednoznaczny z zapisem ,,powinien, musi, zawiera” itp. b) fraza ,,w szczególności” w tym konkretnym przypadku nie wymusza obrad w ustalonym porządku, a podaje przykładowy zestaw punktów. Wystarczy wrzucić w przeglądarkę interesującą nas frazę i przeczytać, jak jest ona rozumiana w porządku prawnym. Przeczytać o tym można TUTAJ i TUTAJ. Za każdym razem jest to tłumaczone tak, jak robili to radcy prawni na sesjach Rady Miejskiej. Warto też przejrzeć pod tym kątem ustawę o samorządzie gminnym, badając, w jaki sposób fraza ,,w szczególności” jest używana i co z tego wynika.

Nie ma więc łamania tutaj przepisów i nie ma się też co dziwić, że radca skończył prawo, ale nie rozumie prostych spraw, bo wynika z tego, że doskonale radcy te kwestie rozumieją, tylko nikt nie chce przyjąć ich tłumaczeń. A dzieje się tak, jak już napisałem wyżej, bo mamy fazę schyłkową Rady Miejskiej i nic, ani nikt już tego nie zmieni.

Foto wykorzystane w grafice: Julia Larson z Pexels

___________PRZEMYŚL WSPARCIE DLA NOWYCH OPINII __________

Jeśli chcesz wesprzeć Nowe Opinie, możesz to zrobić poprzez portal zrzutka.pl – https://zrzutka.pl/72ucvn

4 odpowiedzi

  1. Czasem się zastanawiam nad prawdziwym celem tej analizy. Zawsze są dwie strony medalu, zawsze są dwie interpretacje czynu, słowa. Są wprawdzie sytuacje, które najlepiej zdławić milczeniem ale to nie ta sytuacja. Radcy nie mieli tu 100% słuszności, wykonali swoje zadanie za garść srebrników. Po latach ich pracy wiemy, że staną za tym, który dobrze zapłaci- a nasze prawo pozwoli im głosić słowo równie prawdziwe jak kłamstwo. A Pan Panie Redaktorze kim jest w tej grze słów i skal?

    Polubienie

    1. To nie jest analiza, a raczej relacja z komentarzem. Sam komentarz nie po raz pierwszy ma taką, a nie inną wymowę. Nie sądzę, żeby zawsze były dwie strony medalu. Są sprawy oczywiste, które nie wymagają interpretacji i dzielenia włosa na czworo. Ma Pan/Pani prawo twierdzić, że radcy nie mieli 100% słuszności, ale jestem odmiennego zdania, co opisałem w tekście. Kim jestem w tej grze słów i skal? Błagam, nie ma tutaj żadnej gry słów i skal. Jest prosta sytuacja, którą opisałem. To nie jest ,,Sprawa Dantona” 😉 żeby taką miarę do tego przykładać.

      Polubienie

      1. Panie Redaktorze, prawo stworzono dla idei prawdy. Dziś, i od wielu wieków zresztą, stało się zabawką w rękach rządzących, narzędziem manipulacji, której poddało się wielu mędrców. Oczywiście każdy ma możliwość swojego osądu, jednak zbyt łatwo oddał się Pan pobieżnej analizie. Zwrot ” w szczególności” nie zamyka możliwości, nie kreuje zasady jednoznaczności – owszem, ale ustala kanon norm, które minimum zawrzeć musi pomysłodawca spotkania uchwałodawczego.

        Polubienie

  2. Wątpię, żeby prawo stworzono dla idei prawdy, bo nie wiem, co Pan/Pani rozumie pod tym pojęciem. Co do drugiego zdania – Pan/Pani robi z tego jakieś uniwersalne prawo. Które prawo stało się zabawką w rękach rządzących? Np. zapisy, gwarantujące zasiłek dla bezrobotnych są zabawką w rękach rządzących? Nie wiem kompletnie co miałoby wynikać z Pani/Pana uogólnienia. Co do oceny mojej pobieżnej rzekomej ,,analizy” – jeszcze raz napiszę, wszystko, co mam do powiedzenia na ten temat zamieściłem w tekście.

    Polubienie

Dodaj odpowiedź do rklanblog Anuluj pisanie odpowiedzi

The enchanting psychedelic literature.

Welcome to Psychedelic. Here, we're dedicated to exploring the transformative power and profound insights found within the pages of psychedelic-inspired books and literature.