Kategoria: Archiwum bloga ,,Ale sam w to nie wierzę”
-
List dziewiąty na gruzach monogamii
Mój drogi ja z innego komputera Znowu przyjdzie nam rozmawiać dookoła naprzemiennego rodzicielstwa? Byłoby szkoda. Ale zdaję sobie sprawę, że nie sposób omówić tych wszystkich pomysłów,…
-
List ósmy, w którym ojcowie nie mają zbyt wielkiej reputacji
J.: Zawsze możemy wrócić. Nie jesteśmy uwiązani. Nikt nam nie pomoże przecież. Odwrotnie. Raczej przeszkodzi. Więc gdybyś koniecznie chciał któryś z wątków poliamorii koniecznie wydobyć…
-
List siódmy do którego nie mam dostępu
Mój drogi ja z innego komputera Z poliamorią mamy koniec? Nie napiszemy nic więcej. Skąd przyszła? Dokąd zmierza? Nic o Joannie Erbel? Twojej, mojej ulubionej aktywistce…
-
List szósty czyli córka botanika w naszych małych ciasnych domach nie musi po sobie sprzątać
J.: Nic o poliamorii. Żadnych nawet podejrzeń/ustępów/skojarzeń. Nic. Widziałem wczoraj bociany. Kilkadziesiąt. No może kilkanaście. Wiesz, że unoszą się w górę tak niezdarnie, jakby co…
-
List piąty: nie mogłem się skrzyknąć
Drogi mój Ja z innego komputera Nie spałem. Wyobrażam sobie czasami, że budzę się i wszystkie części ciała mam w odstępach rozrzucone po prześcieradle. Guziki na…
-
List czwarty czyli fantastyczność spacyfikowana
J.: A co mnie obchodzi do kiedy Witkacy pisał listy? Masz to gdzieś na półce? Te pozostałe tomy? No chyba wątpię. Więc jak nie mam…
-
List trzeci: na zewnątrz jest Babilon
Drogi mój ja z innego komputera Wyskoczyłeś z tymi listami Witkacego w jakichś tam latach, jakby innych nie było. Pisał do Jadwigi nie tylko do 1927,…
-
List drugi: na początku tak nie było
J.: Nie wiem czy czytałeś kiedyś listy Witkacego do żony z lat 1923-1927? Gdybyś nie czytał, to polecam. Znajdziesz na drugiej półce od dołu, zaraz…
-
List pierwszy: co normą jest, a co nie jest
Drogi mój ja z innego komputera Miało być o poliamorii, ale uznałem, że potrzebny będzie wstęp. Że ja kilka słów napiszę, potem może ty, potem znowu…
-
Ja i ja z innego komputera
Frakcja przez chwilę dała się uwieść jakimś odległym horyzontom młodości i niemal na całe wakacje zawiesiła działalność na blogu. A potem odwiesiła i znowu pisze.…
