W czerwcu tego roku miną dwa lata od nieuzasadnionego wypowiedzenia umowy o pracę pełnomocniczce burmistrza ds. profilaktyki i młodzieży. Zanim kilka słów napiszę o tym, na co zwrócił uwagę Sąd w tej sprawie (cały wyrok wraz z uzasadnieniem, znajduje się pod artykułem), przypomnę dyskusję, jaka odbyła się 24 czerwca 2019 roku podczas VIII sesji Rady Miejskiej we Wschowie. Wtedy to opinia publiczna dowiedziała się, że w wyniku nowego regulaminu organizacyjnego Urzędu, pracę straciła pani pełnomocnik ds. profilaktyki i młodzieży. Swoją drogą polecam przesłuchanie tej dyskusji – TUTAJ od 24 minuty nagrania do 28 minuty.
Burmistrz Konrad Antkowiak twierdził wtedy, że likwidując stanowisko pracy pani pełnomocnik, zaproponował Jej inne miejsce pracy. Że nie było w tym złych intencji, ale pani pełnomocnik nie przyjęła tej propozycji, więc dostała wypowiedzenie. Radny Miłosz Czopek stwierdził wtedy, że przecież likwidacja tego stanowiska jest pozorna, bo wszystko, co było przypisane pełnomocnikowi, jest zadaniem własnym gminy. Burmistrz nie potrafił na to odpowiedzieć, nie odniósł się do tego. Chyba nie mógł, bo skoro twierdził, że nie miał złych intencji, kiedy proponował inne stanowisko, to jak odpowiedzieć na pytanie o pozory, które stwarzał. Pominął więc to i jeszcze raz powtórzył, że proponował przesunięcie zewnętrzne. Kiedy radny Miłosz Czopek dalej dopytywał o te sprawy, pytając, czy oferta nowego stanowiska była adekwatna do kwalifikacji – burmistrz odpowiadał, że była adekwatna. Jeżeli Państwo przesłuchacie tę rozmowę, to usłyszycie również wypowiedź pani przewodniczącej Rady Miejskiej, która twierdziła, że osoba, której burmistrz złożył wypowiedzenie, nie była kierownikiem, tylko pełnomocnikiem.
Niezgodne z prawem
Ta rozmowa z 24 czerwca 2019 roku jest dobrym przykładem na to, jak można wprowadzać w błąd opinię publiczną i robić wrażenie, że wszystko jest dobrze. Niedługo miną dwa lata od tamtej ściemy, a nikt – ani burmistrz, ani jego klakierzy nie przyznali publicznie, że cały zabieg z likwidacją stanowiska pełnomocnika, a potem wypowiedzenie umowy było nieuzasadnione i naruszało przepisy Kodeksu Pracy. Proszę przyjrzeć się tej sesji. Obok burmistrza siedzi radca prawny, a sesję prowadzi pani przewodnicząca. Za chwilę się okaże, kiedy Sąd zajmie się tą sprawą, że stanowisko pełnomocnika było stanowiskiem kierowniczym, co zapewne zaskoczyło panią przewodniczącą, która na sesji była innego zdania. Wypowiedzenie zaś umowy było niezgodne z prawem. Po pierwsze dlatego, że stanowisko pracy definiuje się zupełnie inaczej, niż zrobił to burmistrz. Jak czytamy w uzasadnieniu do wyroku każde stanowisko ma przypisane konkretne zadania i pełni konkretną funkcję. Kiedy więc naprawdę likwiduje się to stanowisko, to znaczy, że likwiduje się wszystkie te konkretne zadania. To znaczy, że od tej pory gmina nie powinna wykonywać zadań, które w tamtym czasie wykonywała pani pełnomocnik. Jak wykazał Sąd okazało się to niemożliwe z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że zadania, wykonywane przez panią pełnomocnik, należą do zadań własnych gminy. Po drugie dlatego, że po zwolnieniu pani pełnomocnik, jej zadania zostały przekazane innemu pracownikowi Urzędu Miasta i Gminy Wschowa oraz podpisano umowę z jedną z pań sołtysek, aby fragment zadań zwolnionej osoby, mógł być kontynuowany (nie będę wchodził w szczegóły tej sytuacji, dokładnie jest to opisane w wyroku).
Nie było likwidacji stanowiska
Zatem – Sąd stwierdził, że wbrew temu, co twierdził burmistrz, reorganizacja Urzędu nie spowodowała likwidacji tego stanowiska. Innymi słowy – likwidacja była pozorna, burmistrz chociaż mówił, że stanowisko zlikwidował, to w myśl prawa, nie dokonał rzeczywistej likwidacji.
W tej sprawie jest jeszcze jeden ważny czynnik, na który zwraca uwagę Sąd. Powódka, czyli była już pełnomocniczka ds. profilaktyki i młodzieży powinna poznać kryteria wyboru pracownika do zwolnienia. Co to znaczy? Ano tyle, że w takich sytuacjach, kiedy wypowiada się umowę o pracę i to wypowiedzenie nie jest z winy pracownika, należy dokonać analizy kompetencji osób, które wykonują lub będą wykonywać zadania, które wcześniej wykonywała pani pełnomocnik. Innymi słowy – Urząd powinien przed wypowiedzeniem przeprowadzić analizę i na tej podstawie wytypować pracownika do zwolnienia. Z taką informacją była pełnomocnik również się nie spotkała. Na pytanie Sądu – co zdecydowało o zakwalifikowaniu pani pełnomocnik do wypowiedzenia umowy – burmistrz nie potrafił odpowiedzieć. Nie wiedział. Wszystko wiedział 24 czerwca na VIII sesji Rady Miejskiej we Wschowie, ale już przed Sądem nie znał odpowiedzi na to, wydawałoby się proste pytanie. Nie muszę dodawać, że Sąd przyznał pani pełnomocnik odszkodowanie w związku z nieuzasadnionym zwolnieniem z pracy.
Poniżej wyrok i uzasadnienie.

Dodaj odpowiedź do Anonim Anuluj pisanie odpowiedzi